Nowa partia... to się może udać?

11.11.10, 19:03
Moim zdaniem tak. Jeśli uda się "wypędzonym" skrzyknąć co najmniej 15 osób to
będą mieli w Sejmie klub a każdy klub ma prawo mieć marszałka, tudzież specjalne apanaże, sekretariat, pokoje. Znamy te 15 osób (przewiduję, że dołączą wcześniejsi "wypędzeni"), wiemy że są sprawni medialnie, będą się produkować na forum sejmowym
i brylować w telewizji np. ktoś będzie chodził (jako stały przedstawiciel) do "Kawy...", jadał śniadanie w "&. dniu tygodnia" itd. Media będą zachwycone mogąc psuć krew JarKaczowi a z drugiej strony ta 15 to całkiem niezły garnitur i już wyobrażam sobie ścięcie Kluzik-Rostkowskiej z Nelli Rokitą albo Kempą:) Może być wesoło a nawet bardzo wesoło jak np. adwersarzem Dorna będzie Brudziński:) Mizeria niestrawnych resztek PiS będzie biła po oczach.

Mają rok czasu na rozepchanie się w Sejmie, utrwalenie swojego wizerunku u publiczności a pieniądze na pewno się na kampanię znajdą. Przypominam, że jak PiS ruszył do pierwszych wyborów to każdy członek wziął pożyczkę w banku na 10 tys. zł i się udało.

Pani Kluzik-Rostkowska budzi we mnie mieszane uczucia jak liderka tego towarzystwa. Nigdy nie uwierzę, że ona nie była świadoma, że przemiana wilka w owieczkę jest tylko zabiegiem na czas walki o prezydenturę! O mały włos mielibyśmy prezydenta Kaczyńskiego, który nigdy przenigdy nie pozwoliłby sobie odebrać PiSu i mielibyśmy coś strasznego - prezydenturę, której linią przewodnią byłaby zemsta za śmierć brata!

Całe szczęście, że się jej nie udało. JarKacz nie jest durniem i doskonale wyczuł, że się go chcą pozbyć a oni rozegrali to w najgłupszy możliwy sposób. Przecież wystarczyło mu nie pomagać wygrać to by przegrał z kretesem i to by był sygnał, żeby go wysłać na zasłużony odpoczynek oraz pozwolić mu lizać rany.


    • ayran Re: Nowa partia... to się może udać? 11.11.10, 19:26
      Wbrew pozorom 15 posłów to bardzo dużo. potrzeba jeszcze 12 (zakładając, że wyleci Poncyliusz) - póki co zanosi się na większe straty w PE niż w Sejmie (jakaś jedna trzecia deputowanych PiS a może i więcej). Nie potrafię wymienić więcej niż pięciu posłów na Sejm, co do których miałbym przypuszczenie, że byliby gotowi zaryzykować wyjście z klubu PiS.
      • iza.bella.iza Szukajcie a znajdziecie? :) 11.11.10, 21:21
        Poselski klub PiS to 158 osób, a skład zespołu Macierewicza to tylko 130 osób. Myślę, że wśród tych 28 brakujących owieczek warto poszukać ewentualnych kandydatów do nowego klubu. Ja typuję tę trójkę:
        Jan Ołdakowski
        Lena Dąbkowska-Cichocka
        Zbigniew Girzyński
        • ayran Re: Szukajcie a znajdziecie? :) 11.11.10, 21:36
          Zgadzam się. Czyli mamy już szóstkę (nie mam pewności co do Girzyńskiego, ale niech będzie). Brakuje dziewiątki.
          • iza.bella.iza Re: Szukajcie a znajdziecie? :) 11.11.10, 21:40
            Kto oprócz Ołdakowskiego jest w tzw. grupie muzealników? Kogo na posła namaścił Lech? To następne tropy:)
            • wos9 Re: Szukajcie a znajdziecie? :) 11.11.10, 21:54
              iza.bella.iza napisała:

              > Kto oprócz Ołdakowskiego jest w tzw. grupie muzealników? Kogo na posła namaścił
              > Lech? To następne tropy:)
              >
              To chyba najważniejszy trop: kogo namaścił Lech?
              Braciszek wycina ludzi bliźniaka? Czy może już nad niczym nie panuje i wycina jego następca?
              • iza.bella.iza Re: Szukajcie a znajdziecie? :) 11.11.10, 22:03
                Zbynek też został wylansowany przez Lecha - był jego zastępcą w rządzie Buzka. Stało to się jednak za radą Jarosława i podejrzewam, że w gronie lechowej "młodzieży" był ciałem obcym i nie zbyt lubianym. A toto mściwe jest przecież okrutnie. Wyżynanie współpracowników Lecha zaczął jeszcze za jego życia - vide Kaczmarek.
                • wos9 Re: Szukajcie a znajdziecie? :) 11.11.10, 22:12
                  iza.bella.iza napisała:

                  > Zbynek też został wylansowany przez Lecha - był jego zastępcą w rządzie Buzka.
                  > Stało to się jednak za radą Jarosława i podejrzewam, że w gronie lechowej "młod
                  > zieży" był ciałem obcym i nie zbyt lubianym. A toto mściwe jest przecież okrutn
                  > ie. Wyżynanie współpracowników Lecha zaczął jeszcze za jego życia - vide Kaczma
                  > rek.
                  >
                  O jak nam się ładnie zaczna układać.
            • razara1 Re: Szukajcie a znajdziecie? :) 11.11.10, 21:58
              iza.bella.iza napisała:

              > Kto oprócz Ołdakowskiego jest w tzw. grupie muzealników? Kogo na posła namaścił
              > Lech? To następne tropy:)
              >

              Do tego grona należą m.in.: Jakubiak, Jan Ołdakowski, bezpartyjny członek klubu PiS i dyr. Muzeum Powstania, Dąbkowska-Cichocka, a także europoseł Paweł Kowal.


              Więcej... wyborcza.pl/1,75248,8633695,Muzealnicy_zegnaja_sie_z_PiS.html#ixzz150eu6cFZ
              • iza.bella.iza Re: Szukajcie a znajdziecie? :) 11.11.10, 22:05
                Te osoby już wcześniej wymieniłam. Poza tym Kowal jest europoslem, więc krajowego klubu poselskiego nie zasili. Szukamy dalej:)
                • razara1 Re: Szukajcie a znajdziecie? :) 11.11.10, 22:13
                  iza.bella.iza napisała:

                  > Te osoby już wcześniej wymieniłam. Poza tym Kowal jest europoslem, więc krajowe
                  > go klubu poselskiego nie zasili. Szukamy dalej:)


                  Nazwisk nie znalazłam (jeszcze), ale znalazłam za to ciekawy podział pisowców wg pawła śpiewaka

                  PiS jest formacją podzieloną czy, lepiej, złożoną z bardzo wielu czasem ciekawych indywidualności. Paradoksalnie, wbrew opiniom wielu prostych obserwatorów sceny politycznej partia Kaczyńskiego zdaje się być bardziej zróżnicowana niż partia Tuska. Są w PiS zwolennicy white power, są genetyczni patrioci, jest grupa „muzealników”, są młodsi posłowie, którzy uchodzą za niebezpiecznych liberałów, są jakieś mydłki znikąd, jest grupa białostocka z najgorszym z możliwych ministrem rolnictwa Krzysztofem Jurgielem. Jest to formacja niejednorodna, złożona z bardzo wielu osób, z których większość nie jest publicznie znana. W tej partii jest wiele postaci, ale mało kto może być pewien swej pozycji, bo przy większych konfliktach zawsze pada sakramentalne ostrzeżenie: bo nie trafisz na listy w przyszłych wyborach.

                  Kaczyński wie, że ta partia jest podzielona i wcale nie narzuca jej sztampowego zachowania i jednobrzmiących reakcji. Na zewnątrz, w mediach, konflikty i spory nie są obecne, ale daje się je dobrze wyczuć. Mając kilka frakcji, prezes odsuwa i zbliża do siebie jednych lub drugich. W tym sensie nikt nie posiada zapewnionej, trwałej pozycji (no, może poza Adamem Lipińskim).

                  www.polityka.pl/kraj/analizy/1507388,1,wojenne-gry-prezesa.read
                  • iza.bella.iza Re: Szukajcie a znajdziecie? :) 11.11.10, 22:45
                    Dzięki za podrzucenie tekstu Śpiewaka - jako polityk się nie sprawdził, ale jako socjolog polityki jest świetny.
                    "ą w PiS zwolennicy white power, są genetyczni patrioci, jest grupa „muzealników”, są młodsi posłowie, którzy uchodzą za niebezpiecznych liberałów, są jakieś mydłki znikąd, jest grupa białostocka z najgorszym z możliwych ministrem rolnictwa Krzysztofem Jurgielem. "

                    Moim zdaniem wśród ci najmłodsi, którzy zasiadają w sejmie są najbardziej zagrożeni tym, że nie znajdą się na listach wyborczych lub zostaną umieszczeni na tak odległych miejscach, że przy co najwyżej 20% poparciu dla PiS zwyczajnie przepadną. To całkiem spora grupka. Ich twarze nie są zgrane, a młodość to ich atut.

                    Zanim przeczytałam Twój post, przyszło mi do głowy, ze wśród buntowników mogą się znaleźć posłowie ze struktur pomorskich - pamiętasz niedawną rzeź niewiniątek w tym regionie?
                    www.wprost.pl/ar/208086/PiS-na-Pomorzu-rozwiazany/
                    • razara1 Re: Szukajcie a znajdziecie? :) 11.11.10, 23:02

                      > Zanim przeczytałam Twój post, przyszło mi do głowy, ze wśród buntowników mogą s
                      > ię znaleźć posłowie ze struktur pomorskich - pamiętasz niedawną rzeź niewiniąte
                      > k w tym regionie?
                      > www.wprost.pl/ar/208086/PiS-na-Pomorzu-rozwiazany/
                      >

                      Pamiętam, pamiętam. Niezła awantura jest też w Małopolsce gdzie ZiZole wycięli ludzi Wassermana w pień.
                      • iza.bella.iza Re: Szukajcie a znajdziecie? :) 11.11.10, 23:07
                        razara1 napisała:


                        > Pamiętam, pamiętam. Niezła awantura jest też w Małopolsce gdzie ZiZole wycięli
                        > ludzi Wassermana w pień.

