ayran
26.11.10, 08:10
...
sięgają fotela premiera
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8722178,Cel_klubu_Kluzik_Rostkowskiej___Punktowanie_Tuska_.html
i to najwyraźniej od dłuższego czasu.
Planem A było "wyprowadzenie" Jarka na prezydenta i zajęcie - jako matki zwycięstwa - jego miejsca w PiS.
Potem dość szybko (najpóźniej przy okazji budżetu) prezydent Jarosław doprowadziłby do wyborów, po których - jeśli udałoby się je wygrać - pani Joanna zostałaby szefem rządu.
Plan A nie wypalił, więc trzeba było przejść do planu B, to znaczy zajęcie miejsca Jarka poprzez przewrót w PiS. Tu Jarek - ze swoją podejrzliwością - nie dał się zwieść i szybko powywalał kogo trzeba, ewentualnie (jak w przypadku Bielanów) zmusił do odejścia.
W planie B zajęcie miejsca premiera byłoby trudniejsze, ale też możliwe - PiS z JKR jako szefową miałby znacznie większą zdolność koalicyjną i próbowałby przejąć władzę albo jeszcze w obecnym Sejmie, albo - gdyby się nie udało - po wyborach.
Teraz mamy plan C - oczywiście trudniejszy od A, ale porównywalny z B. W obecnym Sejmie trzeba przyciągnąć tylu posłów ilu się da, nieważne jakie mają poglądy (wydawałoby się na przykład, że taki Libicki jr ze swoim postulatem moratorium na zamrażanie zarodków to przeciwny biegun do zwolenniczki in vitro, za jaką uchodzi JKR), ważne, żeby to PJN była postrzegana jako najaktywniejsza opozycja. To czego im jeszcze brakuje, to poparcie dyrektora Tadeusza.