Gość: ______________Hans
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.04.04, 13:14
Problem Leppera w Polsce to nie jego osoba.
To jest problem milionów leniwych, śmierdzących urzędasów pijących "kawki po
turecku" w szklankach w koszyczku i rozwydrzonych roboli skandujących mantrę
o tym że im się coś od państwa należy za ich bezwartościową pracę od
kilkunastu lat.
Niektórym się wydaje, że za Lepperem stoją prości ludzie. Nie stoją. Prości
ludzie są zajęci pracą i utrzymaniem rodziny i siebie. Szanują pracę i
rozumieją więcej niż Wam się wydaje.
Za tym ścierwem stoją murem wataszkowie związkowi i armia nierobów z
budżetówki pod rękę z tłumem niesprawnych społecznie pokrak umysłowych z
niższego szczebla administracji państwowej.
Poparcie dla takich szumowin jak Lepper rodzi się wśród pasożytów podobnych
jak on sam. Także wśród większych i mniejszych oszustów, złodzieji,
naciągaczy, itp. Nie rodzi się w głowach tych, co by mogli przeżyć muszą
PRACOWAĆ!
Gardzę tymi umysłowymi pokurczami, zdolnymi tylką wyciągać rękę po cudze.
Gardzę swołoczą gotową dla kilku złotych okraść, utopić w długach i pozbawić
godności tych prostych Polaków, którzy mają odrobinę choć godności.
Lepper ze swoimi "janosikowymi" hasłami obrony najbiedniejszych kosztem
bogatych, zepchnie tych pierwszych w uwłaczającą człowieczeństwu nędzę.
Bogaci i tak wyjdą na swoje.
Potencjalni wyborcy Leppera to leniwe, niedorozwinięte emocjonalnie bydło.