damakier1
18.12.10, 14:32
Oglądam w tvn migawkę z, jak zapowiedziano, inscenizacji masakry w Gdyni w grudniu 1970. roku.
Trumf, trumf, misia bela... na kogo wypadnie, na tego nieładnie: ty będziesz milicjantem, ty robotnikiem, a skuś baba na dziada - ty będziesz Jankiem Wiśniewskim, który padł. A żeby było fajniej i weselej sprowadzimy jeszcze sprzęt wojskowy i masakrę będziemy mieli, jak żywą. I można zawody zrobić, ktory milicjant energiczniej pałą będzie wywijał, ten największym patryjotom zostanie. A robotnik, jak da se największe manto spuścić i efektownie ryjem w śniegu zaryje - najlepszym Polakiem. A Janek Wiśniewski, jak będzie na drzwiach efektownie konał, to nawet może być njwiększym katolikiem.
A te wszystkie sztywniaki, które tamtego Grudnia straciły swych bliskich niech spadają i niech nam swą powagą i zadumą dobrej zabawy nie psują.