poważne pytanie o "rozmowę braci"...

20.01.11, 22:30
Ok, zapytam tak poważnie i takiej oczekuję od lemingów odpowiedzi...
Naprawdę wierzycie w ową już mityczną rozmowę braci Kaczyńskich, w której niby padły jakieś kompromitujące - dla obu braci - słowa?
Tak patrząc z boku, to jest to już wasza ostatnia deska ratunku... Wręcz jakiś magiczny artefakt, św. Graal!
Wystarczt, że ujrzy światło dzienne, a zapanuje prawdziwie platformerska utopia, a Polska stanie się mlekiem i miodem płynącą lemingową norką...
Kolejne ściemy odnośnie Lecha są dementowane, a wy dalej fetyszyzujecie rzekomą rozmowę...
Ile jeszcze miesięcy będziecie szczytować na ten temat, ile miesięcy zwodzić wasze skołatane, platformerskie serduszka?

www.tvn24.pl/0,1689900,0,1,slow-wkurzy-sie-nie-bylo,wiadomosc.html
    • m.c.hrabia Re: poważne pytanie o "rozmowę braci"... 20.01.11, 22:34
      no tyle ile
      o
      "szczałach"
      • dirloff Re: poważne pytanie o "rozmowę braci"... 20.01.11, 22:39
        Ok, puściłeś bąka i już wiemy, że masz problemy gastryczne...
        A coś merytorycznego?
        Na "szczały" jest przynajmniej jakaś poszlaka, vide kontrowersyjny filmik i brak broni BOR'owców, natomiast na tę waszą rozmowę niczego nie ma, poza wałęsaniem się w mediach TW Bolka.
        • m.c.hrabia Re: poważne pytanie o "rozmowę braci"... 20.01.11, 23:03
          bilingi ruskie sfałszowały.
    • marta.von.zpalacu Re: poważne pytanie o "rozmowę braci"... 20.01.11, 22:35
      A ty wierzysz, ze brat obudzil brata, aby mu powiedziec, ze moze spac dalej?

      BTW ten link to sobie mozesz wlozyc. To jest przestarzala kaczka dziennikarska.
      • haen2010 Re: poważne pytanie o "rozmowę braci"... 20.01.11, 22:38
        I bezczelnie przerwał rozmowę z mężem przyjaciółce prezydentowej.
      • dirloff Re: poważne pytanie o "rozmowę braci"... 20.01.11, 22:42
        > A ty wierzysz, ze brat obudzil brata, aby mu powiedziec, ze moze spac dalej?

        Widzisz, clou sprawy to to, że ja nie wierzę w nic dotyczącego Smoleńska, bo to same ściemy i matactwa tuskowców i putinowców, natomiast to właśnie wy od wielu dni całe wasze pisanie opieracie na tej mitycznej rozmowie.

        Na "wierze w nią...

        Nie wiedzę, lecz właśnie wiarę...

        Czyżby to takie nowe lemingowe wyznanie wiary? Wasze credo?
    • republika.republika a poważnie , to wierzysz że tylko o matce ?. 20.01.11, 22:39

      wierzysz w to że Lech nie powiedział bratu, że być może uroczystości się opóźnią bo nie wyladują?
      • dirloff Re: a poważnie , to wierzysz że tylko o matce ?. 20.01.11, 22:49
        > A ty wierzysz, ze brat obudzil brata, aby mu powiedziec, ze moze spac dalej?

        Po pierwsze, to dzięki za jakiś rozsądny głos. Jednak leming to też "ludż", z którym da się porozmawiać...

        Po drugie, to właśnie nie wiem. Nie wiem i nie "wierzę", rozumiesz?
        Zbyt wiele mataczenia, ściemniana, po obu stronach - polskiej i rosyjskiej - aby w cokolwiek wierzyć.

        Już samo wybranie konwencji chicagowskiej to takie umycie ruskich łap przez Piłata. Chory jest sam fundament rzekomego śledztwa smoleńskiego.

        Nawet jeżeli tak powiedział, to jakie to ma odnosienie do żyjącego tu palikotowego mitu w stylu "pijany kaczor wyrywający wolant pilotowi z krzykiem Ląduj dziadu!"...?

        Przecież jakby Rosjanie (czy Polacy) dysponowali taką sensacją, to by ją puścili przed drugą turą wyborów prezydenckich, gdzie Jarek był o włos od wygrania z Bronkiem. Teraz to już musztarda po obiedzie...

