Racja stanu premieha

19.01.11, 17:56
Tusk musi flekować swojego nawiekszego wroga, nawet po śmierci. To jego nadrzedny cel i Po-wska racja stanu. Powiem więcej, tego oczekuje od niego elektorat. Permanentnie tresowany w nienawisci do Kaczora, potrzebuje jej jak powietrza. Obsesja winnego- zawsze, wszedzie i wszystkiego Kaczyńskiego jest spoiwem ideologicznym cementującym PO i jej wyznawców. To rodzaj sekty z antybożkiem w postaci Kaczora- Samo Zło.

Założę sie o wszystko, ze jako główna przyczyna katastrofy zostanie przedstawiona ta, autorstwa "Moskowskiego komsomolca" lansowana przez GW zaraz po wypadku.
Teraz Tusk kryguje sie tylko na takiego obiektywnego i rzetelnego, po to by w konkluzji położyć NACISK na rzekome naciski. Może nie wyrazi tego dosłownie, moze w sposób zawoalowany, ale czytelny.

POlactwo musi dostać żer aby dalej wiernie służyło panu.

A przeciętny leming "myśli" tak:
Cholera, jak ja nie cierpie tego Kaczora, wprost zoologicznie ociekam nienawiscią, to musi być jego wina, bo go nienawidzę. Niemal wznosi modły: "żeby to była jego wina, żeby to była jego wina", ciśnienie wprost go rozsadza. To pierwsza myśl jaka zaświtała w łebkach PO-lactwa natychmiast po katastrofie. Zaraz po erupcji nieokiełznanej radosci z powodu zgonu wroga nr1
I tej-kanonicznej wersji- leming bedzie sie trzymał niezależnie od wszystkiego. Choćby z niego pasy darto(czytaj-przedstawiano fakty) nie popuści chwytu buldoga nawet na cal.
    • me-n.190 Mniej więcej 19.01.11, 18:10
      Obecnie lemingi są już tak wytresowane, że nawet jak "reformy" Donka spowodują to, że będą musieli jeść ze śmietnitów, nadal będą wierzyć, że uczestniczą w cudzie gospodarczym.

      Właściwie to ja się nawet nie dziwie, np. taki Misiak. Miał/ma (bo już nie śledzę) firmę zajmującą się leasingiem pracowników we Wrocławiu.

      No przecież jasne jest, że chciałby mieć tych pracowników za pół darmo. Zatem w jego interesie leży sprowadzenie młodocianych do roli pariasów, którzy będą pracować za miskę ryżu. To dokładnie robi rząd Tuska, skazuje młodych na wegetację. A frustracje niech młodzi wyładowują na Kaczyńskim.
Pełna wersja