Marta Dubieniecka - antidotum na Kluzik

10.12.10, 09:21
Marta Dubieniecka znowu w akcji. PiS próbuje odbić się od dna - stąd ponowienie "akcji Marta".
No bo jeśli z Martą się nie uda, to już się chyba nigdy nie uda...
W sobotę konferencja o spuściźnie Lecha Kaczyńskiego - czyli Możejki, "ruskie" strzały na granicy z Osetią i Muzeum Powstania, chociaż muzealników w PiSie już niet.
    • agnostic5 Re: Marta Dubieniecka - antidotum na Kluzik 10.12.10, 09:40
      Marta Kaczyńska wraca do gry. Niezależnie od tego, czy jej wystąpienie w Brukseli było spektaklem wyreżyserowanym przez PR-owców Prawa i Sprawiedliwości, czy osobistą potrzebą, przyniosło oczekiwany efekt - jej wystąpienie relacjonowały wszystkie ogólnopolskie media, odniósł się do niego także szef europarlamentu Jerzy Buzek i prezydent Lech Wałęsa.

      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Marta-Kaczynska-wkracza-do-akcji,wid,12934526,wiadomosc_prasa.html
      • marta.von.zpalacu Re: Marta Dubieniecka - antidotum na Kluzik 10.12.10, 09:43
        Kobicina walczy o miejsce w Sejmie dla obecnego meza. PiS zdechnie to beda musieli za jakas prace sie wziasc.
        • agnostic5 Re: Marta Dubieniecka - antidotum na Kluzik 10.12.10, 09:47
          To jest tak czytelne, że aż żenujące. Ciekawe, czy ciemny lud ponownie się nabierze? Ale prezes tysiącleciai tyle razy już nabierał, że staje się w tym nabieraniu kompletnie śmieszny.
          Zaczyna przypominać nieudacznego iluzjonistę.
          • marta.von.zpalacu Re: Marta Dubieniecka - antidotum na Kluzik 10.12.10, 09:51
            Bardziej smieszni sa ci, ktorzy daja sie nabierac. Jego zaskakujacy wynik w wyborach na prezydenta jest zenujacy. Wyborcy wydaja sie byc duzymi dziecmi, ktorym wystarczy obiecac czekoladke. :(
            Jestem ciekaw jaki procent da sie nabrac na skomlenie Martusi.
            • remik.bz Ile procent nabrało się na "podatki" 10.12.10, 10:10
              marta.von.zpalacu napisał:
              Jestem ciekaw jaki procent da sie nabrac na skomlenie Martusi.

              Wiesz , my glosujemy na opozycje z uwagi na nsze wartości i dlatego, ze jedynowładztwo zawsze szkodzi demokracji ( a więc i obywatelom) a nie dlatego,ze córka Lecha Kaczyńskiego szuka pomocy w wyjaśnieniu smierci ojca ( co jest jej obowiązkiem po prostu).
              Ciekawe jakbyś Ty się czuł , gdyby zginęła np Twoja matka, prosiłbyś o pomoc (np gdzieś "wysoko" w organach administracji rządowej czy wymiaru sprawiedliwości), a ktos by się smiał, że "skamlesz".
              Jest to kwestia zwykłej ludzkiej przyzwoitości i kultury osobistej (przeciwnicy PiS-u nie znaja tego pojęcia, wiem) - nie drwić z bółu ludzi, którzy stracili bliskich.

              PS a czy wiesz może jaki procent dał się nabrać na zapewnienia PO , ze "nie będziemy podnosic podatków" ?
              • marta.von.zpalacu Re: Ile procent nabrało się na "podatki" 10.12.10, 10:17
                remik.bz napisał:

                > marta.von.zpalacu napisał:
                > Jestem ciekaw jaki procent da sie nabrac na skomlenie Martusi.
                >
                > Wiesz , my glosujemy na opozycje z uwagi na nsze wartości i dlatego, ze jedynow
                > ładztwo zawsze szkodzi demokracji ( a więc i obywatelom)

                Jednowladztwo w wykonaniu braci jakoc ci nie przeszkadzalo. Nawet za nim tesknisz. Dlaczego?

                a nie dlatego,ze córka
                > Lecha Kaczyńskiego szuka pomocy w wyjaśnieniu smierci ojca ( co jest jej obowi
                > ązkiem po prostu).
                >

                Widzisz. Rozumialbym ja gdyby byly juz ogloszone wyniki MAK i gdyby z nich wynikalo, ze cos jest nie tak. W tej chwili ona robi jedynie polityczna zadyme na rzecz stryjcia i swojego obecnego meza.
              • ayran Re: Ile procent nabrało się na "podatki" 10.12.10, 10:28
                remik.bz napisał:

                > PS a czy wiesz może jaki procent dał się nabrać na zapewnienia PO , ze "nie będ
                > ziemy podnosic podatków" ?

                W jaki sposób chciałbyś to zmierzyć? Czu to ci, którzy zdecydowali się na głosowanie na PO, bo uwierzyli w to zdanie, czy też ci, którzy również uwierzyli, ale mimo to (a może właśnie dlatego?) zagłosowali na przykład na PiS?

                Ja na ten przykład uwierzyłem, że PO nie będzie podnosić podatków i zagłosowałem na tę partię, ale wcale nie z tego powodu. Czy uważasz, że dałem się nabrać? Chociaż, gdyby deklaracja PO przed wyborami 2007 brzmiała "choćby się waliło i paliło, choćby przyszły klęski żywiołowe, kryzys światowy, wojna, załamanie budżetu państwa, to my nie podniesiemy podatków, nawet pośrednich, choćby o punkcik", o - wtedy bym się poważnie zastanawiał, czy przypadkiem nie lepiej zagłosować na kogoś innego.
              • wujaszek_joe Re: Ile procent nabrało się na "podatki" 10.12.10, 13:16
                wasze wartości to po trupach do celu
              • gucio60 Re: Ile procent nabrało się na "podatki" 10.12.10, 13:44
                remik.bz 10.12.10, 10:10 Odpowiedz marta.von.zpalacu napisał:
                Jestem ciekaw jaki procent da sie nabrac na skomlenie Martusi.

                Wiesz , my glosujemy na opozycje z uwagi na nsze wartości i dlatego, ze jedynowładztwo zawsze szkodzi demokracji

                "jedynowładztwo" ?
                o jakim kraju mowisz bom nie świadom ?
                o ile mi wiadomo, w Polsce aktualnie rządzi koalicja PO-PSL i nie ten kraj miałeś na myśli ?
              • na_sekunde Martusia powinna cicho siedzieć .... 10.12.10, 14:07
                remik.bz napisał:


                > Ciekawe jakbyś Ty się czuł , gdyby zginęła np Twoja matka, prosiłbyś o pomoc (n
                > p gdzieś "wysoko" w organach administracji rządowej czy wymiaru sprawiedliwości
                > ), a ktos by się smiał, że "skamlesz".

                Gdyby z powodu błędnej decyzji mego ojca zginęło 96 osób, siedziałbym cicho jak mysz pod miotłą żeby zejść z oczu rodzinom i krewnym tych 96 osób.

                Martusia bezwstydnie sie lansuje w mediach a swego męża w polityce.
                Jestem prawie pewine ze Dubieniecki wnet będzie w PiSie na jakimś stołku.
                • leser.1 Re: Martusia powinna cicho siedzieć .... 10.12.10, 15:02

                  > Gdyby z powodu błędnej decyzji mego ojca zginęło 96 osób, siedziałbym cicho ja
                  > k mysz pod miotłą żeby zejść z oczu rodzinom i krewnym tych 96 osób.

                  ... i cieszył się z 8 mln.plz odszkodowania. Taką kwotę wymienił wczoraj Wałęsa.
                  Coś może w tym być. Po 3 bańki za mamę i tatę. Reszta z innej polisy.


                  > Martusia bezwstydnie sie lansuje w mediach a swego męża w polityce.
                  > Jestem prawie pewine ze Dubieniecki wnet będzie w PiSie na jakimś stołku.

                  Na stołku to może i nie będzie, ale po ostatecznym rozpadzie i rozwiązaniu pis-u będzie do podziału spory torcik.
                  Beneficjentami są Yaro i spadkobiery Lecha.
                  Lepiej nie wkurzać wujka przed jego podziałem.

                • remik.bz Re: Martusia powinna cicho siedzieć .... 10.12.10, 15:16
                  na_sekunde napisał:
                  Gdyby z powodu błędnej decyzji mego ojca zginęło 96 osób

                  O tej "decyzji" to wiesz ze śledztwa?
                  Od kiedy to pasażer w samolocie podejmuje jakiekolwiek decyzje?
                  • ave.duce "Od kiedy to pasażer w samolocie podejmuje 22.12.10, 17:40
                    jakiekolwiek decyzje?" > od kiedy niepasażer podejmuje decyzje i przekazuje przez telefon pasażerowi?
              • aaneta wartości? 10.12.10, 14:11
                remik.bz napisał:
                > Wiesz , my glosujemy na opozycje z uwagi na nsze wartości

                Mógłbyś doprecyzować, jakie to wartości? Jeśli potrafisz, ofkors.
                • agnostic5 Re: wartości? 10.12.10, 14:18
                  aaneta napisała:

                  > remik.bz napisał:
                  > > Wiesz , my glosujemy na opozycje z uwagi na nsze wartości
                  >
                  > Mógłbyś doprecyzować, jakie to wartości? Jeśli potrafisz, ofkors.

                  Zazdrość, kłótliwość, fanatyzm, donosy i obrzucanie błotem:

                  gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/57/4094/rodzinna-historia-prezydentowej-w-aktach-ipn
                • remik.bz Re: wartości? 10.12.10, 15:20
                  aaneta napisała:

                  > remik.bz napisał:
                  > > Wiesz , my glosujemy na opozycje z uwagi na nsze wartości
                  >
                  > Mógłbyś doprecyzować, jakie to wartości? Jeśli potrafisz, ofkors.

                  Ofkors maj hors.
                  No prosze , ale mnie podpuszczasz. Niepotrzebnie.
                  O tych wartościach piszę od paru lat na tym forum.
                  Powtórzę jeszcze raz na Twoja osobista prośbę.
                  Tradycja, rodzina, patriotyzm, katolicyzm, solidaryzm społeczny.
                  Si ju lejter aligejter
                  • aaneta Re: wartości? 11.12.10, 19:27
                    remik.bz napisał:
                    > No prosze , ale mnie podpuszczasz. Niepotrzebnie.
                    > O tych wartościach piszę od paru lat na tym forum.
                    > Powtórzę jeszcze raz na Twoja osobista prośbę.
                    > Tradycja, rodzina, patriotyzm, katolicyzm, solidaryzm społeczny.

                    Trochę podpuszczam, przyznaję się bez bicia. Ale nie ze złośliwości czy czegoś w tym rodzaju, tylko żeby zrozumieć. Nie znam wszystkich Twoich wypowiedzi z tego forum, a jak słyszę, że ktoś swoją postawę uzasadnia "wartościami" - i jest to jedyne uzasadnienie - to odczuwam potrzebę poznawczą. I mam wątpliwości, nie ukrywam, czy to nie wynika z braku argumentów.

                    Dziękuję za powtórzenie na moją osobistą prośbę, ale nie ma lekko, moja potrzeba poznawcza sięga dalej. W jaki sposób te wartości, które wymieniłeś, przekładają się na Twoje poglądy polityczne i dlaczego uzasadniają "głosowanie na opozycję"? Pytam, bo nie mam w swoim otoczeniu nikogo, kto wyznawałby wymienione przez Ciebie wartości, na dodatek są one dla mnie mocno wątpliwe w przełożeniu na funkcjonowanie współczesnego polskiego społeczeństwa, a nie chcę spekulować i domyślać się, o co w tym wszystkim chodzi.
                    • remik.bz Re: wartości? 13.12.10, 09:03
                      aaneta napisała:

                      W jaki sposób te wartości, które wymieniłeś, przekłada
                      > ją się na Twoje poglądy polityczne i dlaczego uzasadniają "głosowanie na opozyc
                      > ję"?

                      Wymienione wartości, to mój prywatny "drogowskaz zyciowy". Nie ma to nic wspólnego z polityką. Trzymanie się tego drogowskazu nie jest lekkie i niestety często "zbaczam". No cóż człowiek jest ułomny.
                      W wielkim skrócie: tradycja to kolacja wigilijna i wspólne spiewanie kolęd przy pianinie (i gitarach), patriotyzm to zarówno pamięć o Powstańcach Warszawskich jak i głosowanie w referendum unijnym za wstąpieniem do UE, katolicyzm to próba przestrzegania w zyciu dekalogu, rodzina to obowiązki i odpowiedzialność za najblizszych, ale również wspólne "radowanie się " z codziennych drobiazgów, solidaryzm społeczny to pomoc dla tych, którzy są biedni nie z własnej winy.
                      Nie chcę Cie zanudzać , dlatego taki skrót symboliczny podaje.
                      I jeszcze jedno. Ja stram się zyć nie po to aby "mieć", ale aby "być". Oczywiście , aby "być" to trzeba wpierw "mieć", ale to "mieć" nie może stać się celem zycia.
                      Głosowałem na PiS nie dlatego, że ślepo wierzę Kaczyńskiemu, ze nie dostrzegam jego wad (kłótliwoąć, podejrzliwość, brak zdolności do kompromisu, manipulowanie ludżmi, zwykłe prostactwo czasami itd) tylko dlatego, że PiS-owi w sferze ideologii (nie praktyki) najbliżej do tych moich wartości.
                      Teraz mam duże nadzieje związane z PJN.
                      Trudno, zbym głosował na PO, która w sferze ideologii jest w niektórych sprawach zaprzeczeniem moich wartości.
                      PO lansuje bardzo konsumpcyjny styl zycia , w którym "kasa" jest najważniejsza.
                      Nazywa (Tusk publicznie to zrobił- potem przeprosił) starych , biednych , przerażonych dzisiejszą rzeczywistościa ludzi pogardliwie "moherami". A to ludzie potrzebujacy pomocy a nie drwiny i pogardy.
                      Jak to się ma do "katolicyzmu (IV przykazanie) i solidaryzmu społecznego- sama widzisz.
                      Uważam,ze PO wykorzystując publicznie "płaczącą Sawicką" zrobiła więcej złego dla kraju niz Kaczyński swoimi wszytkimi wyskokami. Płacząca Sawicka zrobiła spustoszenie w mentalności ludzi- pokazała, że Korupcja nie jest właściwie niczym złym. Posłanka, która powinna byc publicznie pokazana , jako "zło" - została niemal nobilitowana (najwazniejsze ,ze dokopano PiS-owi).
                      Takich rzeczy nie wolno robic, nie wolno ludziom pokkazywać negatywnych wzorców i tłumaczyć, że jest OK.
                      I jeszcze jedno.
                      Pod rządami PO czuję, ze te moje wartości są zagrożone, trochę wysmiewane , traktowane jako "dziwoląg" a kasa staje sie jedynym idolem i "wartością" dla której mozna robić każde swiństwo.
                      Dlatego musze szukać poparcia dla tych wartości w opozycji nawet tak ulomnej.
                      Tym bardziej ,ze widzę olbrzymie manipulacje medialne i PR-owskie wykorzystywane do zwalczania tej opozycji.
                      A sama walkę z opozycja (nie spotykana w demokratycznym swiecie- tam media punktuja rząd a nie opozycję), która nic nie może w sensie prawnym uważam za działanie na szkodę demokracji.
                      I to jest dodatkowy argument za tym , aby nie głosować na partię działająca na szkode demokracji.
                      Bo demokracja to coś ważniejszego niz PO, PiS, czy SLD.
                      • aaneta Re: wartości? 13.12.10, 15:23
                        remik.bz napisał:
                        > Wymienione wartości, to mój prywatny "drogowskaz zyciowy". Nie ma to nic wspóln
                        > ego z polityką.

                        Nie zauważyłeś, że ta deklaracja stoi w sprzeczności z dalszym ciągiem Twojego postu? Jak to "nie ma nic wspólnego", skoro dalej uzasadniasz, że głosujesz na PiS, bo jest najbliżej Twoich wartości, a nie głosujesz na PO, bo jest ich zaprzeczeniem?

                        > PO lansuje bardzo konsumpcyjny styl zycia , w którym "kasa" jest najważniejsza.

                        Gdzie i w jaki sposób lansuje? W której ustawie, przygotowanej i przegłosowanej przez PO, jest to napisane?

                        > Nazywa (Tusk publicznie to zrobił- potem przeprosił) starych , biednych , prze
                        > rażonych dzisiejszą rzeczywistościa ludzi pogardliwie "moherami". A to ludzie p
                        > otrzebujacy pomocy a nie drwiny i pogardy.

                        Słuchałeś kiedyś Radia Maryja? Jeśli nie, to powinieneś, żeby się przekonać, kto naprawdę posługuje się drwiną i pogardą. Zresztą Tobie też to całkiem dobrze wychodzi. No chyba że Twoje teksty o "młodych wykształconych z dużych miast", którzy nic innego nie robią, tylko oglądają Taniec z gwiazdami, albo o przeciwnikach PiSu, którzy nie znają pojęcia "zwykłej ludzkiej przyzwoitości i kultury osobistej", są przejawem miłości bliźniego, zgodnie z najważniejszym katolickim przykazaniem.

                        > Dlatego musze szukać poparcia dla tych wartości w opozycji nawet tak ulomnej.

                        Ciekawi mnie, gdzie szukałeś, kiedy jeszcze nie było PiSu. A w Peerelu?
        • horpyna4 Re: Marta Dubieniecka - antidotum na Kluzik 10.12.10, 10:13
          Akurat z pracą to się dobrze ustawili. Ale rzeczywiście jeżeli uda się zreformować cały system opieki zdrowotnej, to może skończyć się handel długami szpitali...
    • cookies9 Re: Marta Dubieniecka - antidotum na Kluzik 10.12.10, 09:50
      Słabiutko wypadła w Brukseli - i ten głosik i ten ton :-) niech już córeczkami się zajmuje, a politykę stryjowi pozostawi.
    • apodemus Re: Marta Dubieniecka - antidotum na Kluzik 10.12.10, 10:07
      Bo Marta to taka dobra kobitka jest. Udowadnia, że Nelly nie jest takim beznadziejnym przypadkiem i może być gorzej.
    • adams96 Re: Marta Dubieniecka - antidotum na KluzikRe:szuk 13.12.10, 15:05
      szukajcie gdzie indziej bo Platforma Nieobywatelska juz tonie.
      • ave.duce "Platforma Nieobywatelska już tonie" ;) 22.12.10, 17:55
        ... Platforma najsilniejsza od roku. "To fenomen"...
    • prawieemeryt Re: Marta Dubieniecka - wreszcie ktoś używa 13.12.10, 15:55
      właściwego nazwiska tego tłumoka-milionera.
    • agnostic5 Re: Marta Dubieniecka - antidotum na Kluzik 22.12.10, 11:50
      Stało się - Marta Dubieniecka wchodzi do polityki. To ostatnia deska ratunku dla PiS.

      Kampanię przeciw mojemu ojcu rozpętały osoby kształtujące największe media w Polsce, a wizerunki mojego stryja i taty są tak samo zakłamane - mówi Marta Kaczyńska w wywiadzie dla "Gazety Polskiej". Córka zmarłej pary prezydenckiej bardzo krytycznie ocenia też działania sztabu podczas kampanii prezydenckiej prezesa PiS.

      www.niezalezna.pl/artykul/chce_kontynuowac_dzielo_taty/42785/1
      • x2468 Re: Marta Dubieniecka - antidotum na Kluzik 22.12.10, 12:15
        Dubieniecka?Od kiedy? Przeciez ona brala koscielny slub z Sumuniewskim i przyjela nazwisko meza.Wiec dzisiaj wedlug kk jest Sumieniewska,konkubina Dubienieckiego (cudzoloznica).
    • martusia_krolowa_polski Poniekad racja. 22.12.10, 12:15
      Kluzik ma wielki tyłek, Marta mały.
      • x2468 Re: Poniekad racja. 22.12.10, 17:33
        Czyzby Gludz za flache z Paetzem w rzymie uniewaznienie slubu zalatwili?
    • polazrski Re: Marta Dubieniecka - antidotum na Kluzik 22.12.10, 17:52
      Trucizna na trucizne.
Pełna wersja