trevik
18.01.11, 11:22
Tak słucham i czytam o tej smoleńskiej katastrofie i śledztwie i widzę, że wszystkie strony traktują ją wyłącznie instrumentalnie - pretekst do nawalanki.
Zastanawiałem się przez moment, czy istniała wogóle nadzieja na to, że katastrofa zostanie wyjaśniona w taki sposób, że kogokolwiek coś w wyjaśnieniu usatysfakcjonuje.
Osobiście takiej możliwości nie widzę.
Nie twierdzę, że rząd dopilnował wszystkiego jak należy - nie dopilnował i są tego konsekwencje.
Nie twierdzę, że Rosja wywiązała się z roboty rzetelnie - na bank ściemniają.
Nie twierdzę, że PiS ma rację - pienią się lepiej niż Omo i to od lat i bylo pewne, ze i tu sie spienia.
Pytanie zasadnicze: czy ktoś widzi, że była realna szansa, żeby śledztwo potoczyło się właściwie,
T.