Schetyna - Wallenrod platformy czy nadzieja?

05.01.11, 10:46
"Trzeba walczyć dwojako: trzeba być lisem i lwem... dobra walka nie opiera się tylko na sile, mocy, trzeba być na tyle sprytnym, żeby móc swojego przeciwnika przechytrzyć."

Ja to powiem, że facet jest kompletnie wyprany z zasad i tzw przyzwoitości. Gorzej, niż pojęcie cynika transferując grekę na polski. Czy można takim ludziom powierzać los obywateli państwa? Jedni powiedzą - tylko tacy bezwzględni. Inni - ja się nawalonego na władzę psychola bez zasad boję. Więc stawiam pytanie: Jaki jest Schetyna?
    • kkuubba1 jaki jest jego kumpel Ludwiczak - to mielismy 05.01.11, 10:51
      sie okazje przekonac.
      no ale moze Grzesiu to aniol, ktory ma zlych kolegow?P)
    • zoil44elwer Re: Schetyna - Wallenrod platformy czy nadzieja? 05.01.11, 11:00
      Z taką aparycją,erudycją i dykcją dojść do takich stanowisk w państwie tzn że jest "skuteczny" a to plus dla polityka.Ale minus dla polskich wyborców.
      • kkuubba1 w sedno 05.01.11, 11:02
    • haen2010 pierdułki 05.01.11, 11:29
      Stawiam dość zasadnicze pytanie: Czy polityka ma służyć dobru wspólnemu, czy tez zaspokojeniu ambicji głównych graczy politycznych? Pospolstwo da się mamić i prowadzić bez końca? - that's the question.

      Czy może przejrzy nieco spoza witraży?
Pełna wersja