        Konkludując, nie ma tego, czego się spodziewacie. Tak sądzę.
        • felinecaline o wlos... 20.01.11, 23:11
          Tak, tak - grubosci liny okretowej.
          • dirloff Re: o wlos... 20.01.11, 23:28
            > Tak, tak - grubosci liny okretowej.

            Przecież to było ok. 5 proc. Niewiele, przy tak ogromnym elektoracie negatywnym Kaczyńskiego i większości elektoratu Napieralskiego popierającego Komorowskiego. Jeszcze 2 czy 3 tyg. kampanii, i Jarek by wygrał, przez narastające wtopy i lapsusy Bronka.

            Zatem, po co ten wtręt?
    • ayran Re: poważne pytanie o "rozmowę braci"... 20.01.11, 22:40
      Nie mam pojęcia, do kogo zwracasz się per "wy" - to chyba przyzwyczajenie ze starych czasów, bo raczej nie rusycyzm, choć kto to wie.

      Osobiście nie wierzę w istnienie nagrania, a gdyby nawet istniało, to nie zostanie ujawnione. Połączenia przez telefon głowy państwa NATO były z pewnością zaszyfrowane - w związku z tym Rosjanie mając zapis, nie ujawniliby go choćby po to, by spece natowscy nie wiedzieli, że mają klucz do ich szyfru, specjaliści natowscy nie ujawnią treści, by nie ułatwić Rosjanom złamania szyfrów. Oczywiście nie wierzę też w to, że kilkanaście minut przed planowanym lądowaniem, gdy było wiadomo, że warunki są fatalne, bracia rozmawiali wyłącznie o zdrowiu mamusi, ale niezależnie od tego, do czego Jarosław miałby namawiać Lecha, to nie on ponosiłby winę za złamanie zasad.
      • dirloff Re: poważne pytanie o "rozmowę braci"... 20.01.11, 22:53
        Jak sam widzisz, to "wy" było do typowych lemingów, czyli przytłaczającej większości tegoż forum, wręcz już kultem otaczających ową wyimaginowaną rozmowę.

        Ponieważ odpowiedziałeś w miarę spokojnie, rzeczowo i na temat, roboczo, tu i teraz, nie odbieram cię jako "leminga", lecz normalnego rozmówcę.

        Rzecz w tym, że ta zgraja, którą nazywam tak jak nazywam, generuje tu kolejne posty, fetyszyzując tę rozmowę. Zastanawia mnie siła owej "wiary", bo wiedzą tego nazwać nie można.
        • ayran wzbogacę twoją wiedzę... 20.01.11, 23:00
          ... tym razem w dziedzinie zoologii.
          Leming, wbrew powszechnemu przekonaniu takich jak ty, wcale nie ma skłonności do masowych samobójstw i bezmyślnego podążania ku smierci. To zwierzę całkiem inteligentne, a jakby tego było mało, całkiem sprawnie pływa. Przekonanie, że lemingi sa takie jak nadany im stereotyp, wzięło się ze starego, jeszcze z lat 30-tych, filmu wytwórni Disneya. Ludzie nazywający lemingami tych, którzy inaczej od nich myślą, bardzo mnie śmieszą zważywszy, że uważają się za lepszych, mądrzejszych i bardziej niezależnych w oparciu o disnejowskie tricki filmowe.
          • dirloff Re: wzbogacę twoją wiedzę... 20.01.11, 23:11
            Dzięki za wykład, lecz... miałem tego wiedzę.

            Określenie "leming", charakteryzujące młodych i otumanionych medialnie wyborców PO, i tak jest w miarę pieszczotliwe, porównując do epitetów serwowanych przez drugą stronę.

            Tak, dla mnie ktoś, kto przez kilka miesięcy, nie mając żadnej podstawy czy dowodu na to, wyłącznie poza "wałęsizmami" w tv, żyjący wiarą w tę rozmowę i podporządkowujący temu większość swoich wypowiedzi odnośnie wydarzeń smoleńskich, jest jak najbardziej przysłowiowym lemingiem.

