Ubaw po pachy, czyli Grudzień' 1970.

18.12.10, 14:32
Oglądam w tvn migawkę z, jak zapowiedziano, inscenizacji masakry w Gdyni w grudniu 1970. roku.
Trumf, trumf, misia bela... na kogo wypadnie, na tego nieładnie: ty będziesz milicjantem, ty robotnikiem, a skuś baba na dziada - ty będziesz Jankiem Wiśniewskim, który padł. A żeby było fajniej i weselej sprowadzimy jeszcze sprzęt wojskowy i masakrę będziemy mieli, jak żywą. I można zawody zrobić, ktory milicjant energiczniej pałą będzie wywijał, ten największym patryjotom zostanie. A robotnik, jak da se największe manto spuścić i efektownie ryjem w śniegu zaryje - najlepszym Polakiem. A Janek Wiśniewski, jak będzie na drzwiach efektownie konał, to nawet może być njwiększym katolikiem.
A te wszystkie sztywniaki, które tamtego Grudnia straciły swych bliskich niech spadają i niech nam swą powagą i zadumą dobrej zabawy nie psują.
    • olga_w_ogrodzie Re: Ubaw po pachy, czyli Grudzień' 1970. 18.12.10, 14:40
      są inscenizacje męki Pańskiej, to czemu nie zagrać teraz masakry grudniowej.
      ciekawe kiedy doczekamy się spektaklu pt. Katastrofa Smoleńska.
      trudno będzie przedstawić katastrofę samolotu, ale może to rozstrzeliwanie rannych przez bolszewików się jakoś uda pokazać.
      • strikemaster Re: Ubaw po pachy, czyli Grudzień' 1970. 18.12.10, 15:06
        > są inscenizacje męki Pańskiej, to czemu nie zagrać teraz masakry grudniowej.

        Krewni Jezusa od paru tysięcy lat już nie żyją.
        • olga_w_ogrodzie Re: Ubaw po pachy, czyli Grudzień' 1970. 18.12.10, 15:14
          krewni ofiar ostatniej wielkiej tragedii żyją i niektórzy z nich, nie tylko teatr, ale nawet cyrk odstawiają.
          • strikemaster Re: Ubaw po pachy, czyli Grudzień' 1970. 18.12.10, 15:26
            > krewni ofiar ostatniej wielkiej tragedii żyją i niektórzy z nich, nie tylko tea
            > tr, ale nawet cyrk odstawiają.

            Panuje moda na bycie celebrytami.
    • venus99 Re: Ubaw po pachy, czyli Grudzień' 1970. 18.12.10, 14:41
      ta moda na tzw rekonstrukcje jest dla mnie dziwna.sceny z Powstania Warszawskiego,
      likwidacji ghetta w jednym z miast czy też tragicznych wydarzeń na Wybrzeżu przyjmuję z negatywnym odczuciem.z tragedii tysięcy osób robi się cudaczne widowisko.
Pełna wersja