witek.bis
21.12.10, 19:57
Z wypowiedzi Sasina wynika, że bliscy ofiar katastrofy smoleńskiej mają prawo do publicznego wygadywania największych bzdur, natomiast my powinniśmy łykać to wszystko z wyrozumiałością, a nawet z apetytem. Wygląda na to, że trauma osoby, która straciła kogoś bliskiego pod Smoleńskiem, jest co najmniej 97 razy większa od każdej innej traumy. Jednocześnie Sasin uchyla się odpowiedzi, na pytanie, kto był obecny przy przekładaniu zwłok z ruskiej do polskiej trumny, bo rzekomo raniłoby to uczucia krewnych ofiar. A ja zaczynam się poważnie zastanawiać, czy ta "przekładka" odbyła się zgodnie z prawem i przy zachowaniu odpowiednich procedur.