Kwaśniewski: szanse Belki 50 procent

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 08:06
Cytat Prezydenta: Jeśli by się nie powiodła misja profesora Belki, to boję
się, ze będziemy zmierzać w szybkim tempie do szybszych wyborów.

Czemu Pan Prezydent się boi ? Tu nie ma się czego bać.
    • Gość: WROŻ Re: Kwaśniewski: szanse Belki 50 procent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 08:44
      KWACH OBSTAWIA SIĘ SWOIMI LUDŻMI , BO JUŻ NIEDŁUGO BĘDZIE MIAŁ POPARCIE NA
      POZIOMIE SLD .MILLER NIE CHCIAŁ SIE PODPORZĄDKOWAĆ TO GO WYKOŃCZYŁ!!!!!!!!!!!
      • Gość: 2345 Re: Kwaśniewski: szanse Belki 50 procent IP: *.core.virnet.pl 06.04.04, 10:41
        Święta prawda.
        • Gość: x Kwaśniewski mruzy oczy bo klamie jak kazdy z sld IP: *.comarch.pl 06.04.04, 12:30
          • Gość: chinczak Kolejny wielki niewypal sliska glizdo! Wpaduwa! IP: 61.149.8.* 07.04.04, 02:56
            Nic nie wychodzi z tej nominacji Belki, koniec okraglego stolu! Koniec
            sprzedwczykow i zydokomuny! Huuraaa!
    • Gość: ojciec Najlepiej wychodzi mu wysylanie naszych IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.04, 08:58
      synow na wojne w iraku ktorej my ojcowie nie chcemy!!!
    • Gość: andy Re: Kwaśniewski: szanse Belki 50 procent IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 06.04.04, 09:28
      kwaśniewski to pseudo prezydent.szkoda 10 lat straconych jak towarzysz
      jaruzelskiego.tylko wojna z pzpr i kwaśniewskim zmieni kraj na lepsze.
    • Gość: rosenkranc Re: Kwaśniewski: szanse Belki 50 procent IP: 195.205.222.* 06.04.04, 09:58
      zmieniając słynną maksymę Leppera - SLD musi odejść,Kwaśniewski też :P
    • tow1sekr Kwaśniewski 0 procent 06.04.04, 10:00
      Te rumiany nierób pałacowy coś się taki hiperaktywny ostatnio zrobił? Uważaj,
      bo cie przesilenie wiosenne dopadnie i będziesz musiał leżeć tydzień bezczynnie
      (jak zwykle). Jest taka propozycja - zlikwidować urząd prezydenta. Oszczędności
      dla państwa będą niewymierne. Może alkajda pomoże rozpriedalając pałac
      rumianego nieroba wpizdu.
    • Gość: Tomasz Toz to przeciez grozba... IP: *.toulouse.inra.fr / *.toulouse.inra.fr 06.04.04, 10:10
      "Nie podporzadkujecie sie wy z SLD to bedziemy mieli wybory, z ktorych malo kto
      z Was przetrwa w polityce"
      Zapewne "strachliwe" SLD sie wystraszy i go poslucha. Problem jednak w tym, ze
      sa tam takze politycy majacy ambicje, i teraz beda chcieli wreszcie mowic
      swoim "lewicowym" glosem. Zgoda na prezydenckie warunki oznacza natomiast
      calkowita marginalizacje SLD juz teraz, a to nie wrozy tej partii niczego
      dobrego po wyborach, ktore predzej, lub pozniej nastapia.

      Ciekawy, i rozniacy sie od wiekszosci komentarzy jest felieton Bronislawa
      Lagowskiego w "Przegladzie", http://www.przeglad-tygodnik.pl/

