pan_ryj_zapijaczony_banow_26
18.01.11, 08:22
a nie polityk? Dlaczego wszyscy mówiący o Nim określają Go mianem dobrego solidnego
urzędnika,a nie polityka?
O ile dobrze pamiętam to spotykam się po raz pierwszy z takim określeniem ministra, i to jednego z ważniejszych, a za komuny chyba by był najważniejszym.
Gdzie jest granica, po przekroczeniu której minister z urzędnika staje się politykiem?