warka_strong
09.01.11, 11:44
Zarówno przez to forum jak też w innych miejscach w sieci przetacza się niekończąca się fala dyskusji o wydarzeniach w dniu 10.04.2010. Mnożą się teorie i hipotezy... Czytając je coraz częściej zadaję sobie pytanie o to, jak właściwie potraktujemy (lub potraktowalibyśmy) pełną prawdę o tej katastrofie? Jak byśmy przyjęli prawdę o jedynej przyczynie w postaci błędów pilotów? Jak byśmy przyjęli prawdę o tym, że przyczyną katastrofy był zamach? Jak przyjęlibyśmy jakąkolwiek prawdę? Czy potrafilibyśmy ją przyjąć? Przyjąć i uwierzyć w nią?