Ostatnia recepta

17.12.10, 13:46
Właśnie Lublin dołączył do Białegostoku, i nie chodzi o pieniądze.
www.wiadomosci.bstok.pl/?o=radio&informacja=49997
Bawcie się dalej w " rządzenie":(

Główną motywacją mojej aktywności politycznej była potrzeba władzy i żądza popularności. Ta druga była nawet silniejsza od pierwszej, bo chyba jestem bardziej próżny, niż spragniony władzy.
-Tusk
    • chateau Nie o pieniądze? 17.12.10, 14:08
      To o co? O zasady?

      Sorry - kto płaci ten wymaga. Mogą szukać szczęścia na wolnym rynku usług medycznych zamiast wisieć na NFZ.
      Poza tym w przypadku małych placówek statystykę medyczną może robić firma zewnętrzna (na zasadzie biura rachunkowego), choć to nadal rzadkość.
      • jola.iza1 Re: Nie o pieniądze? 17.12.10, 14:29
        chateau napisał:

        > To o co? O zasady?
        >
        > Sorry - kto płaci ten wymaga. Mogą szukać szczęścia na wolnym rynku usług medyc
        > znych zamiast wisieć na NFZ.
        > Poza tym w przypadku małych placówek statystykę medyczną może robić firma zewnę
        > trzna (na zasadzie biura rachunkowego), choć to nadal rzadkość.
        > Żartujesz??
        Życzę szczęścia, w leczeniu się na wolnym rynku.
        Poza tym, moja placówka nie jest mała, istnieje od zawsze.
        Mówisz: "statystyka medyczna", gdzie w tym pacjent?? Cóś jak PKP??

        Główną motywacją mojej aktywności politycznej była potrzeba władzy i żądza popularności. Ta druga była nawet silniejsza od pierwszej, bo chyba jestem bardziej próżny, niż spragniony władzy.
        -Tusk
        • chateau Re: Nie o pieniądze? 17.12.10, 14:37
          > Mówisz: "statystyka medyczna", gdzie w tym pacjent?? Cóś jak PKP??
          Mędzisz. Skoro nie wiesz po co jest statystyka medyczna, to może brzmiący równie ponuro Ruch Chorych też uważasz za niepotrzebny? A wymagania tego, kto płaci za usługi medyczne, żeby były one właściwie udokumentowane - za zbędne?

          Skoro twoja placówka "nie jest mała", to koszt prowadzenia dodatkowej dokumentacji (opisanej w linku) raczej:
          - będzie niższy niż 72 grosze (netto) per pacjent miesięcznie
          - nie dotyczy twojej placówki.
    • wujaszek_joe Re: Ostatnia recepta 17.12.10, 15:05
      kasa ta sama od trzech lat (mimo rosnących kosztów -lekarze coraz lepiej zarabiają), a wymagania rosną. To nie jest w porządku. Jeżeli NFZ ma jakies nowe pomysły, to niech za nie zapłaci.
      A przede wszystkim, to już się robi późno. NFZ wyznaczył termin składania wniosków o zawarcie umowy na 2011r. na 27.12. czyli jak zwykle kilka tygodni stycznia będzie bez umowy. To jest skandal
    • wujaszek_joe Arogancja NFZu 17.12.10, 15:29
      www.nfz.gov.pl/new/index.php?katnr=0&dzialnr=2&artnr=4319&b=1
      komunikat z wczoraj:
      Jak nie złożycie wniosków, to deklaracje złożone w przychodniach przez pacjentów stracą ważność. Nie napisano jedynie, na jakiej podstawie prawnej opiera sie ten komunikat.
      Jeśli tak mają wyglądać negocjacje, to nie ma o czym rozmawiać. Znów czeka nas strajk lekarzy rodzinnych.
      • zoil44elwer Re: Arogancja NFZu 17.12.10, 15:35
        TO jest ten plan B(D) minister Kopacz?Jak nie kijem to przy pomocy pałki E Kopacz dąży do rozwałki "państwowej" służby zdrowia.B Sawicka dobrze kombinowała z biznesami w służbie zdrowia.
        Ach gdyby tak od razu każdy zrozumieć mógł,że lepsza droga bez drogowskazów niż drogowskazy bez dróg(SJ Lec)
        • wujaszek_joe Re: Arogancja NFZu 17.12.10, 15:39
          to nie tak, przychodnie są w znacznej części sprywatyzowane
          • zoil44elwer Re: Arogancja NFZu 17.12.10, 15:59
            A lekarz rodzinny dostaje z NFZ 8 zł/m-c na jednego pacjenta.Też mi prywatyzacja gdzie pacjent po otrzymaniu skierowania musi czekać na wizytę u specjalisty też w prywatnej przychodni 6-miesięcy.Za komuny specjalista przyjmował od zaraz.Ale w PRL było przecież bardzo żle.
            Ach gdyby tak od razu każdy zrozumieć mógł,że lepsza droga bez drogowskazów niż drogowskazy bez dróg(SJ Lec)
    • hummer Jednego nie rozumiem Dlaczego się płaci z zarj. 17.12.10, 16:06
      zdrowego człowieka (samemu też jestem gdzieś tam zgłoszony do jakiejś przychodni gdzie nie byłem od kilkudziesięciu lat). Co roku przychodnia/lekarz dostaje od państwa 8 zł tylko za opiekę nad zdrowym wirtualnym obywatelem, podczas gdy faktycznie chorzy są odsyłani z kwitkiem, z powodu wyczerpania limitów.