                        Ciekawe czy Wassermanówna ma jakiś wpływ na posłów z Małopolski? Ta jej wolta po spotkaniu z Tuskiem jest wielce znacząca w świetle ostatnich wydarzeń:)
                        • razara1 Od wczoraj się nad tym głowię:-) 11.11.10, 23:25
                          forum.gazeta.pl/forum/w,28,118573903,118573903,Nie_tylko_Deresz_ale_i_Wassermanowna.html
                          • iza.bella.iza Re: Od wczoraj się nad tym głowię:-) 11.11.10, 23:28
                            Czytałam. I bardziej się skłaniam ku tezie, że ta panienka jest bardziej wyrachowana niż się Tobie zdało na początku.
                            • razara1 Re: Od wczoraj się nad tym głowię:-) 11.11.10, 23:35
                              iza.bella.iza napisała:

                              > Czytałam. I bardziej się skłaniam ku tezie, że ta panienka jest bardziej wyrach
                              > owana niż się Tobie zdało na początku.
                              >

                              No właśnie..na początku. Brzmiała bardzo wiarygodnie, naprawdę przez chwilę jej wierzyłam i nawet sobie naiwnie pomyślałam, że może zwyczajnie po ludzku przejrzała na oczy. Ale potem przyszli cynicy i mnie zarazili swoim cynizmem (zresztą żaden problem, bo z natury jestem cyniczna). No i czar prysł. Mam nadzieję, ze się mylę - biorę pod uwagę również fakt, że na tym spotkaniu była Ewa Komorowska, anielkie stworzenie. Może wassermanówna załapała od niej wirusa dobroci?

                              wiem, wiem..bredzę
                              • iza.bella.iza Re: Od wczoraj się nad tym głowię:-) 11.11.10, 23:43
                                Ujmij to tak - Twoja natura nie jest aż tak cyniczna, jak Ci się początkowo zdawało ;)
                                • razara1 Re: Od wczoraj się nad tym głowię:-) 11.11.10, 23:50
                                  iza.bella.iza napisała:

                                  > Ujmij to tak - Twoja natura nie jest aż tak cyniczna, jak Ci się początkowo zda
                                  > wało ;)
                                  >

                                  iza.bella.iza napisała:

                                  > Ujmij to tak - Twoja natura nie jest aż tak cyniczna, jak Ci się początkowo zda
                                  > wało ;)
                                  >

                                  Zdarza mi się płakać na filmach, ale nigdy podczas słuchania programów informacyjnych (może nie płakałam, ale moje wzruszenie było autentyczne). Ujmę to tak - mam dość tego cyrku związanego ze Smoleńskiem, i chwytam się wszystkiego co daje nadzieję, że to się kiedyś skończy. Nawet pszenicznego warkocza wassermanówny.
            • trevik Moje typy 11.11.10, 22:37
              Mało wiadomo o ich poglądach, ale:
              Abramowicz jesli przegra stolek prezydenta Bialej Podlaskiej (jest poslem, ale kandyduje)?
              Lena Dąbkowska-Cichocka? Mało wiadomo o poglądach, ale odziedziczona "po braciszku", więc może jest szansa


              T.
              • iza.bella.iza Re: Moje typy 11.11.10, 22:46
                Dobry trop - Abramowicza nie ma w zespole Antka, a Lena to żona Cichockiego, co o buncie muzealników napisał:)
        • dzi1a Re: Szukajcie a znajdziecie? :) 11.11.10, 21:57
          za parę miesięcy mogą dojść posłowie rozżaleni którzy zorientowali się że nie mają szans być na liscie wyborczej PiS w wiosennych lub jesiennych wyborach parlamentarnych.

          --
          " Uważam po prostu, że trzeba
          jeszcze utrzymać Kaczyńskich przy władzy, choćby po to, żeby rozbić do końca
          lewicowo-liberalny, czy też raczej prymitywny wykształciuchowy monopol w życiu
          publicznym, kształtujący opinię publiczną "
          goniacy.pielegniarz - 23.07.2007
          • wos9 Re: Szukajcie a znajdziecie? :) 11.11.10, 22:15
            dzi1a napisała:

            > za parę miesięcy mogą dojść posłowie rozżaleni którzy zorientowali się że nie m
            > ają szans być na liscie wyborczej PiS w wiosennych lub jesiennych wyborach parl
            > amentarnych.
            >
            No to mamy jeszcze pewniaka, który zaprosił (a później odwołał zaproszenie) JKR na Śląsk.
            > --
            > " Uważam po prostu, że trzeba
            > jeszcze utrzymać Kaczyńskich przy władzy, choćby po to, żeby rozbić do końca
            > lewicowo-liberalny, czy też raczej prymitywny wykształciuchowy monopol w życiu
            > publicznym, kształtujący opinię publiczną "
            > goniacy.pielegniarz - 23.07.2007
    • wariant_b Re: Nowa partia... to się może udać? 11.11.10, 19:35
      Może się udać, jeśli pójdą na całość usiłując przejąć markę PiS po prezesie,
      który dostał już kompletnego bzika i nie nadaje się do kierowania partią.
      Wtedy nowe ugrupowanie przejmie większość "bezimiennych posłów" PiS,
      pozbywając się Ziobry i jego ludzi oraz zatwardziałych zwolenników prezesa,
      jeśli tacy jeszcze są.
      • marta.von.zpalacu Re: Nowa partia... to się może udać? 11.11.10, 19:47
        Bosze kobieto przestan. Polska ma juz dos PiCu i pislamistow. Daj odpoczac po tym co dotychczas bylo. Kilka lat prosze. Pozniej moze mlodzi zaloza jakas nowa prawicowo demokratyczna partie. Zapomnijmy raz na zawsze PiC i ich idee.
        • andzia.won.zpalacu [...] 11.11.10, 20:09
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • wos9 Re: Nowa partia... to się może udać? 11.11.10, 20:11
            andzia.won.zpalacu napisał:

            > Od paru miesięcy usiłujecie zapomnieć o Lechu Kaczyńskim i jakoś średnio wam się to udaje, a co dopiero mówić o całym pisie.

            O Lechu Kaczyńskim nie da się zapomnieć.
      • wos9 Re: Nowa partia... to się może udać? 11.11.10, 20:06
        wariant_b napisał:

        > Może się udać, jeśli pójdą na całość usiłując przejąć markę PiS po prezesie,
        > który dostał już kompletnego bzika i nie nadaje się do kierowania partią.
        > Wtedy nowe ugrupowanie przejmie większość "bezimiennych posłów" PiS,
        > pozbywając się Ziobry i jego ludzi oraz zatwardziałych zwolenników prezesa,
        > jeśli tacy jeszcze są.

        Sądzę, że takie przejęcie nie jest możliwe. Dziś większość owch "bezimiennych" posłów zastanawia się raczej, czy stać za Jarkiem, czy za Ziobrą.
    • trevik Moze sie udac... 11.11.10, 19:43
      ale to najbardziej zalezy od politycznej woli innych partii. I bynajmniej nie PiS rozdaje w tym jakies karty a PO. Jesli PO bedzie chciala, aby zmarginalizowac PiS kosztem nowego ugrupowania JKR i Poncyliusza to buntownicy maja spore szanse na sukces.

      Czy PO bedzie chciala w tym pomoc? Moim zdaniem nie, bo czemu ma niby chciec pomoc? JK to najlepsza opozycja jaka PO moze miec a buntownicy moga tylko podebrac PO elektorat z prawej strony,

      T.
    • kaczy_mozdzek Nowa partia... to się nie może udać! 11.11.10, 19:45
      Twoje rozumowanie jest logiczne Basiu, ale patrząc trochę szerzej na uwarunkowania, jakie są obecnie w polskiej polityce, to jednak nie wierzę w ten scenariusz.

      Po pierwsze -
      - program nowej Partii partii.
      Wszyscy ci państwo, wielokrotnie piali peany nad programem JarKacza. Nie mogą więc teraz raptem zacząć się nie zgadzać z nim i zacząć spór programowy z PiSem. Ani tego sporu, ani przedstawiania identycznego programu jak PiS, elektorat nie zrozumie - zwłaszcza, że ten elektorat w ogóle niewiele rozumie i całe swoje poparcie dla partii opiera na wierze w JarKacza.

      Po drugie -
      - wiara w JarKacza.
      Wystarczy, że ten będzie (a będzie!) mówił, że oni ukradli mu ten program i temu elektoratowi to wystarczy. JarKacz będzie ich nazywał zdrajcami i to też temu elektoratowi wystarczy. Nazwie ich łże-elitami i wykształciuchami, targowiczanami, piątą kolumną i zbrodniarzami. Z trybuny sejmowej będzie ich obszczekiwał i cytował zmanipulowane dawne wypowiedzi i teksty pisane tak, jak kiedyś załatwił Niesiołowskiego, mówiąc iż mu przyniesie książkę, gdzie jest napisane, że sypał kolegów. Oni się z tego nie wybronią, bo on zbierał całe życie haki na nich i ma całe tomy takich materiałów. A elektrat wierzy tylko jemu.

      Po trzecie -
      - oni nie mają zdolności koalicyjnej tak samo, jak JarKacz.
      Za dużo przez okres służby w PiSie wygadywali podłych insynuacji i łgarstw przeciwko wszystkim inaczej myślącym niż Jaro. Na pewno nikt nie zawrze z nimi kalicji - no może tylko PSL, ale tylko wtedy, kiedy Pawlakowi się to opłaci, a cena będzie wtedy zaporowa.

      Po czwarte -
      - z pewnością jakaś cząstka podobnych im desperatów odejdzie z PiSu, ale nie wierzę, że to będzie w skali kraju 3% gwarantujące dotaję z budżetu. A bez niej znikną w otchłani politycznego piekła.

      Czego im serdecznie życzę.

      Życzę im serdecznie, żeby podjęli próbę stworzenia nowej partii, bo każdy scenariusz - i Twój i mój, bezpowrotnie osłabi i zmarginalizuje JarKacza i całę kacze stado.

      Amen.
      • wariant_b Re: Nowa partia... to się nie może udać! 11.11.10, 20:17
        kaczy_mozdzek napisał:
        > Wszyscy ci państwo, wielokrotnie piali peany nad programem JarKacza.

        I mogą go bez oporów przyjąć, twierdząc, że program był dobry i przekonał naród,
        a bracia Kaczyńscy spieprzyli go ogarnięci żądzą władzy dla siebie.
        Jednym słowem - mamy ten sam program, który dał nam zwycięstwo w 2005 roku,
        ale MY chcemy go realizować, a Kaczyński tylko wykorzystać do zdobycia władzy
        a potem robić zupełnie na opak. Tu kilkadziesiąt słusznych przykładów.
        MY jesteśmy prawdziwy PiS, Kaczyński to uzurpator, który ukradł oczekiwania społeczne
        i zamienił w puste słowa.

