Irak a media - prawie jak za komuny

15.04.04, 11:37
Jak wiadomo, udział Polski w irackiej awanturze jest popierany przez
większość polskich elit i odrzucany przez większość Polaków. Ale we
WSZYSTKICH polskich "większych" mediach (GW, Rzepa, TVP, TOK-FM, Polityka,
Wprost) WSZYSCY publicyści udział Polski w tej awanturze popierają. Te media
są różne, publicyści też na INNE sprawy poglądy maja zróżnicowane. A w
sprawie Iraku - jednomyślność jak za komuny.
Ciekawe, z czego to wynika ? Przecież nie ma cenzury, ani Wydziału Prasy KC.
    • Gość: real Re: Irak a media - prawie jak za komuny IP: 213.199.192.* 15.04.04, 12:16
      Może z tego, że już w szkole uczyliśmy się. że "za wolność naszą i waszą"? Czy
      wszyscy muszą podzielać twoje lewackie poglądy?
      • indris O podzielaniu poglądów 15.04.04, 12:33
        Nie wszyscy muszą podzielać moje poglądy. Ale też nie wszyscy muszą podzielać
        poglądy prezentowane przez Busha a powtarzane przez Kwasa. Co mnie
        zainteresowało, to właśnie to, że wśród tak zróżnicowanego społeczeństwa jak
        polskie, panuje tak zastanawiająca jedność poglądów w tej jednej sprawie. I to
        właśnie w określonej grupie (kaście ?) ludzi.
      • indris Czego uczyliśmy się w szkole... 15.04.04, 13:29
        Nie wiem jak Ty, ale ja w szkole usłyszałem też o legionach polskich na San
        Domingo i o Kozietulskim pod Somosierrą. Jednak w mojej szkole nie łączono tego
        z "za naszą i waszą".
    • stefan4 Re: Irak a media - prawie jak za komuny 15.04.04, 12:26
      indris:
      > Te media są różne, publicyści też na INNE sprawy poglądy maja zróżnicowane. A
      > w sprawie Iraku - jednomyślność jak za komuny.
      > Ciekawe, z czego to wynika ? Przecież nie ma cenzury, ani Wydziału Prasy KC.

      Bardzo dobre pytanie. Nauczyliśmy się za komuny, że brak wolności polega na
      tym, że NIE WOLNO. Komuna się skończyła i ta nauka przestała być aktualna, bo
      zagrożenia dla wolności się zmieniły. W USA wszystko niby wolno, jednak
      człowiek zainteresowany czymkolwiek innym niż ilością zarabianych dolarów czuje
      się tam jak na smyczy.

      Te wszystkie media wyglądają w istocie, jak gdyby śpiewały pod jednego
      dyrygenta. Trudno się zorientować, pod wpływem jakich gróźb czy pieniędzy.
      Może byśmy na razie spróbowali tylko sporządzić rejestr spraw, w których ten ich
      śpiew jest najbardziej unisonowy.

      Na przykład:
    • ayran Re: Irak a media - prawie jak za komuny 15.04.04, 12:37
      indris napisał:

      > Jak wiadomo, udział Polski w irackiej awanturze jest popierany przez
      > większość polskich elit i odrzucany przez większość Polaków. Ale we
      > WSZYSTKICH polskich "większych" mediach (GW, Rzepa, TVP, TOK-FM, Polityka,
      > Wprost) WSZYSCY publicyści udział Polski w tej awanturze popierają.

      Z życzliwości podpowiem ci, żebyś w przyszłości nie pisał słowa "wszyscy"
      wersalikami, a już najlepiej żebyś poprzedzał je
      przysłówkiem "prawie", "niemal", lub podobnym. Pisząc tak jak piszesz, bardzo
      ułatwiasz zadanie wszelkim ewentualnym polemistom, gdyż w prawie każdym z
      wymienionych przez Ciebie mediów można znaleźć przykłady osób mniej czy
      bardziej kategorycznie manifestującyh odmienne poglądy. Zapewne sa oni w
      mniejszości (nie liczyłem), ale wszyscy to nie to samo co większość.
      Potraktuj tę propozycję jako konstruktywny wkład do dyskusji.
      • indris W sprawie "prawie" 15.04.04, 13:06
        Od początku wojny irackiej (20.III.2003) dostrzegłem (w wymienionych mediach)
        następujące wystąpienia zdecydowanie krytykujące iracką politykę Busha i władz
        RP:
        W Rzepie: list śp. o. Musiała SJ.
        W TVN24: głos zaproszonego raz Piotra Ikonowicza.
        Żadna jednak z tych osób nie jest etatowym dziennikarzem żadnego z owych mediów.
        Przeglądam dość regularnie Rzepę w sieci, czytam GW, oglądam TVN24 i
        program "cały ten świat" w TVN24 i "7 dni świat" w TVP2. I od roku ŻADNEGO
        przejawu kategorycznie odmiennych poglądów nie udało mi się zauważyć.
        I to właśnie mnie dziwi.
        • goniacy.pielegniarz Re: W sprawie "prawie" 15.04.04, 13:14
          Mi się wydaje, że było trochę więcej tego w TVN24, ale pewien nie jestem.
          Pamiętam Rolickiego, który był gościem razem z Wildsteinem. A co do Ikonowicza
          to akurat też pamiętam jego "występ" w TVN24. Szczerze mówiąc, to po tym co
          zobaczyłem, to wcale się nie dziwię, że nikt tego gościa nie chce zapraszać.
          Szczególnie, że zachowuje się jakby był na jakiejś manifestacji.
        • ayran Re: W sprawie "prawie" 15.04.04, 13:39
          indris napisał:

