Skoro nie wiadomo, że Lech Kaczyński nie żyje

21.12.10, 17:50
Rodzinie zaginionego nie należy się odszkodowanie, za wypadek śmierci. Trzeba będzie zwrócić?

Czy też będzie tak jak z 300 zł? Na miejscu ubezpieczalni bym nie przepuścił. Chodzi o miliony złotych.
    • czan-dra Re: Skoro nie wiadomo, że Lech Kaczyński nie żyje 21.12.10, 17:56
      Nie tylko to, ale wybory są nieważne, i Kaczyński bezpodstawnie wywalił te paprotki znane bardziej jako PJN, Komorowski jest nadal marszałkiem, a Kaczyński nadal nienormalny, ale nie jest na prochach, co jest plusem...
      • hummer Re: Skoro nie wiadomo, że Lech Kaczyński nie żyje 21.12.10, 21:28
        czan-dra napisał:

        > Nie tylko to, ale wybory są nieważne, i Kaczyński bezpodstawnie wywalił te papr
        > otki znane bardziej jako PJN, Komorowski jest nadal marszałkiem, a Kaczyński na
        > dal nienormalny, ale nie jest na prochach, co jest plusem...

        Sukces polityczny - śmieją się z niego Polacy, a Rosjanie pękają aż do rozpuku. Genialny strateg.
    • makova_panenka Re: Skoro nie wiadomo, że Lech Kaczyński nie żyje 21.12.10, 21:34
      W chwili obecnej ubezpieczalnia może zażądać zwrotu kasy tłumacząc się tym, że co ich obchodzi katastrofa skoro nie ma ciała ofiary.
      • hummer W chwili obecnej 21.12.10, 21:39
        makova_panenka napisała:

        > W chwili obecnej ubezpieczalnia może zażądać zwrotu kasy tłumacząc się tym, że
        > co ich obchodzi katastrofa skoro nie ma ciała ofiary.

        To pan Dziwisz, będzie chował wszystkich NN (bezdomnych np.) na Wawelu i umieszczał na ich grobach wzięte z kosmosu napisy. Bill Gates, Karol Wojtyła itd. Znikam, bo mi się już nawet komentować nie chce.
        • makova_panenka Re: W chwili obecnej 21.12.10, 21:44
          Dziwisz przypomina biskupa z kawału o chrzcie psa:

          -"Jak to. Ksiądz udzielił psu chrztu?" zagrzmiał biskup
          -"Tak".
          -"A ile ksiądz wziął za posługę" pytał dalej purpurat
          -"35 tysięcy dolarów"
          -"W takim razie proszę koniecznie zaprosić mnie na bierzmowanie".
Pełna wersja