      Bronisław Łagowski

      Anarchia na górze

      Gdy nadciąga rzeczywiste niebezpieczeństwo, nie czas dzielić włos na czworo,
      oceniać je z jednej strony, z drugiej strony i pocieszać się, że nie ma tego
      złego, co by na dobre nie wyszło. Zagrożeniu należy stawić czoła wszystkimi
      dostępnymi środkami. Samoobrona jest niebezpieczeństwem dla Platformy
      Obywatelskiej i innych partii, mocno zasiedziałych pod zmiennymi nazwami na tak
      zwanej scenie politycznej. Nic dziwnego, że one przyjmują postawę agresywną i
      zwołują się na wojnę przeciw Lepperowi. Czy Samoobrona jest tak samo groźna dla
      całego społeczeństwa jak dla partii, tego należałoby dopiero się dowiedzieć.
      Trzeba by zacząć od ustalenia tożsamości, a to byłoby niełatwe. Samoobrona się
      zmienia, podobnie jak jej przywódca, który zaczynał niedawno jako nieforemny
      protestowicz powiatowy, prawie chuligan, a dziś porusza się wśród elity
      politycznej nie gorzej niż ci, co do niej weszli jako doktorzy nauk i
      stypendyści Fulbrighta, przewyższając ich nieraz pod względem rozumu. Zwłaszcza
      w tych dniach, gdy politycy wszystkich partii kompromitują się swoimi
      działaniami anarchizującymi państwo od góry i przedstawiają je w Europie w
      najgorszym świetle, rzuca się w oczy spokojne zachowanie Leppera. Kto się
      okazał bardziej antyeuropejski w rzeczywistych działaniach: Lepper czy
      Platforma Obywatelska ze swoją śmiercią za Niceę? W ogóle okazało się, że linia
      podziału na zwolenników i przeciwników Unii Europejskiej przebiega gdzie
      indziej, niż przedtem sądzono, i inaczej się wyraża. Samoobrona nie będzie
      umierać ani za Niceę, ani za preambułę do konstytucji, ani za żadne inne
      głupstwa, ale będzie twardo i z pewnością niegrzecznie bronić polskiej
      produkcji. Na tym polega jej wyższość nad innymi partiami. Taką mam nadzieję.
      Wątpię, czy w Samoobronie znajdzie się wystarczająca ilość ludzi zdolnych do
      pełnienia funkcji poselskich, nie mówiąc o rządowych. Nie wierzę, że w wypadku
      zwycięstwa wyborczego mogłaby utworzyć sama efektywny rząd. Jej program
      socjalny przyniósłby tylko szkody, może nie aż takie, jakie
      spowodowała "Solidarność" w roku 1981 i których nie udawało się usunąć przez
      dziesięć lat, ale z pewnością byłyby one znaczne. Samoobronie nie będzie łatwo
      uwolnić się od składnika anarchicznego, pozornie równoważonego przez (też
      niepokojące) wypowiedzi przewodniczącego w duchu autorytaryzmu. Pod żadnym
      pozorem nie wolno usprawiedliwiać skłonności działaczy Samoobrony, a zwłaszcza
      jej przewodniczącego do wygłaszania bezpodstawnych oskarżeń, miotania obelg,
      poniżania przeciwników. Nie jest usprawiedliwieniem fakt, że bezczelne
      oskarżycielstwo stało się w Polsce demokratycznej powszechnym zwyczajem. Nie od
      Leppera się zaczęło i nie on doprowadził je do skrajności, ale tylko jego za to
      się potępia. Czy oszczerstwa wykrzykiwane w idiomie plebejskim są większym złem
      niż wygłaszane w języku inteligenckim? Czym się pod istotnym względem od
      Leppera różni inny wicemarszałek Sejmu, Tomasz Nałęcz, który na prawo i lewo, w
      telewizji i w gazetach zniesławia ludzi na podstawie wniosków, do jakich
      doszedł swoim nielogicznym umysłem, gdy próbował ogarnąć ilość informacji
      przekraczającą jego zdolności percepcyjne? Redaktor gazety (okazuje się, dość
      szmatławej) wychodzącej w Policach koło Szczecina zniesławiał miejscowego
      działacza samorządowego. Wyrokiem sądowym nakazano mu opublikowanie
      sprostowania i przeproszenie pomówionego. Dziennikarz nie podporządkował się
      wyrokowi sądowemu, co pociągało odwieszenie wyroku trzech miesięcy aresztu.
      Prawie całe dziennikarstwo stanęło w jego obronie. Rzecznik Praw Obywatelskich
      uznał, że jego rolą jest obrona nie obywatela zniesławionego, lecz tego, który
      rzuca oszczerstwa. Jak wybronić skazanego od kary, zastanawiał się publicznie
      prezydent RP, a także marszałek Sejmu. Niezawisły (dopóki nikt na niego presji
