wariant_b
23.10.10, 10:53
"- Każdy, kto podnosi rękę na brata, każdy kto przelewa braterską krew, jest godny potępienia.
Nawet jeśli jest to szaleniec, ale jeśli gdzieś w jego szalonej głowie mieszały się motywy
niezrozumiałe dla nas, z jakimiś poglądami, nienawiścią o podłożu politycznym, trzeba mówić
o tej zbrodni jako bratobójczej "
- powiedział prezydent Komorowski, chyba wreszcie znajdując adekwatną retorykę
i dyskretnie nawiązując do katastrofy smoleńskiej.