            A wypowiedz odnośnie tematu wątku?
            • ayran Re: wzbogacę twoją wiedzę... 20.01.11, 23:13
              Odnośnie do (odnośnie czegoś to rusycyzm, po polsku mówi się odnośnie do czegoś) tematu wątku już się wypowiedziałem.
            • woda_woda Re: wzbogacę twoją wiedzę... 20.01.11, 23:15
              dirloff napisał:

              > Dzięki za wykład, lecz... miałem tego wiedzę.
              >

              Po polsku mówi się "wiedziałem o tym".
              • 1normalnycz.lowiek miałem tego świadomość...że uciekniecie od meritum 21.01.11, 00:06
                woda_woda napisała: Po polsku mówi się "wiedziałem o tym".

                > dirloff napisał:
                > > Dzięki za wykład, lecz... miałem tego wiedzę.
          • kubala11 Re: wzbogacę twoją wiedzę... 20.01.11, 23:20
            ayran napisał:

            > Ludzie nazywający lemingami tych, którzy inaczej
            > od nich myślą, bardzo mnie śmieszą zważywszy, że uważają się za lepszych, mądr
            > zejszych i bardziej niezależnych w oparciu o disnejowskie tricki filmowe.

            Ayran, nie przesadzaj. Przeciez to działa w obie strony. Czyz "młodzi, wykształceni, z wielkich miast" nie czuja sie lepsi od takich jak ja absolwentów przyzakładowych zawodówek? Pewnie, ze tak. Porównanie do lemingów to taki odruch obronny tych biednych niewykształconych. Bo przecież obserwujesz scene i postawy elektoratu i widzisz, ze chocby Donald z ferajną prowadzili ich na zatracenie to i tak bedą lepsi od "wstretnego Kaczora", tak jakby na scenie politycznej nie było innej alternartywy dla PO jak PiS.
            Nie dziw sie też, że podobni do mnie niedokształceni goscie troszeczke wysmiewaja niektórych tutaj . To chyba nie przypadek, że tezy dzisiejszej gw pokrywają się z kilkoma wątkami, a swiadczy to o wielkim wpływie na niektórych forumowiczów tej gazety i pokazuje, ze bez niej nie są jak dzieci we mgle.
            Słucham sobie teraz Victorii Dżemu z nieodżałowanym Ryskiem Riedlem w wersji koncertowej i życzę jej nam wszystkim w tym Kraju.
      • kzet69 Re: poważne pytanie o "rozmowę braci"... 20.01.11, 23:14
        Ayran ta rozmowa nie była szyfrowana! Chyba że JK w prywatnym domu posiada prywatny deszyfrator. Ten telefon posiada możliwość szyfrowania rozmów, co nie znaczy że każde połączenie jest szyfrowane, to chwilę wcześniej wykonywane przez sekretarkę Pani Prezydentowej nie było...
      • trevik To nie całkiem tak... 20.01.11, 23:20
        Mocna kryptografia cechuje się tym, że trudność złamania szyfru sprowadza się do odpowiedniego algorytmu i tajności kluczy a w takiej sytuacji gdzie przeciwnik może przejąć urządzenie szyfrujące (jak telefon satelitarny) na ogół są implementowane mocne algorytmy działające w oparciu o klucze asymetryczne, które dodatkowo są często wymieniane i używane w komunikacji przynajmniej do ustalenia klucza sesyjnego (który jest użyty przy tylko jednej rozmowie i znajomość jego poza możliwością zdeszyfrowania tej konkretnej sesji niewiele więcej daje).

        O przełomie kryptografii Rosyjskiej polegającej na użytecznej zdolności deszyfracji kryptogramów NATO Amerykanie zapewne dowiedzieliby się, bo to nie tak łatwo ukryć - niektórzy zaznajomieni z tematem twierdzą, że w samym NSA pracuje lepszy zespół, niż (teoretycznie) można złożyć w całej reszcie świata razem wziętej. Z drugiej strony w Rosji używanie szyfrów w komunikacji jest karalne - zapewne nie z tego powodu, że Rosja ma zdolność do łamania takich szyfrów.

        T.

        PS: Zyjemy w takich czasach, ze jeśli nie popełnię błędu mogę jako zwykły użytkownik tak zaszyfrować informację, że prawdopodobnie nawet NSA zdrowo się napoci zanim go odczyta a reszta świata nie będzie miała szans odczytać go w rozsądnym czasie.
    • zomowiec1 Re: poważne pytanie o "rozmowę braci"... 20.01.11, 22:40
      dirloff napisał:

      > Ok, zapytam tak poważnie i takiej oczekuję od lemingów odpowiedzi...