        > Wystarczy, że ten będzie (a będzie!) mówił

        Wystarczy, że większość osób badanych w sondażach nisko ocenia Jarosława Kaczyńskiego.
        Jeśli ideę zmiany przywództwa da się zamienić w wartość sondażową, to miotanie
        się i zapluwanie Kaczyńskiego będzie punktowało jego oponentów. Trzeba przekonać
        elektorat PiS, że popierali ideę, a nie konkretną osobę, która zawiodła oczekiwania.

        > - oni nie mają zdolności koalicyjnej tak samo, jak JarKacz.

        Mają i to zdecydowanie wyższą. Nikt nie posądza Kluzik-Rostkowską czy Poncyljusza
        że nada CBA zlecenie na koalicjanta. Niezdolność koalicyjną da się sprzedać jako wynik
        chorych ambicji Kaczyńskich, Ziobry i garstki ich wiernych pretorianów.
        Polecą głowy Jarosława, Ziobry, chudego Kamińskiego i kilku pożytecznych idiotów,
        którzy jak wiadomo, są wymienialni. Po Brudzińskim, Kempie, Szydło czy Kuchcińskim
        nikt nie będzie płakał - a zostaną rejony, w których rządzili dla nowych zwolenników.

        > ale nie wierzę, że to będzie w skali kraju 3%

        Bo nie można grać o 3% - to pewna porażka. Trzeba grać o 15% dla odmienionego PiS-u,
        żeby prezesowi zostało 10%. Wtedy dla niego nie będzie miejsca na scenie politycznej.
        • kaczy_mozdzek Re: Nowa partia... to się nie może udać! 11.11.10, 20:44
          Rozumujesz i mówisz jak inteligent.

          A elektorat Jarkacza w 95%, tępe, nieświadome, z klapami na oczach "Mietki z Wielunia", "Goldy z łomem" i inni "normalni zastępczy". Ten elektorat opiera się wyłącznie na wierze w niego!
          Ci o których mówisz, to ta reszta - 5%, która nic nie będzie znaczyła i też zostanie okrzyknięta zdrajcami.
          I choćby mierzyli w nawet 50%, to nie osiągną moim zdaniem tych trzech, co zagwarntuje im szybki i bolesny zjazd.
          • wariant_b Re: Nowa partia... to się nie może udać! 11.11.10, 20:53
            kaczy_mozdzek napisał:
            > A elektorat Jarkacza w 95%, tępe, nieświadome, z klapami na oczach "Mietki z
            > Wielunia", "Goldy z łomem" i inni "normalni zastępczy". Ten elektorat opiera się
            > wyłącznie na wierze w niego!

            Nie doceniasz gniewu tych, co przejrzeli na oczy.
            Zagrożeniem dla Jarosława są byli wyznawcy, a nie obecni przeciwnicy.
            Przerabialiśmy to już w naszej powojennej historii i zapewniam cię, że towarzysz Bierut
            miał większe i bardziej autentyczne poparcie, niż tow. Kaczyński.
            • kaczy_mozdzek Re: Nowa partia... to się nie może udać! 11.11.10, 21:15
              Może i nie doceniam. Może i tak.

              Ale to przejrzenie na oczy zazwyczaj odbywa się dopiero po dokonaniu się historii - po całkowitym upadku despoty, tyrana, przywódcy sekty...
              Ślepi wyznawcy raczej do końca trzymają fason choćby z tego powodu, że mają więcej honoru niż ich guru i wstyd im odwracać się od niego w chwilach zafrożenia.
              Z historii można by tu przywoływać nazwiska największych zbrodniarzy, którzy doprowadzali w ten sposób - przy pomocy walczących u ich boku ludzi pojmujących honor jako słaużbę do końca - do upadku całych narodów. Można też przywołać drbne i lokalne zdarzenia, jak choćby epizod naszych zakonnic Betanek przed dwoma laty.

              Może więc ja nie doceniam tego gniewu?!
              A może Ty nie doceniasz tej wiary i wierności?!
              • wariant_b Re: Nowa partia... to się nie może udać! 11.11.10, 21:24
                kaczy_mozdzek napisał:
                > Może więc ja nie doceniam tego gniewu?!
                > A może Ty nie doceniasz tej wiary i wierności?!

                Historia pełna jest przykładów - jest miejsce i dla tow. Josifa i tow. Nicolae...
                To zależy tylko od tego, czym wierni ryzykują, pozostając zbyt długo wiernymi.
                A to zależy od tego, kto zagra ostrzej - upadający dyktator czy jego następca.
            • dystans4 Re: Nowa partia... to się nie może udać! 11.11.10, 22:45
              Nie doceniasz gniewu tych, co przejrzeli na oczy.
              Zagrożeniem dla Jarosława są byli wyznawcy, a nie obecni przeciwnicy.
              Przerabialiśmy to już w naszej powojennej historii i zapewniam cię, że towarzysz Bierut
              miał większe i bardziej autentyczne poparcie, niż tow. Kaczyński.


              Byli wyznawcy, to nie będzie wielka część elektoratu. Kilka procent - o tyle spadly PiS-owi notowania, może jeszcze kilka w przyszłości. Rankingi mogą spaść bardziej, ale nie z powodu odejścia wyznawców, tylko elektoratu przypadkowego, w większości socjalnego, który wcześniej był z Samoobroną, LPR, wcześniej z SLD, jeszcze wcześniej z Krzaklewskim i AWS itd. A to nie wyznawcy Kaczyńskiego i do "liberalnego" łżeobozu JKR z zawiedzionej miłości nie przejdą.
        • dystans4 Re: Nowa partia... to się nie może udać! 11.11.10, 22:32
          Jednym słowem - mamy ten sam program, który dał nam zwycięstwo w 2005 roku,
          ale MY chcemy go realizować...


          Ależ to argumentacja skierowana do ludzi rozsądnych, a takich w elektoracie PiS... Poza tym, w roku 2005 nie program dał zwycięstwo, lecz oszustwo. Ale do rzeczy: ludzie, do których będzie to skierowane, prędzej uwierzą Kaczyńskiemu, z całą masą oskarżeń o zdradę, zbieranych latami haków. Kaczyński zacznie, że jak to, wcześniej JKR ze wszystkim się zgadzała, wszystko jej się podobało, a teraz widzi wszystko na odwrót? To znaczy kłamała, oszustka! Nie można jej wierzyć! I co więcej, tu będzie miał rację! A JKR i Co. mogą przekonywać (na swoje nieszczęście mają jeszcze wygląd intelegentów).
          Ciemny lud tego nie kupi.

          Jeśli ideę zmiany przywództwa da się zamienić w wartość sondażową, to miotanie
          się i zapluwanie Kaczyńskiego będzie punktowało jego oponentów. Trzeba przekonać
          elektorat PiS, że popierali ideę, a nie konkretną osobę, która zawiodła oczekiwania.


          To znów postulat, jaki może kierowany do normalnego elektoratu.
          Powiedz to np. PiS-owskiej elicie intelektualnej na Forum. "Inna formacja kulturowa", żeby się posłużyć slowami JK o Samoobronie, do której poziomu wreszcie dociągnął.

          Mają i to zdecydowanie wyższą. Nikt nie posądza Kluzik-Rostkowską czy Poncyljusza że nada CBA zlecenie na koalicjanta. Niezdolność koalicyjną da się sprzedać jako wynik
          chorych ambicji Kaczyńskich, Ziobry i garstki ich wiernych pretorianów.


          Mają niewiele wyższą. Bardzo niewiele, zważywszy, że lepszy sojusz z SLD, czy z PSL, niż z ludźmi, którzy nie zmyją z siebie piętna PiS. Zmaza, to pojęcie antropologii ludów prymitywnych, jest jak najbardziej na miejscu.

          Bo nie można grać o 3% - to pewna porażka. Trzeba grać o 15% dla odmienionego PiS-u...

          Można grać, ale to nierealne. O ile PiS nie ma zdolności koalicyjnej, JK wciąż ma siłę destrukcji byłych podwładnych w oczach wiernego elektoratu. A nawet i bez tego kilka procent ponad próg wyborczy wydaje się wynikiem fantastycznym. Nawet przekroczenie progu 5%, to sukces wcale nie gwarantowany. Zwróć uwagę, cała wściekłość JK obróci się przeciw JKR i Co., PO zejdzie na plan dalszy. Zauważ, to się już dzieje.
      • zwid Ni cholery. NIE MOŻE się udać! 12.11.10, 10:01
        Ni ma takiej ooopcji.
    • 2.andrzej.d a za rok koalicja Rostowska-Kaczyński 11.11.10, 19:49
      i większość parlamentarna :)
      • marta.von.zpalacu Re: a za rok koalicja Rostowska-Kaczyński 11.11.10, 20:07
        2.andrzej.d napisał:

        > i większość parlamentarna :)

        Corke ministra finansow masz na mysli?
      • wos9 Przyjemnych marzeń! 11.11.10, 20:10
        2.andrzej.d napisał:

        > i większość parlamentarna :)
    • odnowiony_normalnie Re: Nowa partia... to się może udać? 11.11.10, 20:06
      basia.basia napisała:


      "Przypominam, że jak PiS ruszył do pierwszych wyborów to każdy członek wziął pożyczkę w banku na 10 tys. zł i się udało. "

      To jest oficjalna wersja, ale proszę pamiętać ze PiS już wtedy miął "złotą" kasę.
    • 4_oddech_kaczuchy Re: Nowa partia... czy to się może udać? 11.11.10, 20:27
      basia.basia napisała:

      > Moim zdaniem tak.
      #
      To ciekawe rozważania; na razie próbuję sobie przypomnieć jakąś partię polityczną, założoną i prowadzoną z sukcesem przez kobietę.
      No i żeby kobiety też na nią głosowały, bo to dość ważne.
      Jak mi coś wpadnie do głowy, to napiszę.
      O pani Margaret Thatcher pamiętam, ale to nie był ten przypadek.
      • kami.312 Re: Nowa partia... czy to się może udać? 11.11.10, 20:34
        Nie zagłosowałabym na Kluzik. Nie zapomnę tego, że oszukała Polaków.
        • wariant_b Re: Nowa partia... czy to się może udać? 11.11.10, 20:43
          kami.312 napisała:
          > Nie zagłosowałabym na Kluzik. Nie zapomnę tego, że oszukała Polaków.