      Wszystkie choroby mają numery statystyczne, płacić za pacjenta i faktyczną usługę, a nie za wirtualne dusze.

      A co z ludźmi trochę bardziej mobilnymi niż teren swojej parafii? Pieniądze winny iść za rzeczywistym pacjentem. Jak ktoś pochodzi z Lublina, a zachoruje w Szczecinie, to kasę powinien dostać lekarz w Szczecinie, a nie lekarz w Lublinie, w którego księdze "parafialnej" figuruje dany obywatel.
      • zoil44elwer Re: Jednego nie rozumiem Dlaczego się płaci z zar 17.12.10, 16:15
        Przez 42 lata pracy zawodowej widziałem lekarza tylko w czasie corocznych badań okresowych.Teraz co miesiąc zabierają mi 10 % emerytury a na wizytę u specjalisty mam czekać 6 miesięcy.Aż choroba rozkwitnie?
        • hummer Obyś żył jak najdłużej 18.12.10, 15:32
          zoil44elwer napisał:

          > Przez 42 lata pracy zawodowej widziałem lekarza tylko w czasie corocznych badań
          > okresowych.Teraz co miesiąc zabierają mi 10 % emerytury a na wizytę u specjali
          > sty mam czekać 6 miesięcy.Aż choroba rozkwitnie?

          Ale jak zamrzesz wcześniej, to dobrze dla III RP i ZUS.
      • wujaszek_joe Re: Jednego nie rozumiem Dlaczego się płaci z zar 17.12.10, 16:16
        W Podstawowej Opiece Zdrowotnej (POZ) nie ma limitów. Limity są u specjalistów, którzy zarabiają "od sztuki" Państwo kontraktuje mniej "sztuk" (a dokładniej to punktów, bo sztuka sztyce nierówna) niż potrzeba.
        • hummer Re: Jednego nie rozumiem Dlaczego się płaci z zar 19.12.10, 01:10
          wujaszek_joe napisał:

          > W Podstawowej Opiece Zdrowotnej (POZ) nie ma limitów. Limity są u specjalistów,
          > którzy zarabiają "od sztuki" Państwo kontraktuje mniej "sztuk" (a dokładniej t
          > o punktów, bo sztuka sztyce nierówna) niż potrzeba.


          Nie znam się na tym. Bozia dała mi dobre zdrówko. Do konowałów chodzę li tylko na przeglądy z pracy. Ale za to płaci pracodawca. Więc to z innej bańki.
    • tatoten Re: Ostatnia recepta 19.12.10, 01:24
      ...sciana wschodia.........to jeb relikt pielegniarek na wojnie bolszewickiej.....a lekarze to swinia dowieziona rektorowi...........to smieciarze............
      • tatoten Re: Ostatnia recepta 19.12.10, 01:42
        ...ostatnio mialem niemila przyjemnosc przebywac na tym zadupiu i po piciu wodki dostalem owrzodzenia zoladka(co mozna tam robic)....leczyli mnie na serce bo mi pieklo w mostku.........oswiecilo mnie i poprosilem serie antybiotyku..........dzieki wysokiemu ozdrowialem............szczesliwy jestem..............
      • hummer Re: Ostatnia recepta 19.12.10, 01:49
        tatoten napisał:

        > ...sciana wschodia.........to jeb relikt pielegniarek na wojnie bolszewickiej.
        > ....a lekarze to swinia dowieziona rektorowi...........to smieciarze...........
        > .

        forum.gazeta.pl/forum/w,654,119774410,119810332,Re_Superplebs_osobnik_do_zablokowania.html
        • tatoten Re: Ostatnia recepta 19.12.10, 01:56
          ...............w mostku mnie jaralo................myslalem ze juz po mnie.............czy trzeba wiecej.................
    • haen2010 20 tys przychodu na gabinet? 19.12.10, 07:44
      Czyli zestaw lekarz - pielęgniarka? Bardzo często sam lekarz. I oni głodują?

      Czy my nie popadamy w jakiś absurdalny amok żądań coraz to innych grup zawodowych?
    • ramzesdrugizkoniemtrojanskim szczery do bólu :) 19.12.10, 08:09
      Główną motywacją mojej aktywności politycznej była potrzeba władzy i żądza popularności. Ta druga była nawet silniejsza od pierwszej, bo chyba jestem bardziej próżny, niż spragniony władzy.
      -Tusk
Pełna wersja