      Typowa pisowska wszechobecna chamówa: nie napisze toto jednego zdania, żeby kogoś nie obrazić. Rzyg...
      • dirloff Re: poważne pytanie o "rozmowę braci"... 20.01.11, 22:54
        > Typowa pisowska wszechobecna chamówa: nie napisze toto jednego zdania, żeby kog
        > oś nie obrazić. Rzyg...

        "Jak jesteś wśród wron (lemingów), kracz jak i one"...
    • wariant_b Re: poważne pytanie o "rozmowę braci"... 20.01.11, 22:45
      dirloff napisał:
      > Kolejne ściemy odnośnie Lecha są dementowane...

      Wręcz przeciwnie - atmosfera coraz bardziej się zagęszcza - już mamy raport MAK,
      który wskazuje współodpowiedzialność Kaczyńskiego, zaraz będzie raport Millera,
      który to powtórzy. Prezes coraz bardziej nerwowy,

      > ... a wy dalej fetyszyzujecie rzekomą rozmowę...

      Śmieszy nas, że podobno prezydent dzwonił do brata, który nie poleciał, bo
      został opiekować się mamą, poinformować go o jej stanie, że zdarzyło się to
      zaraz po tym, kiedy stewardesa dostała informację o warunkach pogodowych...
      Bardzo zabawne i surrealistyczne zbiegi okoliczności.
      • rzewuski1 Re: poważne pytanie o "rozmowę braci"... 20.01.11, 22:52
        wariant_b napisał:

        > dirloff napisał:
        > > Kolejne ściemy odnośnie Lecha są dementowane...
        >
        > Wręcz przeciwnie - atmosfera coraz bardziej się zagęszcza - już mamy raport MAK
        > ,
        > który wskazuje współodpowiedzialność Kaczyńskiego, zaraz będzie raport Millera,
        > który to powtórzy. Prezes coraz bardziej nerwowy,
        >
        > > ... a wy dalej fetyszyzujecie rzekomą rozmowę...
        >
        > Śmieszy nas, że podobno prezydent dzwonił do brata, który nie poleciał, bo
        > został opiekować się mamą, poinformować go o jej stanie, że zdarzyło się to
        > zaraz po tym, kiedy stewardesa dostała informację o warunkach pogodowych...
        > Bardzo zabawne i surrealistyczne zbiegi okoliczności.


        jak ktoś jest ślepo zakochanym w JK to uwierzy we wszystko co on powie
        • dirloff Re: poważne pytanie o "rozmowę braci"... 20.01.11, 23:04
          > jak ktoś jest ślepo zakochanym w JK to uwierzy we wszystko co on powie

          Towarzyszu Rzewuski, po co zabieracie głos, skoro nie macie nic do powiedzenia, hę?
          To osoby do których się zwracam, żyją od miesięcy wiarą w coś... Nie wiedzą, lecz wiarą...
          • rzewuski1 Re: poważne pytanie o "rozmowę braci"... 20.01.11, 23:09
            Współpracowniku FSB mogę pisać co che i komentować co che na tym forum
            Wiem ze wiele nie wiem ty nawet nie wiesz czego nie wiesz a wydaje ci się ze wiesz
            • dirloff Re: poważne pytanie o "rozmowę braci"... 20.01.11, 23:31
              > Współpracowniku FSB mogę pisać co che i komentować co che na tym forum

              Tak samo jak ja mogę zwracać ci uwagę, że farmazonisz nie na temat. Tym bardziej, że jestem autorem tegoż wątku, a sam wątek jest merytoryczny, pytający o coś konkretnego, kluczowego dla tego forum. Poza tym, nie jestem współpracownikiem FSB.

              > Wiem ze wiele nie wiem ty nawet nie wiesz czego nie wiesz a wydaje ci się ze wi
              > esz

              Pora odstawić flaszkę i pójść spać...

              • woda_woda Nie piszesz prawdy, dirloff 20.01.11, 23:37
                Tutaj:
                > wątek jest merytoryczny, pytający o coś
                > konkretnego, kluczowego dla tego forum.

                Spytałeś: "Naprawdę wierzycie w ową już mityczną rozmowę braci Kaczyńskich, w której niby padły jakieś kompromitujące - dla obu braci - słowa?"

                I dalej: ludzi udzielających odpowiedzi niezgodnych z twoimi oczekiwaniami usiłujesz obrażać.

                Tak więc nie jest to merytoryczny wątek, bo nie jesteś ciekaw odpowiedzi na swoje pytanie.
                • dirloff Re: Nie piszesz prawdy, dirloff 20.01.11, 23:49
                  Ok, spokojnie, rzeczowo. To i ja tak odpowiem.
                  Owszem, zapytałem, jednak tak naprawdę nikt konkretnie nie potwierdził, że "tak", że "wierzą".
                  1. Część przystąpiła do ataku, czepiając się formy językowej.
                  2. Część, zaczęła się spierać o to, czy i w jaki sposób są kodowane/szyfrowane rozmowy tel. samolotu.
                  3. Część odpowiedziała spekulatywnie, insynuując kompromitującą treść już przez sam fakt, że bracia raczyli porozmawiać. A to wredne kaczory, dzownią do siebie i dopytują o chorą matkę!

                  Prawdę mówiąc, to poza byłymi ściemami Palikota czy obecnymi insynuuacjami Wałęsy, nie ma żadnych dowodów czy poszlak na to. Same plotki. Plotki strony antypisowskiej, wyglądające na wishfull thinking.

                  Zwróć uwagę na to, że to ja tu jestem notorycznie obrażany. Odpowiadam na to. Osoby piszące powściągliwie, bez bluzgania, są właściwie przeze mnie traktowane.

                  A Ty? Wierzysz w "wagę" tej rozmowy, to, co tu jest wciskane od miesięcy? W to, że pomimo tylu przecieków, nie wyszłoby na wierzch? Nawet przed drugą turą wyborów prezydenckich?
                  • woda_woda Re: Nie piszesz prawdy, dirloff 20.01.11, 23:55
                    dirloff napisał:

                    Ja rozumiem - ty nie wierzysz w znaczenie tej rozmowy, twoja sprawa.
                    Ale ludziom wolno wierzyć w jej wagę.
                    Ich wiara jest tak samo dobra, jak twoja niewiara. I tyle.

                    > Zwróć uwagę na to, że to ja tu jestem notorycznie obrażany.

                    Było nie było zasłużyłeś sobie na to formą postu otwierającego wątek, więc teraz nie płacz. Było napisać go grzecznie.
                • trevik Pytanie już okazuje przekonania pytającego... 20.01.11, 23:51
                  Co jeszcze ma tutaj być merytoryczne?
                  Pytanie jak nie przymierzając Lichockiej w stronę Komorowskiego AD 2010,

                  T.
                  • woda_woda Cytując autora wątku: 20.01.11, 23:57
                    trevik napisał:

                    > Co jeszcze ma tutaj być merytoryczne?
                    > Pytanie jak nie przymierzając Lichockiej w stronę Komorowskiego AD 2010,


                    "Ile jeszcze miesięcy będziecie szczytować na ten temat" - może to jest to meritum? :)
              • rzewuski1 Re: poważne pytanie o "rozmowę braci"... 21.01.11, 00:04
                A skąd mam wiedzieć czy nie jesteś współpracownikiem FSB?
                żaden współpracownik się do tego nie przyzna
                możesz nawet o tym nie wiedzieć ze jesteś , myślisz ze pomagasz Kaczyńskiemu a w rzeczywistości grasz dla Rosjan



                twój watek który założyłeś nie jest poważny
                marna prowokacja
                ciekawi mnie tylko dlaczego nie chcesz wiedzieć o czym bracia mówili
                boisz się tego?
                Błasik , protegowany Kaczyńskiego był w kabinie i to wszystko tłumaczy
                dlaczego załoga spróbować lądować tam gdzie nie powinna
      • dirloff Re: poważne pytanie o "rozmowę braci"... 20.01.11, 23:02
        W raport MAK'u nikt nie wierzy poza grupką histerycznie antypisowskich tutejszych forumowiczów. Jego jakość nie jest jednak treścią tego wątku.

        To, na co - i kiedy - zapowiada się raport Miller, jest jak narazie niewiadomą. I to również nie jest tematem tego wątku.

        > Śmieszy nas, że podobno prezydent dzwonił do brata, który nie poleciał, bo
        > został opiekować się mamą, poinformować go o jej stanie, że zdarzyło się to
        > zaraz po tym, kiedy stewardesa dostała informację o warunkach pogodowych...
        > Bardzo zabawne i surrealistyczne zbiegi okoliczności.