          Została wynajęta do tego zadania, jak Bielan z Kamińskim w 2005.
          Tyle, że wtedy mało kto rozróżniał PiS od PO i znał jakość towaru, który promowali.
          W końcu Jarosław był w odstawce od 1993 roku, a to kawał czasu, by zapomnieć.

          Odniosła ogromny sukces - a to się liczy. Polityk również powinien być skuteczny.
          Wybierając między Piterą a Kluzikową - wybrałbym tą ostatnią. Z tym, że nie
          za kampanię tylko, ale głównie za wcześniejsze działania.
          Jako po. Pełnomocnika Rządu do spraw Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn
          sprawdzała się jednak lepiej niż jej następczynie.
          • dystans4 Re: Nowa partia... czy to się może udać? 11.11.10, 23:10
            Nie można odmówić jej skuteczości, cynizmu i pogardy dla ludzi. I dlatego jest groźna, odrażająca i nie do zaakceptowania. Bo tacy nie w służbie ludziom działają w życiu publicznym, w szczególności sprawują władzę, - pokazała to w ostatniej kampanii.
            Przy czym jest bardziej logiczna, niż Kaczyński. Zatem groźniejsza.
        • rickky Re: Nowa partia... czy to się może udać? 11.11.10, 20:47
          kami.312 napisała:

          > Nie zagłosowałabym na Kluzik. Nie zapomnę tego, że oszukała Polaków.

          Widzę w tym szaleństwie jakąś metodę.
          Gdyby pójść stanowczo za ciosem i odebrać Kaczorowi program i ogłosić go niezdolnym do jego realizacji, z pewnością jakaś ilość posłów PiS z dalszych szeregów zdecydowałaby się to poprzeć. Rozciągnęłoby się to również na zmęczoną i zdezorientowaną, pragnącą spokoju i jasnych przekazów, część PiSowskiego elektoratu.
          Nie trzeba dużego poparcia. Wystarczyłoby tak 6-8-10%, aby podzielić PiS i dostać się do parlamentu. Chodzi o to, żeby podzielić PiS.
          To byłaby sytuacja idealna!!!
          • iza.bella.iza Re: Nowa partia... czy to się może udać? 11.11.10, 22:52
            rickky napisał:

            > Wystarczyłoby tak 6-8-10%, aby podzielić PiS i dos
            > tać się do parlamentu. Chodzi o to, żeby podzielić PiS.
            > To byłaby sytuacja idealna!!!

            I znów idealna dla PO :) Taka partia byłaby idealnym straszakiem na Pawlaków lub wręcz zastąpiłaby ich.

            Dawno temu (jeszcze za życia Lecha) słyszałam w TokFm wywiad z Kluzik. Wynikało z niego, że to, iż jest w PiS a nie w PO w zasadzie wynikło jedynie z jej sentymentu do Kaczyńskiego z czasów pracy w tygodniku "Solidarność", ale więcej ją łączy z ludźmi Tuska.
          • dystans4 Re: Nowa partia... czy to się może udać? 11.11.10, 23:00
            Podzielić PiS i dostać się do parlamentu to cel realny. Ale trzeba więcej posłów w parlamencie, żeby zaistnieć, np. jako klub. Bez klubu to będzie snucie się po korytarzach.
            A czy wielu takich będzie, jeśli JK ich nie wyrzuci?
            Nowa partia JKR, to z założenia miejsca dla mniej niż 30 posłów, nie więcej (cel 15% - nierealny). Z tego - ok. połowa dla obecnych posłów. Ilu nowych chętnych da się skusić 10 miejscami do podziału?

            Wynik 35% elektoratu PiS to sondażowe horrendum, szczególnie w odniesieniu do obecnego elektoratu PiS. Jeszcze pytania były zadane tak, że odpowiedzi wyrażały sympatie do bieżących wydarzeń, nie ewentulne skreślenia przy urnach. Im się zachowanie JK nie podoba, ale się z nim pogodzą, tak jak uznali Leppera, dymisję Leppera, powtórną koalicję z Lepperem, posłów Leppera w PiS itd. itd.
      • trevik A znasz demokratyczny kraj... 11.11.10, 20:48
        w ktorym prezydentem i premierem byli blizniacy jednojajowi?
        Znasz kraj w którym premier wywodzący się z partii mającej w nazwie "prawo" tworzył koalicję z kryminalistą po wyroku i przechodziło to bez jednego "ale" w jego elektoracie składającym się w dużej części z katolików bardziej katolickich od papieża?
        Znasz też może jakiś demokratyczny kraj w którym poparcie ksenofobicznej stacji radiowej przekłada się na ca. 12% żelaznego elektoratu?

        Nadwislanska kraina jest naprawdę specyficzna ale jeśli mogę sobie pozwolić na szczerość w kwestii oceny szans kobiety jako tworczyni szefowej partii konserwatywnej to napiszę, jak to widzę.

        Nie ma żadnych szans, że JKR zdobędzie coś znaczącego z twardego elektoratu PiS, bo ten składa się w większej części ze starszych kobiet. Te starsze kobiety wiedzą że same nie znają się na polityce i przekładają to przez projekcję na każdą inną kobietę, również JKR,

        T.
        • 4_oddech_kaczuchy Re: A znasz demokratyczny kraj... 11.11.10, 21:09
          w którym premier wywodzący się z partii mającej w nazwie "prawo" two
          > rzył koalicję z kryminalistą po wyroku i przechodziło to bez jednego "ale" w je
          > go elektoracie składającym się w dużej części z katolików bardziej katolickich
          > od papieża?
          #
          Polityka jest sztuką kompromisu.
          Dlatego zawarcie koalicji z jednym prymitywnym parobkiem jest niczym w porównaniu z ryzykiem, jakim byłoby związanie się z partią, masowo popieraną przez kryminalistów.
          W kraju, w którym ponad 90% kryminalistów głosuje właśnie na ww. partię polityczną, taki wybór byłby zbrodnią.
          Ostatnie 3 lata pokazały, że decyzja ta była ze wszech miar słuszna.

          • rickky Re: A znasz demokratyczny kraj... 11.11.10, 21:16
            4_oddech_kaczuchy napisał:

            > Ostatnie 3 lata pokazały, że decyzja ta była ze wszech miar słuszna.

            Czyli fakt, że facet nie jest już premierem i stacza się coraz bardziej na dno politycznego bytu, jest wg ciebie logiczną i słuszną konsekwencją owej sławetnej decyzji ???
            • 4_oddech_kaczuchy Re: A znasz demokratyczny kraj... 11.11.10, 21:40
              rickky napisał:

              > 4_oddech_kaczuchy napisał:
              >
              > > Ostatnie 3 lata pokazały, że decyzja ta była ze wszech miar słuszna.
              >
              > Czyli fakt, że facet nie jest już premierem i stacza się coraz bardziej na dno
              > politycznego bytu, jest wg ciebie logiczną i słuszną konsekwencją owej sławetne
              > j decyzji ???
              >
              #
              Zdania, które napisałem nie były zbyt trudne.
              Gdyby przystał na koalicję, musiałby firmować wszystko; od WSI począwszy na Mirku i Zbychu skończywszy. Czy taka koalicja mogłaby przetrwać? Wątpię.

              Czy Jaro się stacza, to się jeszcze okaże.
              Ale nawet ty nie przewidziałeś katastrofy pod Smoleńskiem.

              Natomiast Tuskowi do wypadnięcia za burtę potrzeba o wiele mniej.
              Nawet nie trzeba go bić; wystarczy zdjąć ochronę, a sam w 5 minut padnie.
              • rickky Re: A znasz demokratyczny kraj... 11.11.10, 21:53
                4_oddech_kaczuchy napisał:

                > rickky napisał:
                >
                > > 4_oddech_kaczuchy napisał:
                > >
                > > > Ostatnie 3 lata pokazały, że decyzja ta była ze wszech miar słuszna
                > .
                > >
                > > Czyli fakt, że facet nie jest już premierem i stacza się coraz bardziej n
                > a dno
                > > politycznego bytu, jest wg ciebie logiczną i słuszną konsekwencją owej sł
                > awetne
                > > j decyzji ???
                > >
                > #
                > Zdania, które napisałem nie były zbyt trudne.
                > Gdyby przystał na koalicję, musiałby firmować wszystko; od WSI począwszy na Mir
                > ku i Zbychu skończywszy. Czy taka koalicja mogłaby przetrwać? Wątpię.

                Koalicja firmująca stary PZPR-owski aparat, wysypywanie zboża na tory i molestowanie seksualne kobiet, też nie przetrwała, więc masz rację. Cóż to za różnica dla Jarosława.
                >
                > Czy Jaro się stacza, to się jeszcze okaże.

                Pożyjemy, zobaczymy.

                > Ale nawet ty nie przewidziałeś katastrofy pod Smoleńskiem.

                Nie biorę pieniędzy za analizy bezpieczeństwa prezydenta rp.
                Ale był ktoś, kto takie uposażenie, na odpowiednim stanowisku pobierał.


                > Natomiast Tuskowi do wypadnięcia za burtę potrzeba o wiele mniej
                > Nawet nie trzeba go bić; wystarczy zdjąć ochronę, a sam w 5 minut padnie.

                Kaczor, po tym okresie w jakim rządzi obecnie Tusk, był już out.
              • wariant_b Re: A znasz demokratyczny kraj... 11.11.10, 21:57
                4_oddech_kaczuchy napisał:
                > Zdania, które napisałem nie były zbyt trudne.
                > Gdyby przystał na koalicję, musiałby firmować wszystko; od WSI począwszy na
                > Mirku i Zbychu skończywszy. Czy taka koalicja mogłaby przetrwać? Wątpię.

                Teraz to ja nie rozumiem.
                Przecież to PO przegłosowało likwidację WSI. Jedna osoba tylko była przeciw.
                Po co była koalicja z SO i LPR, skoro większość i tak była za likwidacją?
                A Mirku i Zbychu jakoś dogadaliby się chyba z Przemku Edgaru i podzielili zyskiem?
                Czy właśnie chodziło o to, żeby Edgaru się z Mirku i Zbychu nie musieć dzielić?


                > Natomiast Tuskowi do wypadnięcia za burtę potrzeba o wiele mniej.

                Oczywiście, ale Tusk jest wymienialny. Tylko guru sekty i Pan Bóg są jedyni.
                • dystans4 Re: A znasz demokratyczny kraj... 12.11.10, 13:11
                  Jest oczywiste, że z tego i podobnych powodów nie doszło do zawarcia koalicji.
                  Ale ważniejszy od pieniędzy był cios w pychę J.Kaczyńskiego. Ograniczenie ograniczenie władzy w resortach siłowych i możliwości manipulacji (PO żądało MSW).
          • trevik Re: A znasz demokratyczny kraj... 11.11.10, 21:23
            > W kraju, w którym ponad 90% kryminalistów głosuje właśnie na ww. partię polityc
            > zną, taki wybór byłby zbrodnią.

