nieslusznie.zabanowany.kon
06.01.11, 21:07
Kierowany przez Zytę Gilowską resort nie opracował i nie przesłał do parlamentu projektu dostosowującego nasze prawo do unijnego. Gilowska zrobiła to zupełnie świadomie, wbrew opiniom i naleganiom swoich zastępców - Jarosława Nenemana i Mirosława Barszcza. Obawiała się, że zmiana przepisów spowoduje podwyżki cen prądu, i taką też odpowiedź resort finansów wysłał Komisji Europejskiej. Kiedy na początku 2006 r. Bruksela wszczęła przeciw Polsce postępowanie, Gilowska zapewniała, że ustawa będzie lada moment gotowa. Nie była, zmienił ją dopiero nowy rząd w 2008 r. Podwyżki cen prądu rzeczywiście nastąpiły, ale to nie zmiana ustawy była ich powodem.
Rok temu Europejski Trybunał Sprawiedliwości uznał, że państwo polskie w latach 2006-08 pobierało akcyzę za prąd bezprawnie. Koncerny energetyczne natychmiast wystąpiły o jej zwrot.
Dwa tygodnie temu polski sąd wydał już pierwszy prawomocny wyrok nakazujący fiskusowi zwrócenie 65 mln zł koncernowi Kogeneracja. W sumie uzbiera się tego 10 mld - tyle przed sądami żądają firmy energetyczne. To astronomiczna suma. Przypomnijmy, że osławiona operacja zmniejszenia składek do OFE da państwu w przyszłym roku 12 mld. Nagły wydatek 10 mld zł oznacza, że budżet na ten rok się posypie.
Więcej... wyborcza.pl/1,75968,8906868,Kto_odpowie_za_blad_Gilowskiej__Na_pewno_nie_ona.html#ixzz1AHtKebpU
A pitem PiS pierwszy będzie jazgotać.