p_e_o_w_i_e_c
13.01.11, 18:02
" - Na żadne naciski nie ma dowodów. Te słowa mogły równie dobrze dotyczyć każdego pasażera, albo nawet chociażby żony pilota, która mogłaby się "wkurzyć", gdyby nie wrócił na czas do Warszawy – powiedział podczas konferencji Jarosław Kaczyński."
Nie od dziś wiadomo, kto tam nosił spodnie, prawda panie Kaczyński?