hummer
12.12.10, 19:24
I jeden i drugi nie unikają wymiaru sprawiedliwości.
Trzymam za nich kciuki. Trochę tylko głupio, że ten drugi oddał się "ręce sprawiedliwości" w Królestwie Brytyjskim. Ale jednocześnie rozsądne. Australia, jest częścią tego Królestwa. SZA nie są. W każdym innym państwie, byłyby naciski na wybieranych demokratycznie polityków. Trudno jednak naciskać na Elżbietę II, której poddanym jest Assange. A tylko Ona, jako zwierzchnik Królestwa, może go wydać SZA. Po wyroku, lub wbrew jemu.