          > Od początku wojny irackiej (20.III.2003) dostrzegłem (w wymienionych mediach)
          > następujące wystąpienia zdecydowanie krytykujące iracką politykę Busha i
          władz
          > RP:
          > W Rzepie: list śp. o. Musiała SJ.
          > W TVN24: głos zaproszonego raz Piotra Ikonowicza.
          > Żadna jednak z tych osób nie jest etatowym dziennikarzem żadnego z owych
          mediów

          Czyli że jak nieetatowy to się nie liczy? Rozumiem, że komunistyczna prasa
          dopuszczała krytykę władz, pod warunkiem, że podpisywał się nieetatowy?


          > Przeglądam dość regularnie Rzepę w sieci, czytam GW, oglądam TVN24 i
          > program "cały ten świat" w TVN24 i "7 dni świat" w TVP2. I od roku ŻADNEGO
          > przejawu kategorycznie odmiennych poglądów nie udało mi się zauważyć.

          Czyli na podstawie "dość regularnego" przeglądania Rzepy w sieci wyrobiłeś w
          sobie pewność, że inny pogląd tam nie zawitał (oczywiście pogląd etatowego
          pracownika, bo nieetatowe się nie liczą). Tak samo pewny jesteś odnośnie do
          WSZYSTKICH publikacji Wyborczej, TVN, czy TVP - bo przecież oglądasz regularnie
          kilka programów.



          • indris Re: W sprawie "prawie" 15.04.04, 20:05
            Chciałem zwrócić uwagę na interesujące zjawisko jednorodności poglądów pewnego
            środowiska. Stąd rozróżnienie. A dodatkowo - na PROPORCJE prezentowania
            poglądów, które są dokładnie odwrotne do rozkładu poglądów w społeczeństwie.
            Zastrzegam się jednak, że nie UTOŻSAMIAM sytuacji w mediach obecnie i tej za
            komuny. Wolność słowa uważam za największy (i niemal jedyny) dorobek III RP.
    • Gość: Jan typowa mentalnosc komunistyczna indrisa IP: 141.158.65.* 15.04.04, 12:40
      O ile sie nie myle to gazety,ktore wymieniles sa prywatne i moga wyrazac wlasne
      poglady na rzeczywistosc. Wszystkie media na Zachodzie, o ile wiesz, maja jakas
      orientacje polityczna, sa gazety lewicowe, prawicowe i z centrum czykli w miare
      najbardziej obiektywne. Telewizje panstwowe prezentuja zwykle linie rzadu, a
      wiec tez obiektywne nie sa. Gdybys mial u wladzy takiego Leppera, czy Gietycha
      dopiero bys zobaczyl co to jest klamstwo polityczne i cenzura. Nie wie'm tez
      czy jest prawda,ze Polacy potepiaja az tak udzial polskich wojsk w Iraku. Ja
      naleze do tych,ktorzy go akurat popieraja, bo pamietam dobrze czasy
      komunistycznego zniewolenia Polski. Widzialem tez sporo reportazy na temat
      wyczynow bandyty Saddama. Jestem dumny z tego,ze my Polacy przyczynilismy sie
      troche i przyczyniamy nadal do wybicia mordercow i katow, bedacych na uslugach
      irackiego psychopaty. Nie sadz wiec indrisie wszystkich wlasna miara, a prasie
      nie odbieraj jej wolnosci slowa, bo zyjesz, chcesz czy nie chcesz, w kraju, w
      ktorym ta wolnosc zaczyna sie rodzic i mam nadzieje rozkwitnie.
      • stefan4 Re: typowa mentalnosc komunistyczna indrisa 15.04.04, 13:21
        Jan:
        > typowa mentalnosc komunistyczna indrisa

        Zadziwiająca jest ta Twoja wypowiedź, Janie. Nie to, żeby nieoczekiwana, tylko
        tak strasznie naszpikowana sprzecznościami...

        Indris stawia pytanie, dlaczego wszyscy mówią i piszą to samo i nawet nie
        próbuje sugerować odpowiedzi (w przeciwieństwie do mnie). Tylko na podstawie
        faktu, że zapytał, Ty mu zarzucasz komunistyczną mentalność. Otóż tak zawsze
        postępowała komuna: samo zadanie niektórych pytań uznawała za przestępstwo.
        Zamieniłeś się z Indrisem na mentalności, czy co?

        Następnie piszesz:

        Jan:
        > Jestem dumny z tego,ze my Polacy przyczynilismy sie troche i przyczyniamy
        > nadal do wybicia mordercow i katow

        Jeśli mówisz o ,,wybijaniu'' ludzi, to stajesz po stronie morderców, których
        główną cechą jest brak szacunku dla życia ludzkiego. Mógłbyś może zastosować
        łagodniejszy termin: ,,przyczyniamy się do zabijania w dobrej sprawie''. Wtedy
        byłbyś po stronie nie morderców tylko katów, bo zabijanie ,,w dobrej sprawie''
        to właśnie ich zawód.

        Tych morderców jak dotąd zabito w Iraku kilkanaście tysięcy. Wygląda na to, że
        to wyjątkowo morderczy naród, nie? Tam nawet niemowlęta mordują...

        Jan:
        > prasie nie odbieraj jej wolnosci slowa, bo zyjesz, chcesz czy nie chcesz, w
        > kraju, w ktorym ta wolnosc zaczyna sie rodzic i mam nadzieje rozkwitnie.

        Natomiast Ty mieszkasz zbyt daleko od tego kraju, więc masz nieaktualne
        informacje. Wolność słowa już nam wspaniale rozkwitła w pierwszej połowie lat
        1990tych. Nie zauwazyłeś, że to się stało? Następnie mniej więcej od 2000 ta
        wolność zaczęła ulegać ograniczeniu w dziwny sposób
        • Gość: Crotalus Re: typowa mentalnosc komunistyczna indrisa IP: 195.92.39.* 15.04.04, 13:33
          Tak, to pewnie jakiś wielki spisek...
    • goniacy.pielegniarz Re: Irak a media - prawie jak za komuny 15.04.04, 12:50
      Jesteś na 100% pewien, że w Rzepie czy w Wyborczej nie pojawiały się inne
      opinie? Ale jeśli chodzi Ci o to, że media nie reprezentują twardej i ciągłej
      antybuszowskiej polityki, to pomyśl o lewicowej prasie. Jak się sprawa
      przedstawiała w NIE, Trybunie czy Przeglądzie? Nie czytam tego badziewia, ale
      podejrzewam, że właśnie taką linię reprezentowali (a na pewno taką linię
      reprezentowało NIE). Możesz tylko sobie zadać pytanie, dlaczego lewicowa prasa
      sprzedaje się w takich ilościach, w jakich się sprzedaje.
    • Gość: jack Re: Irak a media - prawie jak za komuny IP: *.proxy.aol.com 15.04.04, 13:05
      To, ze nie ma cenzury nie oznacza, ze material podawany w mediach nie jest
      filtrowany przez wydawcow i kontrolujace je grupy "sponsorow".
      Wydaje mi sie, ze ciagle nie tkwi w naszej swiadomosci, ze i dziennikarze maja
      swoich bossow (bardzo czesto spoza naszego kraju) i Oni maja swoje tematy tabu
      tak jak kiedys.
      Nie dorobilismy sie czasopisma czy tygodnika w pelni niezaleznego (jedynym
      wyjatkiem, ale tylko w pewnym sensie jest NIE Urbana)
      Tematy, ktore poruszane sa w czesci prasy zachodniej(tej stosunkowo
      niezaleznej) nie dochodza praktycznie albo dochodza z duzym opoznieniem do
      naszych medii.
      Tak jak teraz Irak, tak przed rokiem przezywalismy to jeszcze bardziej
      drastycznie tzn. przed referendum unijnym. Wtedy blokada byla KOMPLETNA.
      Na szczescie jest internet, skad znajacy jakis jezyk bez trudu maja dostep do
      roznych interpretacj zagadnie i faktow.
      Forum GW obiektywnie mowiac nalezy do najbardziej liberalnych.
      Na forum z reguly skupiaja sie osoby krytycznie nastawione do jakiegos
      zagadnienia. Charakterystyczne, ze w watkach spektakularnych natychmiast
      pojawiaja sie "spoeczni agenci redakcji" blokujacy czy rozmywajacy dyskusje.
      Wlasciwie Stefan4 najlepiej ujal to co chcialem powiedziec.
      • Gość: obserwator Re: Irak a media - prawie jak za komuny IP: www.* / 195.116.218.* 15.04.04, 22:34
        Podejrzenia pewne mam, że takim agentem może być Ayran.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja