Czy utrzymanie wyskosci 100 metrow przez

18.01.11, 18:36
jakis czas dla pilota Wojska Polskiego to nie jest za duzo wymagane. Akrobacja przeciez tego nazwac nie mozna, prosty manewr.

Utrzymanie tej wysokosci przez chocby parenascie sekund bylo wymagane i na tyle zezwolono. Potem odejscie. Wieza nie wydala pozwolenia na ladowanie a jedynie na zejscie do 100 metrow. Nie ma znaczenia jaka pogoda, mgla, sciezka, kurs itp. To mialoby znaczenie przy ladowaniu a oni na to zezwolenia nie mieli i podobno do niego nie podchodzili. Dlatego wszystkie te czynniki nie mogly byc powodem do katastrofy. Onne bylby przyczynami gdyby samolot podchodzil do ladowania majac do tego pozwolenie z wiezy.

Podstawowe pytanie winno brzmiec:
Dlaczego samolot po osiagnieciu 100 metrow dalej tracil wysokosc mimo komendy - "odchodzimy" pierwszego pilota i Horyzont 101 z wiezy?

Wszystko inne jest poboczne i nieistotne.

Mozliwe i dotychczasowe odpowiedzi:

MAK mowi ze samolot jednak podchodzil do ladowania z powodu presji i naciskow z salonki.

Polacy nie sa do tej pory wskazac innego powodu takiego zachowania maszyny. Po cichu wspomina sie ze przycisk nie zadzialal bo samolot byl na autopilocie. Co moze swiadczyc o brakach w wyszkoleniu, na co stawiam bo trzeba robic specjalne testy zeby to potwierdzic. Czyli nikt tego nie wie. Jezeli wlaczony byl autopilot, to jaki tryb mial on ustawiony, ladowania? To ladowali czy nie.

    • wariant_b Re: Czy utrzymanie wyskosci 100 metrow przez 18.01.11, 19:04
      grzegorzlubomirski napisał:

      Ale to jest Polska właśnie.

      Pilot nie mógł zejść do 101 metrów, bo byłby współwinny tego, że Prezydent
      nie zjawił się w Katyniu. Pilot musiał sprawdzić, czy jest szansa lądowania,
      czy podane przez wieżę warunki meteo nie są przypadkiem gorsze od rzeczywistych.
      Bo w przeciwnym razie usłyszałby zarzut, że celowo nie chciał lądować.

      Gdyby samolot się nie rozbił, wszyscy politycy PiS byliby ekspertami nie od
      zamachów, a od lądowania - i zgodnie twierdzili, że dało się wylądować, bo mgła
      wcale nie była taka gęsta, a w Katyniu to jej w ogóle nie było.

      > Podstawowe pytanie winno brzmiec:

      Dlaczego otrzymawszy informację o braku warunków do lądowania samolot
      kontynuował lot do Smoleńska.

      Choć jeszcze bardziej podstawowe pytanie brzmi - po co on tam leciał?
      • prynsztarn Re: Czy utrzymanie wyskosci 100 metrow przez 18.01.11, 19:15
        Mylisz się.
        Bredzą głupoty o 100m metrach itp. Dlaczego Polacy przemilczają że Protasiuk miał uprawnienia do 110 metrów? To jakby koleś z prawem jazdy na motor prowadził TIR-a.
        Zakłamanie i dwulicowość PiSlamistów jest szokująca.
    • mariner4 Ojciec Karpiniuka: 18.01.11, 19:17
      www.tvn24.pl/-1,1689898,0,1,kluczowa-decyzja-pilotow-o-ladowaniu,wiadomosc.html
      I ma rację!
      M.
    • jareal Re: Czy utrzymanie wyskosci 100 metrow przez 18.01.11, 19:26
      Bardzo logiczne. W uzupełnieniu
      My, jako Polska, wystawiamy się na pośmiewisko próbując bronić przegranej sprawy - uważa Tomasz Hypki, prezes Agencji Lotniczej Altair, ekspert ds. lotnictwa. Według niego, próba zrzucania winy na Rosjan nie zmieni faktu, że polska strona ma ws. katastrofy w Smoleńsku najwięcej na sumieniu. Żadne inne słowo wypowiedziane w kokpicie samolotu nie potwierdza komendy „odchodzimy” mającej paść na 22 sekundy przed katastrofą. Nikt też w żaden sposób nie zareagował na to polecenie, jeśli ono w ogóle padło. Piloci dalej lądowali. Nawigator (a wcześniej też jakaś inna, anonimowa osoba, której nie powinno być w kokpicie) podawał kolejne zmniejszające się wysokości.
      Nie było żadnych przejawów jakiegoś zaniepokojenia, że oto samolot reaguje w sposób nieprawidłowy na wykonywane czynności. Póki co nie ma zatem dowodów ani nawet przesłanek wskazujących na to, że załoga chciała zrezygnować z lądowania. Stenogram, który znamy, pokazuje że załoga po prostu z dużą determinacją i spokojem próbowała wylądować, mimo że warunki pogodowe, wyposażenie samolotu i lotniska na to nie pozwalały. Całość tutaj.
      Niestety, w tej sprawie wszyscy łącznie z rządem zatracili zdrowy rozsądek. Formułowanie kolejnych "podchwytliwych" pytań przez zwolenników teorii spisku, które winny być ignorowane, powoduje, że mnoży to rzekome wątpliwości, służąc interesom J. Kaczyńskiego.
      • marta.von.zpalacu Od 500 metrow rozpoczeto procedure ladowania. 18.01.11, 19:33
        Od 500 metrow rozpoczeto procedure ladowania. Z gory mieli zalozenie ladowac za wszelka cene. Dlatego Ruscy w pewnym momencie powiedzieli "sam podjal decyzje to niech sam...". Nie bylo sily, aby ich zatrzymac.
Pełna wersja