porannakawa01
16.01.11, 15:18
Hofmanowi łatwo przychodzą słowa o honorze. Aby inni o ten honor zadbali i walczyli.
Sam jednak, daleko nie sięgając również może zawalczyć - co z jego żoną? Nadal pobiera nie pracując latami?
Z pisiórkami to już tak jest - domagają się czegoś, czegokolwiek - od innych.
A to prawa, a to sprawiedliwości, a to honoru.
Sami będąc poza tym.
Tak jakbu ich nie dotyczyło - ani prawo, ani sprawiedliwość, ani honor.
Obrzydliwy spaślak. Jakby glista ludzka dorwała się przed kamery.