      nie wywierał) sąd częściowo ustąpił i prawdopodobnie ugnie się przed naciskami
      Rzecznika Praw Obywatelskich i gazet. Czy w takiej atmosferze ludzie Samoobrony
      odnajdą motyw do poprawy?
      O wiele poważniejsze niebezpieczeństwa niż mało prawdopodobne rządy Samoobrony
      rodzą się w głębi społeczeństwa, które nie tylko nie czyni postępu, jeśli
      chodzi o formy współżycia czy obyczaje polityczne, lecz przeciwnie, spada na
      coraz niższy poziom. Na wprowadzenie do Sejmu przez SLD pana Florka można było
      wzruszyć ramionami, dopóki taki zabieg mógł się wydawać czymś wyjątkowym.
      Okazuje się, że był to czyn pionierski. Na listę kandydatów do parlamentu
      europejskiego Platforma Obywatelska wpisała śpiewaka operowego. Żeby w tym
      parlamencie najlepiej śpiewał. I kierowcę wyścigowego. Żeby najszybciej
      dojeżdżał. Ktoś wpadł na pomysł zrobienia prezydentem Polski prezentera
      telewizyjnego, młodego człowieka, z którego nie wiadomo jeszcze co wyrośnie,
      ale na razie umie on tylko odtwarzać komunały i obłe frazesy, jakich się
      naczytał i nasłuchał w mediach polskich i zagranicznych. Całą książkę z takich
      zdań ułożył. Rola polityka w Polsce jest tak łatwa, że może nim być każdy, kto
      posiada minimum zewnętrznej ogłady. Jeżeli już okazyjnie politykiem stał się,
      to partyjniacki ustrój sprzyja temu, aby pozostał nim bardzo długo, niezależnie
      od szkód, jakich narobi.
      Można się obawiać, że Samoobrona, jeśli zdobędzie władzę, zechce ją sprawować z
      pogwałceniem reguł konstytucyjnych. Wówczas partie, które będą się sprzeciwiać,
      postarają się zatrzeć pamięć o tym, co same teraz robią. W tych tygodniach ze
      wszystkich sił starają się pogwałcić konstytucję, a prezydent, który jest jej
      strażnikiem, jakoś słabo ją strzeże. Sejm na mocy konstytucji został wybrany na
      cztery lata. Nie zaszła żadna przewidziana w konstytucji okoliczność, która
      pozwalałaby tę kadencję skrócić. Odwrotnie, istnieją nadzwyczajne powody, aby
      właśnie teraz władz najwyższych nie osłabiać, nie destabilizować. Jakie są
      powody zmiany rządu już teraz? Żadnego prawnego, konstytucyjnie uzasadnionego
      powodu nie ma. Rząd jest legalny i legalnie działa. Stał się niepopularny, co
      jest losem każdego rządu w Polsce. Ma złe notowania w sondażach. Co konstytucja
      mówi o sondażach? Czy nakazuje rządowi ustąpienie, gdy jego popularność spada
      poniżej jakiegoś poziomu? Uzależnianie legalności rządu od wyników doraźnych
      badań opinii publicznej byłoby zmianą ustroju z demokracji przedstawicielskiej
      na bezpośrednią. Demokracja bezpośrednia nie sprawdza się nawet w
      dziesięciotysięcznych miastach. W państwach wielomilionowych może ona być tylko
      oszukańczą fasadą dla władzy oligarchii partyjnej i medialnej. Niech partie,
      które dziś starają się, i z powodzeniem, pogwałcić chwilowo niekorzystny dla
      nich układ konstytucyjny, nie spodziewają się, że ich głosy zabrzmią poważnie,
      gdy odezwą się kiedyś w obronie konstytucji. Najgorszą rolę w obecnym
      zamieszaniu "na górze" odegrali posłowie i działacze SLD. Przejęci wynikami
      sondaży postanowili za wszelką cenę usunąć Leszka Millera, w którym dopatrzyli
      się głównej przyczyny niepopularności partii i zagrożenia swoich karier. Leszek
      Miller z pewnością sprowadził SLD na złą drogę, ale to już się stało, a
      obalanie premiera w tym momencie było czynem nieodpowiedzialnym. Kto się okazał
      największym wichrzycielem w tej sytuacji - nietrudno odpowiedzieć. Tak się
      złożyło,
    • Gość: Harry Re: Kwaśniewski: Bardzo zaluje, ze na takiego IP: *.telia.com 06.04.04, 22:58
      prezydenta glosowalem. Syn Stolzmanowej dostal tyt. doktora UNIWERSYTETU
      Hebrajskiego,za wpedzenie naszego wojska w wojne arabsko-zydowska, ktora sie
      nigdy nie skonczy. Kwasnieski podaj sie do dymisji, bo jako prezydent Polski
      przynosisz Polakom wstyd.; Zaprzepasciles i rozgrabiles razem z rzadem nasza
      ojczyzne.Czy Zydo-Komuna zna patriotyzm?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja