homosovieticus
06.04.04, 15:18
Przed chwilą, prof. Paczkowski w radio TOKFM, opowiedział jak wygladały
uroczystosci zwiazane z rocznicą zakończenia obrad okrągłego stołu.
Wałesa odmówił przybycia na uroczystosci, ze wzgledu - jak sie wyraził
profesor- na obecność Prezydenta Kwaśniewskiego. W pierwszym rzędzie
siedziały znane gienerały, Rakowski, Miller i wszyscy zasłużeni byli
członkowie PZPR-u.W drugim rzędzie siedział Geremek i inni zasłuzeni
członkowie elyt solidarnosciowych oraz vice- minister Sobotka.
Profesor dodał od siebie ,że był moment w którym elyty zastanawiały się czy
nie opuścić uroczystości. W końcu jednak zostali.Jeden Wałęsa -też dawniej
uważany za "barbarzyńcę" - okazał się więc człowiekiem honoru, chociaż bez
Legii Honorowej po Polsce chodzi.
A wierny jak pies Michnik, za najwiekszych przyjaciół ma nadal znanych
gienerałów, Kwacha , Leszka i diabeł wie, kogo jeszcze?
Piękne, nieprawdaż?