lgbx
20.01.11, 22:13
Dziś w sejmie PiS broniło honoru polskich pilotów jak niepodległości. Ciekawe, że ktoś kto honoru nie ma a nawet nie wie czym on jest, próbuje wypowiadać się o honorze i odwadze ludzi, którym do pięt nie dorasta.
A przecież po Tbilisi, Gosiewski w piśmie do szefa MON wyzywał pilotów od tchórzy
(kpt. Protasiuk wtedy leciał jako "drugi"), Karski i Gosiewski donieśli do prokuratury na "tchórzliwych" pilotów odmawiających wykonania rozkazu dziecinnego herr bossa. Ten drugi, zresztą, na własnej skórze odczuł głupotę swoich donosów. Karskiego nic to nie nauczyło. Szkoda, że pan Karski osobiście nie zaczął bronić pilotów przed atakami "rosyjskich oszczerców". To by dopiero był cyrk.
W Tbilisi pierwszy pilot kpt. Pietruczuk pokazał odwagę i odmówił kurduplowi. Gdyby
kpt. Protasiuk postąpił tak jak pokazał mu kolega, żyłby dzisiaj. To jedyna rzecz, którą można mu zarzucić. Błędy wynikały z lęku przed generałem.