mowiono.mi.ze.to.on
12.01.11, 21:19
Dywagacje przypomiają sytuację, w której kompletnie pijany kierowca jadąc 200 na godzinę wpada na przystanek pełen ludzi, a obrona wnioskuje o zbadanie stopnia odblaskowości znaku "przystanek" bo gdyby się bardziej świecił to pewnie by nie doszło do wypadku. Tym bardziej, że znak był produkcji Rosyjskiej