            Proponuje zejsc z fanatyzmu i troche sie opamietac. 90% kryminalistów to był dobry argument dla ciemnoty, bo chwytliwy gdy bezrefleksyjny. W tej samej kategorii "wagowej" pojawiły się argumenty, ze 90% wariatów głosuje na PiS. Polityka jest faktycznie sztuką kompromisu, ale przyjęcie do koalicji Leppera było ze wszech miar cyniczne. Czy w takim razie można uznać, że JK jest cynikiem? Czy można powiedzieć, że chodzi o władzę a akcjologia się nie liczy?

            T.
            • wariant_b Re: A znasz demokratyczny kraj... 11.11.10, 21:27
              trevik napisał:
              > Proponuje zejsc z fanatyzmu i troche sie opamietac. 90% kryminalistów...

              Byt określa świadomość i kryminaliści odpowiadają na pytanie, z kim woleli by siedzieć.
              Kapuś zawsze przegrywa.
              • trevik hehe... 11.11.10, 21:30
                to, że jeden manipulator rzucił tym argumentem z więźniami aby tworzyć skojarzenie "PO - kryminaliści", to mnie nie dziwi, ale że aspirujący na ludzi myślących się tym w dyskusjach posługują to w sumie zabawne,

                T.
    • woda_woda Zaraz, zaraz, 11.11.10, 20:49
      a jakiego rodzaju elektorat głosowałby na panią Kluzik wraz z panami Kamińskim i Bielanem?
      Hm, tudzież panem Migalskim...
      • wariant_b Re: Zaraz, zaraz, 11.11.10, 20:58
        woda_woda napisała:
        > a jakiego rodzaju elektorat głosowałby na panią Kluzik

        W większości ten sam. Kwestia opakowania i dobrej promocji.
        Kaczyński, jako urodzony hochsztapler łgał wprawdzie bardziej przekonująco,
        bo honoru nie miał i wstydu nie odczuwał, ale to też da się wyćwiczyć.
        • indeed4 Re: Zaraz, zaraz, 11.11.10, 21:11
          Kurczę, wariant normalnie przekwalifikowywuje się na spinkę :-)
        • dystans4 Re: Zaraz, zaraz, 12.11.10, 11:19
          Z prawdopodobieństwem bliskim (równym?) 1 można przyjąć, że ćwiczenia zostały wykonane i zaliczone.

          Wyborcze "ćwiczenia" z połowy roku były ostatecznym sprawdzianem. Wypadł celująco.
    • homosovieticus Basia.basia po kilkudniowym bombardowaniu w GW 11.11.10, 20:54
      TVN-ie, Polsacie, Radiostacji i prasie drukowanej, wrogo nastawionej do PiS-u, otwiera ątej , w którym bez cienia wstydu powtarza dokładnie to wszystko, czym nas karmią od jakiegoś czasu prezenterzy radiowi i telewizyjni służacy lini politycznej III-ciej RP.
      Pozostali inteligenci FK dzielnie wtórują a nawet rozwijają twórczo popłuczyny medialne jakimi karmi nas ta "gwiadeczka lub gwiazdor" z przedszkola łże-elity".
      • iza.bella.iza A teraz wejdź pod stół i odszczekaj! n/t 23.11.10, 21:40
    • indeed4 Tak - 100 %. 11.11.10, 21:09
      Dorzucam jeszcze te dane :

      W identycznych ( czyli bez uwzględnienia innych partii ) badaniach sondażowych partia Joanny Kluzik uzyskała 35 % poparcia - a Ruch Poparcia Palikota 4 %.

      Z takimi notowaniami rozłamowcy mogą zakładać partię w ciemno.
      • wariant_b Re: Tak - 100 %. 11.11.10, 21:16
        indeed4 napisał:
        > Z takimi notowaniami rozłamowcy mogą zakładać partię w ciemno.

        Nie, bo to nie jest poparcie dla partii Kluzik, ale dla PiS-u według Kluzikowej.
        Na przykład z Jarosławem Kaczyńskim jako prezesem honorowym i ikoną PiS
        (jak Wałęsa "Solidarności") i kimś normalnym jako faktycznym jej szefem.
        • indeed4 Re: Tak - 100 %. 11.11.10, 21:24
          Generalnie wygląda na to, że spośród tych 35 % połowę stanowi elektorat, który odpłynął od PiS po gwałtownej przemianie Kaczyńskiego ( czyli ci, o których piszesz ) ; natomiast druga połowa to naiwniacy, którzy się zasugerowali określeniem " liberałowie" często powtarzanym w mediach - i stąd ich sympatia, jaki że na scenie politycznej liberałów jako takich nie ma.
      • iza.bella.iza Re: Tak - 100 %. 11.11.10, 21:22
        indeed4 napisał:


        > W identycznych ( czyli bez uwzględnienia innych partii ) badaniach sond
        > ażowych partia Joanny Kluzik uzyskała 35 % poparcia - a Ruch Poparcia Palikota
        > 4 %.

        Uparty jesteś, Leszku z Sopotu;
        • indeed4 Re: Tak - 100 %. 11.11.10, 21:26
          Nie żartuj - jestem z Gdańska :-)
          • iza.bella.iza Re: Tak - 100 %. 11.11.10, 21:43
            Nie sądziłam, że się przyznasz bez mrugnięcia okiem :)
    • agnostic5 Re: Nowa partia... to się może udać? 11.11.10, 21:42
      Bielan i Kamiński potrafią zamieszać, więc szansa jest. Prawicowa partia modernizacyjna bardzo się przyda. Na PO i PiS nie ma co liczyć.
    • haen2010 Szanse są, owszem... 11.11.10, 21:43
      Mniej więcej takie, jak Czesia na prezydenturę Warszawy. Znając pazerność towarzystwa uważam, że koncepcje powstały w Brukseli żeby się uwonić od haraczu na PiS z euroapanaży.

      Oni dziwnie chcą być wyrzucani, jak Migalski. Coś w tym jest. Musi umowy tak skonstruowane.
      • iza.bella.iza Re: Szanse są, owszem... 11.11.10, 23:11
        Czesiek zgarnia kilkanaście procent - tyle nowej partii wystarczy na wejście do sejmu:)
    • dzi1a Re: Nowa partia... to się może udać? 11.11.10, 23:09
      jak padnie PiS to czym PO będzie straszyła wyborców ? ? ?

      --
      "Uważam po prostu, że trzeba
      jeszcze utrzymać Kaczyńskich przy władzy, choćby po to, żeby rozbić do końca
      lewicowo-liberalny, czy też raczej prymitywny wykształciuchowy monopol w życiu
      publicznym, kształtujący opinię publiczną"
      goniacy.pielegniarz - 23.07.2007
      • polazrski Re: Nowa partia... to się może udać? 11.11.10, 23:12
        Bez Krzyza i tragicznie zmarlego Ojca Narodu na Wawelu sa bez szans.
    • fiu-bzdziu2010 Re: Nowa partia... to się może udać? 11.11.10, 23:42
      wg. mnie to jest kolejna ściema tzw. sztabowców.
      Widzą malejące poparcie dla Yarka, to próbują nadać znowu atrakcyjną, odmienioną twarz PIS.
      Gdyby dostali się do Sejmu, to szybko zawiążą koalicję z Prezesem.
      A ciemny lud to kupuje i się fascynuje.
      A TVN dzielnie to łyka.
      Ciągle tylko: co powiedziała Joasia lub Ela, a co na to Zbyszek czy Rysiek, a jak do tego odniósł się Mariuszek lub Pawełek i tak w kółko Macieju.
      Robią im taką reklamę, jak kiedyś Polsat Joli Rutowicz.
      Wykreują nam "męzów stanu", a spin-doktorzy zacierają łapki.
      Tak myślę, może się mylę...
      Głosowania w sejmie pokażą, czy to farbowane lisy, czy nie


    • basia.basia Coś chcę przypomnieć... 11.11.10, 23:59
      Po ostatnim kongresie PiS a przed katastrofą zaczął się tam ferment (pisała o tym rzepa), bo się Poncyliusz odważył napisać na twiterze, że JarKacz powinien był mieć kontrkandydata. Znowu były dęte mowy JarKacza, zagrzewanie pisowców do boju, odgrzewane kotlety. Na dodatek (tu sprawa kluczowa) posłowie dowiedzieli się, że Kaczyńscy pogodzili się z przyszłą klęską Lecha w wyborach prezydenckich i że JarKacz obiecał bratu, że wszyscy pałacowi urzędnicy dostaną pierwsze albo drugie miejsca na listach w wyborach samorządowych i parlamentarnych. To spowodowało popłoch. Ostatnio JarKacz przecież to potwierdził mówiąc, że odetchnie z ulgą jak niektórzy odejdą, bo ma kolejkę chętnych i znakomitych - to ci właśnie.

      Wiadomo, że Jakubiak już od jakiegoś czasu sondowała sytuację wśród towarzystwa sejmowego a ja nie uwierzę, że panie się porwały z motyką na księżyc.

      Zalążek klubu to:
      1. Kluzik
      2. Jakubiak
      3. Poncyliusz
      4. Girzyński
      5. Cymański
      6. Hofman
      7. Dorn
      8. Ujazdowski
      9. Tomczak
      10. Libicki
      11. Komołowski
      12. Selin

      i mniej znani posłowie PiS, którzy obawiają się że się na listy nie załapią.
      • razara1 Re: Coś chcę przypomnieć... 12.11.10, 00:06

        >
        > Zalążek klubu to:
        > 1. Kluzik
        > 2. Jakubiak
        > 3. Poncyliusz
        > 4. Girzyński

        skąd ten pomysł?


        > 5. Cymański

        europarlament


        > 6. Hofman

        Gratuluję obu paniom wyboru.

        > 7. Dorn
        > 8. Ujazdowski

        Przed sekundą wrócił na łono prezesa. Aż tak obrotowy to chyba nie jest.

        www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/453876,kaczynski_demokracja_jest_zagrozona_dlatego_libicki_i_ujazdowski_wracaja_do_pis.html

        > 9. Tomczak

        nie znam
        > 10. Libicki


        Patrz punkt 8


        > 11. Komołowski

        Patrz punkt 8 i 10
        > 12. Selin
        >
        > i mniej znani posłowie PiS, którzy obawiają się że się na listy nie załapią.
        • basia.basia Re: Coś chcę przypomnieć... 12.11.10, 00:27
          razara1 napisała:

          >
          > >
          > > Zalążek klubu to:
          > > 1. Kluzik
          > > 2. Jakubiak
          > > 4. Girzyński
          >
          > skąd ten pomysł?

