homoso-vieticus
07.11.10, 12:03
Jeśli przyjąc za prawdziwą, neoliberalna definicje polityki- jako walke - ścieranie się interesów dużych grup społecznych - , moim zdaniem, kobiety nie są predysponowane do żadnej walki i dlatego nie powinny zajmowac sie polityka i.... podnoszeniem ciężarów.
Pani Kluzik-Rostowska jest dobrym przykładem na potwierdzenie powyższej tezy.
Dwuczłonowe nazwisko wyjawia kompleksy a telewizyjno-radiowe wypowiedzi ubóstwo intelektualne byłej "dziennikarki".