headh-unter
20.01.11, 17:38
Wiemy już, że
1. pilot tupolewa na wysokości decyzji (100m) postanowił prawidłowo zrezygnować z lądowania i podjął próbę odejścia na bezpieczną wysokość
2. pilot był 6-krotnie (co 15-20 sekund, przez ostatnie 60 sek lotu) utwierdzany niezgodnie z prawdą, że znajduje się na właściwym kursie i ścieżce lądowania
3. kontrolerzy i kierujący nimi na wieży kontrolnej funkcjonariusze byli przez cały czas
w radiowym i telefonicznym kontakcie ze swymi zwierzchnikami w Moskwie, w Twerze...
W związku z powyższym, odpowiedzialność strony rosyjskiej w doprowadzeniu do katastrofy tupolewa jest chyba poza wszelką wątpliwością, ale pytanie które się tu narzuca brzmi:
w jakim stopniu zawinili kontrolerzy - a w jakim ci którzy ich na bieżąco instruowali?
Jakie to były instrukcje? Kto co radził i czy były to działania celowe?
****
Prawdziwe logo PO