          Ten gość prezentuje postawę koncyliacyjną i został wycofany z frontu.
          >
          >
          > > 5. Cymański
          >
          > europarlament

          Moja pomyłka. Jednak on im sprzyja.

          >
          > > 6. Hofman
          >
          > Gratuluję obu paniom wyboru.

          Trzeba pamiętać stale o tym, że całe to towarzystwo odgrywa przed nami teatr; udają, że się nienawidzą, naparzają się w telewizorniach (godnie z wytycznymi) a w kuluarach sejmowych
          i hotelu się kumplują. Nie wiemy wiele o relacjach osobistych a ja sądzę, że Hofman nie jest z tych zajadłych.

          >
          > > 7. Dorn
          > > 8. Ujazdowski
          >
          > Przed sekundą wrócił na łono prezesa. Aż tak obrotowy to chyba nie jest.
          >
          Ależ to było zwarcie szeregów tylko na czas wyborów - tych i następnych, w trosce o zapewnienie sobie pensji poselskiej. Minął miesiąc i uciekną z tonącego okrętu.


          > www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/453876,kaczynski_demokracja_jest_zagrozona_dlatego_libicki_i_ujazdowski_wracaja_do_pis.html
          >
          > > 9. Tomczak

          www.sejm.gov.pl/poslowie/posel6/393.htm
          www.tvn24.pl/-1,1594860,0,1,poslowie-wychodza-z-pis,wiadomosc.html
          >
          > nie znam
          > > 10. Libicki
          >
          >
          > Patrz punkt 8
          >
          >
          > > 11. Komołowski
          >
          > Patrz punkt 8 i 10
          > > 12. Selin
          > >
          > > i mniej znani posłowie PiS, którzy obawiają się że się na listy nie załap
          > ią.
      • iza.bella.iza Re: Coś chcę przypomnieć... 12.11.10, 00:36
        basia.basia napisała:


        > Zalążek klubu to:

        > 5. Cymański
        > 9. Tomczak
        > 10. Libicki
        > 11. Komołowski

        Ci ludzie są poza sejmem.

        > 8. Ujazdowski
        > 12. Selin

        Osłuchaj sobie środowy "Poranek TokFM" z udziałem Sellina, a stracisz resztkę złudzeń na jego temat.

        Z obecnych posłów obstawiam jeszcze Polaczka - nie przystąpił do zespołu Antka i blisko współpracował z Poncyliuszem w rządzie.
        • iza.bella.iza Re: Coś chcę przypomnieć... 12.11.10, 00:45
          Libicki i Komołowski są:) Sorki za błąd.

          No to liczę:
          1. Kluzik
          2. Jakubowska
          3. Poncyliusz
          4. Dobkowska-Cichocka
          5. Dorn ?
          6. Polaczek?
          7. Girzyński???
          8. Ołdakowski
          9. Hofman???
          10. Tomczak
          11. Libicki
          12. Komołowski

          Trzej ostatni to posłowie niezrzeszeni, dawniej PiS :) Brakuje zaledwie trzech do tego, żeby powstał klub!
        • basia.basia Re: Coś chcę przypomnieć... 12.11.10, 00:45
          > Ci ludzie są poza sejmem.

          Cymański w PE a reszta to posłowie niezrzeszeni. Tomczak odszedł z PiS i nie wrócił (wczoraj go słyszałam - nie podoba mu się wojna Kaczyńska).

          Tak naprawdę niewiele wiemy ale chodzą słuchy, że 15 już jest a oni poczekają na zakończenie wyborów a ewentualna klęska może ośmielić innych.

          Pozdrawiam:)
          • iza.bella.iza Re: Coś chcę przypomnieć... 12.11.10, 00:50
            Też pozdrawiam:)
            Poprawiłam się już w temacie posłów niezrzeszonych. Tak cicho o nich teraz, że zdało mi się, ze ich już w sejmie nie ma;)

            p.s. Wiesz, że na FK wrócił Leszek z Sopotu? Oczywiście pod innym nickiem;)
            • basia.basia Re: Coś chcę przypomnieć... 12.11.10, 12:17
              iza.bella.iza napisała:

              > Też pozdrawiam:)
              > Poprawiłam się już w temacie posłów niezrzeszonych. Tak cicho o nich teraz, że
              > zdało mi się, ze ich już w sejmie nie ma;)
              >
              > p.s. Wiesz, że na FK wrócił Leszek z Sopotu? Oczywiście pod innym nickiem;)
              >

              Podobno to indeed:) i dobrze. Ale nie wiem, bo tak mało się ostatnio udzielam, że nie wiem już kto jest kto itd. Polityka ostatnio mnie już tak mierziła, że rzadko tu zaglądałam.
              Teraz pojawiła się nadzieja.
              Uważam Iza, że 20 lat na ukształtowanie sceny politycznej to bardzo mało. Właściwie
              to jest dopiero początek. Wszystko może się zdarzyć. Dobrze by było wprowadzić wreszcie JOW, bo to by wymiotło tę część (we wszystkich partiach), która się do polityki nie nadaje.
              I pojawiłyby się nowe twarze. Tego nam trzeba.
              Sądzę, że PO jest już elementem trwałym.

              • kzet69 Re: Coś chcę przypomnieć... 12.11.10, 16:41
                Dobrze by było wprowadzić
                > wreszcie JOW, bo to by wymiotło tę część (we wszystkich partiach), która się do
                > polityki nie nadaje.
                > I pojawiłyby się nowe twarze.

                Z dużym ryzykiem nowych Stokłosów. JOW mamy w wyborach do Senatu i mimo tego nie brak tam kompletnych kretynów.
        • kzet69 Nie bierzecie pod uwagę 12.11.10, 16:37
          Nie bierzecie pod uwagę, że PSL tonie i stamtąd JKR może paru rozbitkom rzucić koło ratunkowe, jeśli dojdzie do reformy KRUS pod rządami PSL rządu to PSL w następnym parlamencie nie ma i ich posłowie to wiedzą.
    • dystans4 Re: Nowa partia... to się może udać? 12.11.10, 01:13
      JarKacz nie jest durniem i doskonale wyczuł, że się go chcą pozbyć a oni rozegrali to w najgłupszy możliwy sposób. Przecież wystarczyło mu nie pomagać wygrać to by przegrał z kretesem i to by był sygnał, żeby go wysłać na zasłużony odpoczynek...

      Wtedy tak nie myśleli. Zaraz po wyborach też tak nie myśleli. Dopiero kiedy zaczął oskarżać ich o nieudolność i zdradę, kiedy się przekonali, że z nim utoną.

      Bardzo naiwnie szacowali sily. Ale jeśli zdobędą 15 posłów, nadzieja na przetrwanie istnieje. Z całą pewnością wojna na wyniszczenie z PiS-em JK. Jeśli przekroczą próg wyborczy, w następnych wyborach mogą sięgnąć po większość schedy po JK.

      Na miejscu odszczepieńców od herezjarchy wybrałbym nazwę "Prawdziwy PiS".
      Oczywiście, w cudzysłowiu.
      • basia.basia Re: Nowa partia... to się może udać? 12.11.10, 12:12
        dystans4 napisał:

        >
        > Wtedy tak nie myśleli. Zaraz po wyborach też tak nie myśleli. Dopiero kiedy zac
        > zął oskarżać ich o nieudolność i zdradę, kiedy się przekonali, że z nim utoną.

        Ja przypuszczam, że pomysł by dać z siebie wszystko i zrobić go prezydentem (na fali współczucia po śmierci brata) jako naturalnego następcy Lecha miał doprowadzić do
        odebrania mu partii. To uważam za szczyt głupoty, bo on by się nie wybył wpływu na partię przenigdy. To jest jego oręż do walki a wzniecanie wojen to jest jego główna życiowa przyjemność. Oni powinni byli to wiedzieć.

        >
        > Bardzo naiwnie szacowali sily. Ale jeśli zdobędą 15 posłów, nadzieja na przetrw
        > anie istnieje. Z całą pewnością wojna na wyniszczenie z PiS-em JK. Jeśli przekr
        > oczą próg wyborczy, w następnych wyborach mogą sięgnąć po większość schedy po J
        > K.

        Przed chwilą słyszałam Jakubiak w TVPinfo - mają już grupę 40 osób a przewidują, że będzie więcej.


        >
        > Na miejscu odszczepieńców od herezjarchy wybrałbym nazwę "Prawdziwy PiS".
        > Oczywiście, w cudzysłowiu.

        :)

        Nazwa partii PiS od początku budziła rozbawienie - pisiory, pisięta, pisdzielcy itp.
        Katastrofa. Oni to rozumieją i Jakubiak mówi o całkiem nowej partii. Wczoraj słyszałam,
        że myślą o wykorzystaniu hasła "Polska jest najważniejsza" ale to nie jest dobry pomysł. Coś wymyślą i bez odwołania do PiS. To jest wojna totalna przeciwko facetowi, który zawłaszczył partię i zrobił z niej sektę.

        Uważam, że media mają duży udział w wyklarowaniu się sytuacji. Te wszystkie artykuły,
        w których publicyści pisali, że jest rzeczą kuriozalną zachowanie dysydentów i oponentów JarKacza - można na nich pluć, wycierać nimi podłogę, poniżać i poniewierać a oni dalej
        kochają prezesa i składają wiernopoddańcze oświadczenia. Zrozumieli wreszcie, że popadają w śmieszność i ich wiarygodność zbliża się do zera. Przekroczona została masa krytyczna. Mnie to cieszy, bo wolę cywilizowaną opozycję z tymi ludźmi niż oszołomstwo
        zgromadzone wokół JarKacza.
        • dystans4 Re: Nowa partia... to się może udać? 12.11.10, 13:28
          ...pomysł by dać z siebie wszystko i zrobić go prezydentem (na fali współczucia po śmierci brata) jako naturalnego następcy Lecha miał doprowadzić do odebrania mu partii.

          To by znaczyło, że już wtedy spiskowali przeciw niemu. Jakoś mi się to kłóci ze zgodą na późniejsze poniewieranie.

          To uważam za szczyt głupoty, bo on by się nie wybył wpływu na partię przenigdy. To jest jego oręż do walki a wzniecanie wojen to jest jego główna życiowa przyjemność. Oni powinni byli to wiedzieć.

