Święta idą, a ja cała w nerwach czekam...

06.12.10, 17:29
Święta za pasem, Mikołaje po świecie latają, ludzie sie krzątają, a ja cała w nerwach po nocach nie śpię. Ani telewizji spokojnie nie obejrzę, gazety nie przeczytam, radia nie posłucham.W domu nieposprzątane, obiadu nie ma, mąż o suchym chlebie, psom ledwo co suchej karmy sypnę i czekam nerwowo paznokcie obgryzając.
Kiedyż, ach kiedyż świat zadrży w posadach, ojczyzna zamrze z emocji i nastąpi to wielkie, kosmiczne wydarzenie: - poseł Palikot złoży mandat!

Nie mogę powiedzieć, kiedy to nastąpi, bo jestem pewien, że będzie jakaś akcja przeciwko staruszkom używajacym lasek, albo przeciwko dziadkom do orzechów. Paweł Graś już na pewno coś wymyśli - mówi Palikot reporterowi TOK FM. - Jeśli podam datę, to doświadczenie z ostatnich miesiecy mówi mi, że zaraz rząd zrobi akcję z dopalaczami, prezydent zaprosi do kraju ważne osobistości, albo stanie się coś innego, co będzie miało przykryć jakieś wydarzenie.
    • chateau Re: Święta idą, a ja cała w nerwach czekam... 06.12.10, 17:37
      Palikot złoży mandat... na pół.
      I będzie nadal przekonywał, że Ziemia kręci się wokół Palikota.
    • ayran Re: Święta idą, a ja cała w nerwach czekam... 06.12.10, 17:42
      Jakiś czas temu, całkiem niedawno zresztą, byłbym przekonany, że to autoironia ze strony Palikota. Teraz już tak nie uważam. Palikot poszedł w ślady PiS i zaczyna każde swoje niepowodzenie tłumaczyć spiskiem nieprzyjaznych mediów i PR-em rządzącej partii.
    • ex.mila zgadam się a aryanem 06.12.10, 17:46
      już by złożył i przestał się kompromitować. Ja mówił, że złoży, był pewien, że ma jakies poparcie społeczne, a okazało się że poza Haenem nie ma żadnego, tak więc struga głupa.
      >
    • ave.duce Re: Święta idą, a ja cała w nerwach czekam... 06.12.10, 17:46
      I pomyśleć, że > wbrew zdrowemu rozsądkowi, ale z potrzeby serca > wiązałam z Palikotem pewne nadzieje.
      • chateau Re: Święta idą, a ja cała w nerwach czekam... 06.12.10, 17:57
        Cóż, do roboty trzeba kogoś, kto nie tylko ma chęć, ale i się zna na robocie.
        Choć za błyskotkę robił całkiem nieźle ;-)
        • ave.duce Re: Święta idą, a ja cała w nerwach czekam... 06.12.10, 18:18
          Wcale nie liczyłam na "robotę Palikota", ale na ludzi zainteresowanych tym, żeby wreszcie powstała partia liberalna z prawdziwego zdarzenia, tzn. i pod względem światopoglądowym, i gospodarczym. Nazwanie partii Ruchem Poparcia (w ślad za Stowarzyszeniem) > już samo to świadczy o braku profesjonalizmu nie tylko Palikota, ale i jego najbliższego otoczenia. A z fuszerami mi nie po drodze. Szkoda czasu. Gadanie o "przysługach", jakie Palikot wyświadczył Komorowskiemu > dno.
        • remez2 Re: Święta idą, a ja cała w nerwach czekam... 06.12.10, 18:19
          chateau napisał:

          > Cóż, do roboty trzeba kogoś, kto nie tylko ma chęć, ale i się zna na robocie.
          > Choć za błyskotkę robił całkiem nieźle ;-)
          Gdyby nie taki drobiazg, że karierę polityczną od bakczyszu i złamania prawa. A potem, bardzo nieudolnie, leciał Stańczykiem. A jeszcze później kompletnie odleciał. Bob`s your uncle. :-)
      • damakier1 Re: Święta idą, a ja cała w nerwach czekam... 06.12.10, 19:02
        ave.duce napisała:

        > I pomyśleć, że > wbrew zdrowemu rozsądkowi, ale z potrzeby serca > wiąz
        > ałam z Palikotem pewne nadzieje.

        Ja nadziei specjalnych nie żywiłam, ale podziwiałam Palikota za fantazję i za to, że za pomocą wygłupu trafiał w całkiem poważne sprawy. Jego odejście z PO uważałam za błąd i nie wierzyłam, że uda mu się stworzyć jakąś znaczącą siłę, ale miałam nadzieję, że jego głos będzie słyszalny i będzie miał sensowny wpływ na scene polityczną.
        NIestety, Palikot, jak tylko trochę szumu sie koło niego zrobiło, uwierzył w swój boski geniusz i mamy tego opłakane skutki.
        • ave.duce Re: Święta idą, a ja cała w nerwach czekam... 06.12.10, 20:55
          Tak, metody nie takie były, ale zwracał uwagę na naprawdę ważne sprawy. No cóż. Wyszedł brak klasy, na nic wykształcenie i ka$$a, kiedy nie ta klasa :(
          • remez2 Re: Święta idą, a ja cała w nerwach czekam... 06.12.10, 21:00
            ave.duce napisała:

            > Tak, metody nie takie były, ale zwracał uwagę na naprawdę ważne sprawy. No cóż.
            > Wyszedł brak klasy, na nic wykształcenie i ka$$a, kiedy nie ta klasa :(
            Rymło się. :-) Facet z klasą to nauczyciel. Zwłaszcza wychowawca.

            --------------
            • ave.duce Re: Święta idą, a ja cała w nerwach czekam... 06.12.10, 21:19
              HOMOnimy.
      • jola.iza1 Re: Święta idą, a ja cała w nerwach czekam... 06.12.10, 21:45
        ave.duce napisała:

        > I pomyśleć, że > wbrew zdrowemu rozsądkowi, ale z potrzeby serca > wiąz
        > ałam z Palikotem pewne nadzieje.

        A ja Ci pisałam, mówiłam?? Oncilikot mój był, do czasu. Szanuję i się wściekam , ambiwalentna jeZdem:(

        Główną motywacją mojej aktywności politycznej była potrzeba władzy i żądza popularności. Ta druga była nawet silniejsza od pierwszej, bo chyba jestem bardziej próżny, niż spragniony władzy.
        -Tusk
    • dzi1a Re: Święta idą, a ja cała w nerwach czekam... 06.12.10, 21:35
      eee , a po jakiego Palikot miałby podstawić się tajnym i jawanym łapsom z ABC i Inspekcjom Robotniczo-Parafialnym ?

      --
      wcieniusanpietro.blogspot.com/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja