Vincent po prostu rżnie głupa :-) czyli kłamie

30.12.10, 21:40
w żywe oczy ...
Po co robić takie karkołomne zmiany w OFE, skoro sam Vincent wykłada : "OFE muszą 60% inwestować w obligacje państwowe" To przecież byłoby prościej zmodyfikować
obecne OFE tak by umożliwić im inwestowanie także w innych obszarach ?
Ho, ho okazuje się , ze dług mamy w wyniku wprowadzenia OFE jako rzecze reformator Vincent.Czy w takim razie zagwarantuje nam, że te jego i Fedakowej pomysły się powiodą.
A co będzie gdy to wszystko spali na panewce.Widać , ze to wszystko przygotowywane jest w wielkim pośpiechu, ponieważ Vincent nie potrafił określić czy kasa, którą zyska ZUS kosztem OFE będzie mogła być w razie śmierci dziedziczona ? Okazuje się , że dopiero nad tym problemem będą się pochylać.
Kupują po prostu czas do wyborów.I oni marzą o tym aby wchodzić w strefę EURO i wspierać PIIGS w potrzebie ? Po prostu śmiech na sali i totalna żenada...
    • ultrabezstronny Re: Vincent po prostu rżnie głupa :-) czyli kłami 30.12.10, 21:48

      Tak!
    • donald_zawsze_klamal Re: Vincent po prostu rżnie głupa :-) czyli kłami 30.12.10, 21:51
      jak długo bronek walczył ze słuchawkami?

      ... bo Dmitri jakoś sobie radził...


      ... cała reszta to przecież oszuści!
    • gugarin Re: Vincent po prostu rżnie głupa :-) czyli kłami 30.12.10, 21:57
      Vincent to księgowy. Umie tylko przekładać z konta na konto aby łatać dziury a potrzeby zmian i reform to już nie widzi.
      A przecież najważniejsze to:
      Wydłużyć na gwałt wiek emerytalny.
      Zrobić porządek z KRUSEM
      Zlikwidować niesprawiedliwość społeczną w postaci emerytur mundurowych, górniczych
      Rozwiązać sensownie kwestie zatrudniania emerytów i rencistów
      porządki z rentami i tak dalej i dalej i dalej

      Niech w końcu ten wóz zacznie toczyć się w dobrą stronę a nie w przepaść.
      • camille_pissarro Re: Vincent po prostu rżnie głupa :-) czyli kłami 30.12.10, 21:59
        oczywista oczywistość ;-))
        • karbat Re: Vincent po prostu rżnie głupa :-) czyli kłami 30.12.10, 22:08
          Donald z Vincentem b. delikatnie tna , bez narazania sie na wrzask spoleczny .

          na pocieszenie camillku twoj pis tez musialby ciac , obcinac , zabierac ....
          wiem , wiem , ciebie by to mniej bolalo , gdyby to robily swojaki , wielki strateg :)
          • trevik Re: Vincent po prostu rżnie głupa :-) czyli kłami 30.12.10, 22:47
            Nie sądzę. Kaczyński nie zauważyłby sytuacji i dalej Polskę zadłużał. Na krytyę UE zareagowałby pewnie w stylu pretensjonalnym "Polska nie będzie przed nikim klękać" albo inną głupotą.
            Gdyby już trafił na finansową ścianę to znacjonalizowałby OFE jednym ruchem i polał swoim wyborcom gadkę, że tak było konieczne, bo OFE zostało stworzone przez układ - to tyle znając Kaczyńskiego.

            PiSiaki dziś powinny piać z zachwytu nad rządem a oni przez organiczną niechęć jeszcze Tuska krytykują - to był mały krok ale niestety w stylu jaki prezentuje ich lider.

            T.
          • gugarin Re: Vincent po prostu rżnie głupa :-) czyli kłami 30.12.10, 22:51
            I Ty uważasz że to dobra polityka gdy wszyscy ze śpiewem i szampanami w rękach stoczymy się na dno?

            Ktoś dobrze powiedział - Na Titanicu orkierstra też grała do końca. -
    • wariant_b Re: Vincent po prostu rżnie głupa :-) czyli kłami 30.12.10, 22:43
      camille_pissarro napisał:
      > Po prostu śmiech na sali i totalna żenada..

      Przepraszam, że zapytam - a co konkretnie ciebie w tym śmieszy?
      To, że przeszliśmy właściwie bez kryzysu i emerytury i płace budżetówki
      pozostały na starym poziomie? Że nie zanotowaliśmy kilkunastoprocentowego
      spadku PKB w 2009 roku? Że właśnie wyprzedziliśmy pod względem PKB
      Estonię i Węgry, a dwa lata wcześniej Litwę i Łotwę i nie jesteśmy już
      trzeci od końca przed Rumunią i Bułgarią?

      A może ser zobaczyłeś albo wszy cię łaskoczą?
      • gugarin Re: Vincent po prostu rżnie głupa :-) czyli kłami 30.12.10, 22:56
        A Ciebie nie śmieszy, że Polska rozwija się wręcz gwałtownie - 4% PKB a na wszystko zaczyna brakować pieniędzy w budżecie?

        Czy jesteś sobie z stanie wyobrazić recesję w Polsce Tuska?
      • camille_pissarro Re: Vincent po prostu rżnie głupa :-) czyli kłami 30.12.10, 23:02
        Oczysci wiście , ze mnie śmieszy rząd, który pozoruje pewne niepopularne wśród gawiedzi ruchy ( dziś odsłonił nieco gardę ;-)), w rzeczywistości dokonuje po cichu pewne istotne posunięcia ( vide rozdział środków z funduszy unijnych )
        Dzięki komu i czemu przechodzimy - ja na razie, bo tu nie można jeszcze użyć czasu przeszłego - gwoli ścisłości;-), bo chyba nie dzięki poczynaniom rządu D.Tuska - sorry z jednym wyjątkiem , nie zakupiliśmy za spora kasę szczepionek na świńską grypę - to była jedyna spektakularna akcja obecnego rządu ;-)
        No tak Estonia , kraj o o ludności nie większej niż powiat warszawski, to doprawdy duży sukces ;-) Podobnie z Węgrami.
        Widzę , ze nerwy puszczają, a wytyczne od Igora jeszcze nie dotarły ;-)
        • wariant_b Re: Vincent po prostu rżnie głupa :-) czyli kłami 31.12.10, 00:50
          camille_pissarro napisał:
          > ... to doprawdy duży sukces ;-) Podobnie z Węgrami.

          Duży sukces odnieśli Słowacy - byli sporo za nami, teraz sporo przed.
          Zresztą Bałtowie także, choć kryzys cofnął ich znacznie.

          > No tak Estonia , kraj o o ludności nie większej niż powiat warszawski,

          Zdaje się większa od Luksemburga? Wielkości Holandii może?
          No tak, drobnica bez znaczenia, bo to my jesteśmy duży kraj w środku Europy.
    • martusia_krolowa_polski Ty camille nie rżniesz głupa - jesteś nim! 31.12.10, 01:18
      camille_pissarro napisał:


      > Ho, ho okazuje się , ze dług mamy w wyniku wprowadzenia OFE jako rzecze reform
      > ator Vincent.

      TAKŻE dlatego, drogi Camiile, TAKŻE.
      - Państwo pożycza na emerytury, okradając przyszłe pokolenia tymczasem w OFE leży niewykorzystana kasa.
      Dług mamy przede wszystkim dlatego że za rządów PiS TW Beata obniżyła o połową składkę rentowa, ale nie zlikwidowała o połowę liczby rencistów, lub nie zmniejszyła im o połowę świadczeń, oraz dlatego bo nie zreformowała KRUS-u.


      Nato miast co do OFE -
      • crotalus1 Re: Ty camille nie rżniesz głupa - jesteś nim! 31.12.10, 01:52
        Garść wspomnień dla Jarka i Zyty

        Gazeta Wyborcza nr 181, wydanie z dnia 04/08/2006 GOSPODARKA, str. 2

        Ekonomiści zawsze ostrzegają przed nadmiernie dobrym samopoczuciem w czasie
        korzystnej koniunktury gospodarczej. To prawda, deficyt nie się zwiększa - a
        czasem nawet spada - pomimo coraz większej hojności rządu. Niezła sytuacja
        finansów publicznych jest jednak wówczas tylko zjawiskiem pozornym, które
        ulegnie odwróceniu przy pierwszym spowolnieniu rozwoju gospodarczego. Dlatego
        zaleca się, aby w okresie dobrej koniunktury nie cieszyć się z tego, że
        deficyt nie wzrasta, i nie zwiększać nadmiernie wydatków. Najlepiej byłoby
        wręcz doprowadzić wówczas do nadwyżki budżetowej i spłacić część długów, które
        powstały podczas poprzedniego spowolnienia gospodarczego. A jednocześnie nie
        zaprzestawać, mimo pozornie dobrej sytuacji, głębokich reform finansów
        publicznych. Natomiast słuszne decyzje o wzroście niektórych wydatków lub
        ograniczeniu podatków podejmować tylko wówczas, gdy jednocześnie dokona się
        oszczędności w innych sferach, gdzie wydatki są zbyt duże.
        Wszyscy zgadzają się co do tego, że obecna dobra koniunktura utrzyma się w
        naszym kraju przez kilka lat. Ale wszyscy też wiedzą, że prędzej czy później
        nasza gospodarka zwolni swój rozwój. Może nastąpi to za dwa lata, może za
        cztery, dzisiaj trudno oceniać. Ale nastąpi na pewno. A jeśli nie podejmiemy
        odpowiednich działań i nie zreformujemy finansów publicznych właśnie teraz,
        kiedy sytuacja gospodarcza jest dobra, spada bezrobocie i wzrastają wpływy
        podatkowe - złośliwy deficyt ponownie stanie się naszym utrapieniem, tak jak
        nim był przez kilka ostatnich lat. A wówczas okaże się, że trzeba podejmować
        wiele niesłusznych i bolesnych decyzji szukając oszczędności budżetowych, bo
        innego wyjścia po prostu nie będzie.


        Gazeta Wyborcza nr 41, wydanie z dnia 17/02/2006 GOSPODARKA, str. 29

        Takie słowa, jak: "reforma finansów publicznych", "restrukturyzacja",
        "racjonalizacja wydatków publicznych" i "prywatyzacja" zniknęły ze słownika
        decydentów politycznych. Jest już prawie pół roku po wyborach, a nadal trwa
        kampania wyborcza i rząd podejmuje tylko dobre, czytaj: populistyczne,
        decyzje. Na razie w kasie państwa nie widać jeszcze dna i dlatego przez jakiś
        czas będziemy świadkami karnawału. Ale przyjdzie dzień, kiedy okaże się, że
        król jest nagi.

        Obecnie nawet nie myśli się o reformie - wprost przeciwnie, zwiększa się
        wydatki publiczne. Igrzyska trwają, a okręt dziarsko zmierza na skały.
        Wzrost gospodarczy nie bierze się sam z siebie. Jest rezultatem z jednej
        strony zdrowej polityki gospodarczej, a z drugiej - sprzyjających okoliczności
        zewnętrznych, głównie koniunktury światowej. Istotne są też oczekiwania graczy
        rynkowych i wiara w pozytywny bieg wydarzeń. Pojawienie się Zyty Gilowskiej
        zostało dobrze odebrane przez rynki, ale to nie będzie trwało wiecznie!
        Potrzebne są reformy, trzeba ciąć wydatki, prywatyzować i powtarzać
        nieustannie, że nie stać nas na rozrzutność!


        Gazeta Wyborcza nr 221, wydanie z dnia 21/09/2006 Z DRUGIEJ STRONY, str. 2

        Mam nadzieję, że rządzący Polską politycy dadzą sobie spokój z żałosnymi
        występami w stylu Kuchcińskiego i raczej wyciągną z węgierskiej afery właściwe
        nauki.
        Propaganda, nawet zręczna, nie zastąpi reform. Zamiast mówić o reformie
        podatkowej, naprawie finansów publicznych, nowych przepisach sprzyjających
        przedsiębiorcom, trzeba to wszystko wprowadzać.
        Nie warto się pocieszać, że sytuacja gospodarcza Polski jest lepsza niż
        Węgier. Wczoraj poseł PiS Karol Karski - były działacz PRON nawykły do
        propagandy w dawnym stylu - twierdził, że Węgrzy, deklarując chęć wstąpienia
        do strefy euro, musieli ujawnić prawdziwy stan finansów i stąd cały ich
        kłopot. A Polska do euro się nie pcha. W domyśle - swoje kłopoty może ukryć.

        Gazeta Wyborcza nr 66, wydanie z dnia 19/03/2007 Z DRUGIEJ STRONY, str. 2


        Wiele obietnic, jakie padały wczoraj w przemówieniu premiera i ministrów -
        zwiększenie liczby budowanych mieszkań, budowa autostrad, przyjazne dla
        przedsiębiorców prawo, obniżka podatków, naprawa finansów publicznych -
        słyszeliśmy już wielokrotnie. Nie dowiedzieliśmy się wczoraj, dlaczego przez
        półtora roku nie udało się ich zrealizować i dlaczego ma się udać teraz.

        Gazeta Wyborcza nr 110, wydanie z dnia 12/05/2006 GOSPODARKA, str. 25

        W środowym orędziu do narodu prezydent Lech Kaczyński zapewniał, że jest
        wreszcie szansa na przeprowadzenie reformy finansów publicznych, co nie udało
        się nikomu od dziesięciu lat.
        Ale obecna ekipa rządząca, w tym wicepremier Zyta Gilowska, widzi tę reformę
        przede wszystkim jako konsolidację finansów publicznych. Ujawnienie w budżecie
        wszelkich dochodów i wydatków ma ukrócić marnotrawstwo, dzięki czemu
        zaoszczędzimy 8- -10 mld zł rocznie. - To krok niezbędny, ale to zbyt mało.
        Polskie finanse publiczne nie są przygotowane na spowolnienie tempa wzrostu.
        Reforma finansów musi ograniczyć ryzyko wynikające z wysokiego deficytu
        strukturalnego. A on jest wysoki, bo wysokie są wydatki sztywne, a np.
        zadłużenie FUS sięga 8 proc. PKB - mówi Jankowiak.
        Prof. Orłowski: - To, co zaproponował rząd, nie jest reformą finansów
        publicznych. To jest zmiana sposobu wydawania pieniędzy, lepsza kontrola.
        Prawdziwa reforma polega na zmianie struktury wydatków i dochodów.
        Prof. Gomułka podkreśla, że w Polsce wydatki publiczne w stosunku do PKB są
        zbyt wysokie, za to za niskie są nakłady na rozwój, a dług szybko rośnie. -
        To, co rząd dotąd pokazał, nie jest prawdziwą reformą. Zmiany podatkowe
        wicepremier Gilowskiej zbytnio nie zaszkodzą, ale też nie pomogą. Nie ma za to
        pomysłu na to, jak sprawić, by wydatki publiczne rosły znacznie wolniej niż
        PKB - stwierdza prof. Gomułka.

        Gazeta Wyborcza nr 235, wydanie z dnia 08/10/2007 GOSPODARKA, str. 40

        Brak możliwości redukcji wydatków na świadczenia społeczne nieco poniewczasie
        zrozumiała Zyta Gilowska. Jako poseł PO pod sztandarem reformy finansów
        publicznych wojowała o ich radykalną redukcję, ale jako wicepremier i minister
        finansów spostrzegła, że jest to politycznie niemożliwe, i twierdzi, że pod
        hasłem reformy finansów publicznych należy rozumieć ich porządkowanie i
        konsolidację. Oczywiście, te propozycje są rozumne, ale dadzą znacznie
        mniejsze oszczędności, niż obiecuje pani wicepremier.

        Gazeta Wyborcza nr 220, wydanie z dnia 20/09/2007 GOSPODARKA, str. 25

        Rząd podejmował próby reform, m.in. tzw. pakiet Kluski, który miał ułatwić
        życie przedsiębiorcom, mówił też o reformach finansów publicznych, które miały
        w dwa lata oszczędzić budżetowi 10 mld zł wydatków. Reformami nie zdążył nawet
        zająć się Sejm.
        Teraz ekonomiści się zastanawiają, czy te polityczne zaniechania nie odbiją
        się na gospodarce z podwójną siłą w okresie dekoniunktury. - W kolejnych
        latach może się nie udać utrzymać tzw. kotwicy budżetowej, która ogranicza
        wysokość deficytu do 30 mld zł - mówi Rzońca. A to dlatego, że w okresie
        gorszej koniunktury dochody budżetowe nie rosną tak szybko, a państwo musi
        liczyć się z dodatkowymi wydatkami np. na zasiłki dla bezrobotnych. Politycy
        na razie myślą o wyborach.

        Gazeta Wyborcza nr 211, wydanie z dnia 10/09/2007 Z DRUGIEJ STRONY, str. 2

        Rząd PiS prowadził politykę rozdawnictwa pieniędzy - szczęśliwie miał co
        dawać, bo mamy wysoki wzrost gospodarczy - i potwierdzania przywilejów silnych
        grup społecznych. Państwo solidarne pozostało sloganem.
      • wariant_b Re: Ty camille nie rżniesz głupa - jesteś nim! 31.12.10, 01:53
        martusia_krolowa_polski napisał:
        > Dług mamy przede wszystkim dlatego że za rządów PiS TW Beata obniżyła o połową
        > składkę rentowa, ale nie zlikwidowała o połowę liczby rencistów

        Nie musiała likwidować, bo zlikwidowali się sami. AWS przeszacował świadczenia
        rentowe kosztem zdrowotnych i emerytalnych. Zyta tylko zamiast to skorygować,
        zlikwidowała część pieniędzy, bo lekarze domagali się podwyżek, a PiS zapisał
        w programie wyborczym przeniesienie części składki rentowej do zdrowotnej,
        więc pieniądze musiały zniknąć, by Jaro mógł powiedzieć, że nie ma z czego.
        • mr.sajgon jaka corka taki ojciec n/t 31.12.10, 06:59
          wariant_b napisał:

          > martusia_krolowa_polski napisał:
          > > Dług mamy przede wszystkim dlatego że za rządów PiS TW Beata obniżyła o p
          > ołową
          > > składkę rentowa, ale nie zlikwidowała o połowę liczby rencistów
          >
          > Nie musiała likwidować, bo zlikwidowali się sami. AWS przeszacował świadczenia
          > rentowe kosztem zdrowotnych i emerytalnych. Zyta tylko zamiast to skorygować,
          > zlikwidowała część pieniędzy, bo lekarze domagali się podwyżek, a PiS zapisał
          > w programie wyborczym przeniesienie części składki rentowej do zdrowotnej,
          > więc pieniądze musiały zniknąć, by Jaro mógł powiedzieć, że nie ma z czego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja