hejnalista
13.01.11, 19:05
myślę że rankiem 10-tego kwietnia tylko chorzy na wątrobę i asceci, czekając prawie godzinę w zimnym samolocie na zapewne odtruwanego na cito dysponenta, nie sięgnęli po katering fundowany przez administrację pałacu (pamiętacie te setki "małpek" z których tłumaczył się Szczygło)