mariner.4
17.12.10, 12:02
A kiedy to po 1945 roku PKP miało dobre imię? Za kilkudziesięcioletnich rządów lewicy po 1945?
A kiedy to po 1989 roku? Zawsze był bród, smród i totalne lekceważenie pasażerów.
A pracownicy PKP? A kiedy to mieli poczucie zawodowej rzetelności, jak przed wojną? To jest zdemoralizowana zgraja.
Pamiętamy strajki maszynistów. Strajkowali o szmal. Tylko o szmal.
Ten stan rzeczy jest od 1945 roku.
Grabarczyk powinien stracić stanowisko, ale nie za to co się stało teraz. Powinien polecieć na pysk za to, że w nie wyp..... swoich zastępców natychmiast, bo to on mianował tych durniów. Oni z kolei powinni polecieć nie za ten bałagan, ale dlatego, że mianowali niekompetentnych urzędników. w awansach nie decydują kompetencje, tylko kolesiostwo, nepotyzm i korupcja.
Tylko system w którym na mordę leci najwyższy szef za skutki swojej polityki kadrowej, może działać. Gdyby pan minister wiedział o tym to zadrżała by mu ręka zanim by podpisał nominację.
Ale to jest choroba całej polskiej polityki i firm państwowych. Tylko właściciel prywatny ponosi konsekwencje swoich błędnych decyzji personalnych. Płaci z własnej kieszeni.
M.