          Tej głupoty chyba nie popełnili. Przypuszczam, że chcieli tylko jak najlepszego wyniku Kaczyńskiego, bo na jednym wózku z nim jechali. Oczywiście, jakaś część kontroli nad partią by się im dostała i tak, chyba żeby cały PiS przeniósł Kaczor z Nowowiejskiej na Krakowskie Przedmieście, co jednak wątpliwe. On się lubi wynosić, a Pałac dla niego i Nowowiejska dla plebsu to idealny układ.
          Tak mi się wydaje, może się mylę.
          • trevik Re: Nowa partia... to się może udać? 12.11.10, 15:43
            > To by znaczyło, że już wtedy spiskowali przeciw niemu. Jakoś mi się to kłóci ze
            > zgodą na późniejsze poniewieranie.

            Chcieli sie go pozbyc. Cala wierchuszka, z Ziobrem wlacznie a moze i przede wszystkim.
            Tyle, ze nie klaplo a Prezes się obudził.

            > [i] To uważam za szczyt głupoty, bo on by się nie wybył wpływu na partię przeni
            > gdy.

            Gdyby JK zostal prezydentem, to natychmiast stracilby wplyw na partie. Zachowanie wplywu na Sejm z palacu jest bardzo trudne bez solidnego terroru a ten jest trudny do zaakceptowania przez elektorat (nawet ten najciemniejszy),

            T.
            • basia.basia Re: Nowa partia... to się może udać? 12.11.10, 15:51
              trevik napisał:

              > > To by znaczyło, że już wtedy spiskowali przeciw niemu. Jakoś mi się to kł
              > óci ze
              > > zgodą na późniejsze poniewieranie.
              >
              > Chcieli sie go pozbyc. Cala wierchuszka, z Ziobrem wlacznie a moze i przede wsz
              > ystkim.
              > Tyle, ze nie klaplo a Prezes się obudził.

              Większość ma go dość:) Ja też to tak widzę a i wtajemniczeni dziennikarze pisali, że walczą ze sobą 2 grupy a każda chce przejąć władzę. Ziobro okazał się silniejszy ale chyba nie na długo.
              Pamiętam analizy, z których wynikało, że po czterokrotnym przegraniu wyborów normalna partia dawno zmieniłaby przywódcę a PiS trwa w klinczu. Wiadomo było, że czeka ich klęska w wyborach prezydenckich i następnych.

              >
              > > [i] To uważam za szczyt głupoty, bo on by się nie wybył wpływu na partię
              > przeni
              > > gdy.
              >
              > Gdyby JK zostal prezydentem, to natychmiast stracilby wplyw na partie. Zachowan
              > ie wplywu na Sejm z palacu jest bardzo trudne bez solidnego terroru a ten jest
              > trudny do zaakceptowania przez elektorat (nawet ten najciemniejszy),
              >
              > T.
              • zoil44elwer Re: Nowa partia... to się może udać? 12.11.10, 17:04
                Tusk w 2005 przegrał z gorszym bliżniakiem a PO z większym złem czyli z PiS.W 2011 PO przegra zgodnie z prawem serii:Od 89 każda rządząca partia przegrała wybory parlamentarne.
                • kzet69 Re: Nowa partia... to się może udać? 12.11.10, 17:13
                  W 2
                  > 011 PO przegra zgodnie z prawem serii:Od 89 każda rządząca partia przegrała wyb
                  > ory parlamentarne.

                  Eeee nie wierz tak bardzo w statystykę, nawet kadra Smudy wygra jakiś mecz (zwłaszcza gdy przeciwnikiem będzie San Marino) i prawo serii skończy się.
              • dystans4 Re: Nowa partia... to się może udać? 14.11.10, 14:23
                Pamiętam analizy, z których wynikało, że po czterokrotnym przegraniu wyborów normalna partia dawno zmieniłaby przywódcę a PiS trwa w klinczu.

                Tak to jest u normalnych. PiS jest gnostycką sektą, która chce światem zawładnąć, ale której opinia świata nie obchodzi. Władzy nie traci się w niej wskutek przegranych wyborów i opinii świata, ale dlatego, że nimb herezjarchy gaśnie w oczach wiernych. Oba wydarzenia łączy niewiele.
                Oczywiście, spiskowali i wcześniej, ale się na marzeniach kończyło (Ziobro lokalnie próbował, ale został ustawiony). A teraz - wystąpili jawnie. I Kaczyński ich jawnie pokonał (powyrzucał), musiał to zrobić w walce. O ile wcześniej wystarczyła jego wola, by rokosz nie powstał, o tyle dziś musiał wyjąć miecz z pochwy. A to różnica w pozycji Kaczyńskiego ogromna. Tak jak Niemców na ziemiach okupowanych. Jeszcze silniejsi, ale już bez perspektyw i bez autorytetu. Różnie to może wypaść, ale już można się z nim bić.
              • basia.basia Chyba tak:) 23.11.10, 17:32
                typowa reakcja PiS (jakże elegancka):

                Zagrożenia dla PiS nie widzi również poseł PiS Jarosław Zieliński. W rozmowie z dziennikarzami ocenił, że w nowym klubie "potęgi intelektualnej, ani politycznej nie ma".

                Poseł Jarosław Zieliński, orzeł intelektu:)
        • dystans4 40 osób 12.11.10, 13:54
          Posłów, senatorów i europosłów?

          Najważniejsi ci, co w kraju.
          Jakkolwiek jest, to wielki cios w PiS.
          Skoro tak, to PiS się wali. Nie dlatego, że złe wyniki, ale że znikła wiara w wielkość JK.
          Tak upadają sekty, nie od ciosów zewnętrznych (te je scalają, jak komunistów w oblężeniu i zwykle sekty religijne), a od środka.
          --
          Homoś przedstawi nam zaraz prawdziwą wizję świata.
          A ja, żeby się od PiS dostatecznie odróżnili, proponuję na drzwiach wywiesić napis rozwiewający wszelkie wątpliwości: :)

          A tu Wolska właśnie!
    • ayran a może szersza formuła? 12.11.10, 06:21
      pod sztandarem PJZPZ (Pan Jest Zerem Panie Ziobro)?
      • ayran zapomniałem linka 12.11.10, 06:22
        www.se.pl/wydarzenia/kraj/kamikadze-o-tym-rozmawiaa-joanna-kluzik-rostkowska_158748.html
      • basia.basia Re: a może szersza formuła? 12.11.10, 12:19
        ayran napisał:

        > pod sztandarem PJZPZ (Pan Jest Zerem Panie Ziobro)?

        :)

        Mam nadzieję, że ten facet zostanie tak skompromitowany, że przepadnie. Wygląda na to,
        że wysforował się do przodu zbyt nachalnie i zapłaci za to.
        • zoil44elwer Re: a może szersza formuła? 12.11.10, 16:57
          W koalicji z PZPR(Polską Zjednoczoną Partią Rolniczą)?
        • dzi1a Re: a może szersza formuła? 12.11.10, 19:25
          basia.basia napisała:

          > ayran napisał:
          >
          > > pod sztandarem PJZPZ (Pan Jest Zerem Panie Ziobro)?
          >
          > :)
          >
          > Mam nadzieję, że ten facet zostanie tak skompromitowany, że przepadnie. Wygląda
          > na to,
          > że wysforował się do przodu zbyt nachalnie i zapłaci za to.
          >
          >
          -------------
          basiu.basiu , nie poznaję ciebie ,od kiedyż to tak o Zbiniu ?
          to jednak prawda że tylko krowy nie zmieniają poglądów.
          Palikotowi darowałem "Ozon" , darowałem b.księdzu wydawcy tyg."FiM" że kiedyś chodził jako wikary w firankach z kartoteką po tzw "kolędzie" , a basi.basi i izie.izie daruję dawne zauroczenie Zbyszkiem gdyż jak widzę
          opkukutowują swoje dawne błędy i wypaczenia :)
          ponadto wiem ,ze to wszystko było przez Prezeskę ,owinęła was wokół paluszka :)
          ale to takie moje refleksje przy okazji ciekawej dyskusji o JK-R i reszcie menażerii

          --
          "Uważam po prostu, że trzeba
          jeszcze utrzymać Kaczyńskich przy władzy, choćby po to, żeby rozbić do końca
          lewicowo-liberalny, czy też raczej prymitywny wykształciuchowy monopol w życiu
          publicznym, kształtujący opinię publiczną"
          goniacy.pielegniarz - 23.07.2007
          • polazrski Re: a może szersza formuła? 12.11.10, 19:40
            dzi1a napisała:
            > -------------
            > basiu.basiu , nie poznaję ciebie ,od kiedyż to tak o Zbiniu ?
            > to jednak prawda że tylko krowy nie zmieniają poglądów.
            > Palikotowi darowałem "Ozon" , darowałem b.księdzu wydawcy tyg."FiM" że kiedyś
            > chodził jako wikary w firankach z kartoteką po tzw "kolędzie" , a basi.basi
            > i izie.izie daruję dawne zauroczenie Zbyszkiem gdyż jak widzę
            > opkukutowują swoje dawne błędy i wypaczenia :)
            > ponadto wiem ,ze to wszystko było przez Prezeskę ,owinęła was wokół paluszka
            > :)
            > ale to takie moje refleksje przy okazji ciekawej dyskusji o JK-R i reszcie mena
            > żerii
            >
            > --
            > "Uważam po prostu, że trzeba
            > jeszcze utrzymać Kaczyńskich przy władzy, choćby po to, żeby rozbić do końca
            > lewicowo-liberalny, czy też raczej prymitywny wykształciuchowy monopol w życiu
            > publicznym, kształtujący opinię publiczną"
            > goniacy.pielegniarz - 23.07.2007

            Przy tym mnie nie bylo. Az spadlem z krzesla. Ale z drugiej strony dobrze sie stalo, ze zmienily poglady, sprawa nielatwa, zwlaszcza dla doroslych.
          • basia.basia Re: a może szersza formuła? 12.11.10, 22:00
            dzi1a napisała:

            > basiu.basiu , nie poznaję ciebie ,od kiedyż to tak o Zbiniu ?
            > to jednak prawda że tylko krowy nie zmieniają poglądów.

            Od czasu gdy został ministrem sprawiedliwości i tokować w tv orz wcielać w życie swoje pomysły.

            , a basi.basi
            > i izie.izie daruję dawne zauroczenie Zbyszkiem gdyż jak widzę
            > opkukutowują swoje dawne błędy i wypaczenia :)

            Nie przypominam sobie, by mnie zauroczył kiedykolwiek jakikolwiek polityk. Pudło!
            Traktuję polityków jako ludzi najętych do pracy. Jedynym politykiem, którego z przyjemnością słuchałam był Rokita do czasu, gdy niewydarzona małżonka skutecznie go w moich oczach o śmieszyła:)

            > ponadto wiem ,ze to wszystko było przez Prezeskę ,owinęła was wokół paluszka
            > :)

            Bzdura:) Niewiele zrozumiałeś z naszych relacji.

            ps
            Skąd my się znamy?
            • dzi1a Re: a może szersza formuła? 14.11.10, 12:56
              basia.basia napisała:

              > dzi1a napisała:
              >
              > > basiu.basiu , nie poznaję ciebie ,od kiedyż to tak o Zbiniu ?
              > > to jednak prawda że tylko krowy nie zmieniają poglądów.
              >
              > Od czasu gdy został ministrem sprawiedliwości i tokować w tv orz wcielać w życi
              > e swoje pomysły.
              >
              > , a basi.basi
              > > i izie.izie daruję dawne zauroczenie Zbyszkiem gdyż jak widzę
              > > opkukutowują swoje dawne błędy i wypaczenia :)
              >
              > Nie przypominam sobie, by mnie zauroczył kiedykolwiek jakikolwiek polityk. Pudł
              > o!
              > Traktuję polityków jako ludzi najętych do pracy. Jedynym politykiem, którego z
              > przyjemnością słuchałam był Rokita do czasu, gdy niewydarzona małżonka skuteczn
              > ie go w moich oczach o śmieszyła:)
              >
              > > ponadto wiem ,ze to wszystko było przez Prezeskę ,owinęła was wokół pal
              > uszka
              > > :)
              >
              > Bzdura:) Niewiele zrozumiałeś z naszych relacji.
              >

              dziecięce naiwne tłumaczenia , psychopata Zbyszek był grożnym psychopatą zanim objął stanowisko ministra a komsomołka Nelli od lat tylko potwierdzała doornowatość i narcyzm Jana Marii ,te ich kapelusze , napuszone miny , póżniejsza awantura samolotowa tylko potwierdziła diagnozę rozsądnych ludzi na ich temat.
              a co do waszych relacji to jak guru-wyznawcy. wiem ze nie lubicie jak po paru latach ktoś wam o tym przypomina.
              duzo ludzi na FK pamieta was z czynnych dyskusji lub z czytania waszych postów często zamieszczanych o drugiej w nocy , odporni byliści na argumenty. i ja też czasami ze zdumieniem czytałem wasze posty
              zadziwia mnie dzisiaj to jak ludzie szybko porzucają podlądy i dzisiaj są po drugiej stronie barykady , czytałem w piątkowej "GW" wywiad z prof.Swidą-Ziembą na temat zmiany poglądów -na temat byłych stalinowców z ZMP którzy po pażdziernikowej odwilży z dnia na dzień stali się "rewizjonistami" i teraz już będąc po drugiej stronie pryncypialnie atakowali stalinizm.
              jakoś dziwnie znane są mi takie postawy :)

              --
              "Uważam po prostu, że trzeba
              jeszcze utrzymać Kaczyńskich przy władzy, choćby po to, żeby rozbić do końca
              lewicowo-liberalny, czy też raczej prymitywny wykształciuchowy monopol w życiu
              publicznym, kształtujący opinię publiczną"
              goniacy.pielegniarz - 23.07.2007

    • polazrski Re: Ciocia jadzia przy kominku: 12.11.10, 10:26
      Myślałam przede wszystkim o ludziach typu Kowal, także Ziobro, który ma coś, co integruje emocjonalnie...

      No naprawde, moze jestem uczulony na kabotynow, ale zeby slynna socjolog uwazala tego wyrostka za kogos, kto integruje emocjonalnie? Chyba ze chciala skarcic, ale jak to u niej, wyszedl z tego komplement.;)
    • zoil44elwer Re: Nowa partia... to się może udać? 12.11.10, 17:18
      Dwie zwiędłe paprotki wyrzucone na polityczny śmietnik jawią się poniektórym już jako formacja mająca jakieś poglądy i mająca szansę na sukces wyborczy.Bo od kilku dni są przeciw Jarkaczowi?
      • polazrski Re: Nowa partia... to się może udać? 12.11.10, 17:28
        Nie tylko to. W wysokiej polskiej polityce jak wiadomo paprotki i inne kwiatuszki nie maja racji bytu, chyba tylko jako kwiatek do kożucha. A tu taka karuzela z paniami, ktore przeciez w naszym maczo swiecie nie maja najmniejszych szans. Biedaczki sa jak pijane dzieci we mgle.;)
        • zoil44elwer Re: Nowa partia... to się może udać? 12.11.10, 19:39
          Popaprane paprotki tak jak Dorn,wyrzucone z PiSu ale sercem w PiSie.Tylko chciały by pod innym kierownictwem nie wiedząc że bez Jarkacza PiSu nie ma i nie będzie.
          • polazrski Re: Nowa partia... to się może udać? 12.11.10, 21:11
            A czy Dorn nie wrocil do tatusia? Cos takiego czytalem niedawno.;)
    • dystans4 Analiza POSTpolityczna 12.11.10, 20:36
      Bulterier w TVP Info powiedział, że analiza postpolityczna pokazuje, że celem PiS powinien być wynik 30-32%.
      Pal sześć te procenty, równie dobrze mogło być 42, albo 52 procent.
      Pytam, co to jest analiza postpolityczna.

      Czy należy rozumieć, że z polityką PiS już skończył i to co oglądamy, to właśnie ta postpolityka?
      Postpolityczna alternatywa Bulteriera dla innych partii (dziś nie tylko dla PO, także dla Nie-PiS-u) i naszej rzeczywistości?

      Może tak, ale może zechce kto w tej kwestii mnie oświecić.
      • ayran Re: Analiza POSTpolityczna 12.11.10, 20:44
        Nie obrażaj bulterierów. Jackowi Kurskiemu być może marzy się wizerunek "white knight", ale jest zwykłym podwórzowym łańcuchowcem.
        "Analiza postpolityczna" oznacza tyle, że p. Jacek nie będzie się musiał tłumaczyć ze swojej prognozy, jeśli nic z niej nie wyjdzie.
    • behemot17-13 Re: Nowa partia... to się może udać? 12.11.10, 21:14
      nie ma żadnych szans ani możliwości na zbudowanie przez wyklętych z PIS-u nowej partii, a raczej PIS-u - bis. na razie są goszczeni i wielce pożądani w mediach wszelakiej maści na zasadzie sensacji. kiedy zużyją się w mediach jako buntownicy(liberałowie), ich rola się skończy. dopóki prezes jest prezesem, jakakolwiek próba stworzenia PIS-bis jest niemożliwa. są to pobożne życzenia i nic poza tym. cezurą w historii PIS i PIS-bis może być tylko rezygnacja prezesa bądź jego zejście. PIS-bis to iluzjoniści, co prawda z małymi sukcesami lecz bez perspektyw na sukcesy, na stworzenie nowej partii.
    • roterupel Basia.basia kreatywnoscią przewyższa Paradowską 14.11.10, 13:55
      a dowcipem Niesiołowskiego
    • agnostic5 Re: Nowa partia... to się może udać? 14.11.10, 14:27
      PiS zamienia się w LPR bis. Kluzik ma szansę jeśli oprze się na retoryce: "jesteśmy spadkobiercami myśli Lecha Kaczyńskiego". Zauważcie, że prezes usuwa ludzi Lecha, a Lech w społeczeństwie dobrze się kojarzy.
      • polazrski Re: Nowa partia... to się może udać? 14.11.10, 15:16
        W ktorym spoleczenstwie sie Lech dobrze kojarzy? Autystow?
        • agnostic5 Re: Nowa partia... to się może udać? 14.11.10, 16:53
          polazrski napisał:

          > W ktorym spoleczenstwie sie Lech dobrze kojarzy? Autystow?

          W naszym polskim. Popytaj ludzi na prowincji. Warszawa to nie Polska.
    • iza.bella.iza Klub powstał bez trudu:) 23.11.10, 21:49
      W weekend przeanalizowałam pierwotny skład klubu PiS i skład komisji Macierewicza - posłowie, którzy nie wsparli Antka niemal gremialnie przeszli do rozłamowców. Wyjatek od reguły to obrotowy Mojzesowicz. Akcja była długo planowana i chyba celowana na wiosnę, ale wielki srateg odpalił ją akurat w czasie kampanii wyborczej. A teraz własny absmak go przeraża:)

      p.s. Ciekawi mnie co zrobi teraz Dorn. Dalej się będzie samotnie błąkał po korytarzach sejmowych czy może wesprze nowy klub? Jeśli nie zdurniał ze szczętem jak Jaruś, to nie powinien stać z boku.
      • iza.bella.iza Platforma Obywatelska im wzorem? 23.11.10, 22:01
        Przypomnijcie sobie jak powstała PO i nie bądźcie tacy sceptyczni wobec wysiłków PJN. Nie wróżę Kluzik aż takiego sukcesu, jaki stał się udziałem Tuska, ale myślę, że mają sporą szansę na stworzenie nowego ugrupowania, któremu uda się prześliznąć przez próg wyborczy.
        • indeed4 Re: Platforma Obywatelska im wzorem? 23.11.10, 22:17
          Najlepsza strategia dla Kluzik : "wystarczy być" :-)

          Nie wchodzić w otwarty konflikt z PiS ani PO - cały czas konsekwentnie trzymać spokojną, merytoryczną linię i cierpliwie czekać, a za ok. 4 - 5 miesięcy wchodzą w miejsce PiS na drugą pozycję.
          • iza.bella.iza Re: Platforma Obywatelska im wzorem? 23.11.10, 23:51
            indeed4 napisał:

            > Najlepsza strategia dla Kluzik : "wystarczy być" :-)
            >
            > Nie wchodzić w otwarty konflikt z PiS ani PO - cały czas konsekwentnie trzymać
            > spokojną, merytoryczną linię i cierpliwie czekać,

            Bardzo dobra taktyka, moim skromnym zdaniem.

            > a za ok. 4 - 5 miesięcy wc
            > hodzą w miejsce PiS na drugą pozycję.

            No, ale tu odjechałeś. Jeśli uda im się w ogóle wejść do sejmu, to przy obecnym systemie politycznym będzie wielki sukces. Sukces wyborczy to przede wszystkim kasa. PJN ma póki co większą szansę na powtórzenie historii SDPL niż PO.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja