witek.bis
20.01.11, 17:19
Policjanci, którzy zupełnie bezpodstawnie zatrzymali obywatela, a potem, już w radiowozie, zastanawiali się, jaką sprawę mu założyć, zostali uniewinnieni ze względu na znikomą szkodliwość społeczną czynu. Sąd nie chciał łamać im kariery. Ciekawe, jak zachowa się sąd, do którego wpłynie akt oskarżenia przeciw facetowi, który wręczał gliniarzom łapówę w postaci dwóch krówek. Czy dwie krówki nie okażą się bardziej szkodliwe społecznie, niż to, że policjanci nadużyli władzy wobec Bogu ducha winnego obywatela?