bronek_kotylionek
03.12.10, 22:35
Dzisiejsza debata w Sejmie o zawieszeniu dotacji dla partii politycznych tak bardzo lansowana przez Partię Oszustów stała się inspiracją do rozpoczęcia dyskusji na temat nielegalnego finansowania partii politycznej aktualnie dzierżącej władzę. I z góry uprzedzam nie mam zamiaru opisywać przypadków nielegalnych praktyk, które miały miejsce w przeszłości ale tylko te z ostatniego miesiąca.
1. na trzy dni przed wyborami na prezydenta Warszawy, na jednym ze sklepów sieci SUPERSAM pojawił się ogromy baner z napisem "Pracownicy sklepu dziękują pani prezydent HGW za uratowanie miejsc pracy". Przy tej okazji chciałbym zaznaczyć, że owa dobrodziejka nie wie gdzie sklep ten jest położony i z pewnością nie zostawiła tam ani jednego grosza. Dodam także, że sklep jest nowy (rok temu otwarty) nie był nigdy postawiony w stan upadłości. I jeśli już pracownicy mieliby dziękować to jedynie tym, którzy robią tam zakupy.
2. moje podejrzenia budzi również fakt, że reklama NSR nadawana była jedynie w tusk’s version news 24. Czy to przypadek czy też zapłata przyjaznym mediom (jak to określił łałtorytet z Łazienek niejaki wajda) za przychylność i stronniczość dla Partii Oszustów oraz promowanie jej kandydatów przed II turą wyborów samorządowych?
Zdaję sobie sprawę, że w sądzie udowodnienie osiągnięcia korzyści finansowych przez partię byłoby trudne do udowodnienia ale wszyscy chyba dobrze wiemy na czym to wszystko polega.
I co wy na to?