        A jesteś/jesteście w stanie pojąć czy zrozumieć, że bliżniaki, tym bardziej jednojajowe, mogą być tak bardzo ze sobą związane, tym bardziej wspólnie się wspierając politycznie, że mogą czy wręcz muszą mieć ze sobą stały kontakt? Zwłaszcza, kiedy ich matka leży ciężko chora w szpitalu, a przed jednym z nich naprawdę trudny dzień, vide Katyń?

        Przecież ja nie neguję samej rozmowy braci, ich ustaleń, porozumień, lecz to, czego wy się spodziewacie. Jakiegoś skandalicznego polecenia Jarka dla Lecha, rozkazu wręcz: "Ląduj dziadu!"

        O tym jest ten wątek.
        • wariant_b Re: poważne pytanie o "rozmowę braci"... 20.01.11, 23:48
          dirloff napisał:
          > W raport MAK'u nikt nie wierzy poza grupką histerycznie antypisowskich tutejszych
          > forumowiczów. Jego jakość nie jest jednak treścią tego wątku.

          Do raportu nie ma się o co przyczepić. Dobrze odrobili swoją robotę, zakładając,
          że problemy z Polską to drobiazg w porównaniu z problemami z wiarygodnością
          MAK, gdyby udało się znaleźć jakąś poważniejszą dziurę w raporcie.
          Zwyczajnie olali nas z tym naszym klerykalnym kibolsko-pijackim patriotyzmem,
          a prezes i jego pieski pracują teraz w pocie czoła (z pomocą Tuska) nad
          poprawą wiarygodności Rosji, dobijając nasz wizerunek różnymi Macierewiczami
          i "obrońcami krzyża". Nikt tego nie kupił.

          > A jesteś/jesteście w stanie pojąć czy zrozumieć, że bliżniaki, tym bardziej
          > jednojajowe, mogą być tak bardzo ze sobą związane,

          Oczywiście - każdy prawie zetknął się z jakimiś bliźniakami. Co osiemdziesiąty
          noworodek jest z ciąży mnogiej. Większość z nas nie uważa, by strata bliźniaka
          była nieporównywalnie boleśniejsza niż strata dziecka czy partnera życiowego.
          Większość z nas wie również, że stosunki Jarosława z bratową czy bratanicą
          nie były nigdy szczególnie serdeczne, a otrzymaliśmy porcję słodkiej sielankowości
          zamówionej u tabloidów na potrzeby kampanii wyborczej. Kwestia wiary - można
          wierzyć notorycznemu hochsztaplerowi w niektórych sprawach - można nie wierzyć
          w żadnej. Nie mamy realnych dowodów, że ból Kaczyńskiego jest najbólszy.
          Mamy grę traumą adresowaną do ciemnego ludu - a to może się nie podobać.
          Mamy zorganizowaną i sterowaną agresję - a większość znanych nam osób
          nie przeżywa traumy po stracie najbliższych w ten sposób, by kierunkować
          niechęć i wrogość według bieżących potrzeb politycznych.
    • czat_elnik Z "ląduj dziadu" nie wyszło, to teraz rozmowa 20.01.11, 22:56
      braci, a jak to nie wyjdzie, to cykliści...
      • marta.von.zpalacu Re: Z "ląduj dziadu" nie wyszło, to teraz rozmowa 20.01.11, 23:06
        Wyszlo, wyszlo i coraz wiecej na to dowodow jest. Z reszta caly swiat o tym mowi.
        • dirloff Re: Z "ląduj dziadu" nie wyszło, to teraz rozmowa 20.01.11, 23:15
          Ale co wyszło i gdzie? Jakie to niby dowody?

          Ciągle kultywujesz ów mit, o którym tu piszę, o który pytam...
        • jon_ze_wsi cały peowski świat, dodaj... 20.01.11, 23:17
    • anna.m7 Jarkacz decydował o każdym kroku brata !!! 20.01.11, 23:09
      Rozmawiali ze sobą przez telefon nawet kilkadziesiąt razy dziennie /mówił Jaro/. A pamiętacie uzgadnianie traktatu w Lizbonie ????? Jak cała Europa się śmiała, że decyzji nie podejmuje obecny tam prezydent, tylko Merkel i Sarkozy dzwonili do Jarka po uzgodnienia !!!! O czym więc rozmawiali w samolocie ? Oczywiście Lech się skarżył, że piloci są zbuntowani.
      A czy Tusk nie ma przypadkiem nagrania tej rozmowy ? Mówił ostatnio w sejmie, że ci co krzyczą, będą milczeć ... Wyjdzie szydło z worka ?
      • dirloff Re: Jarkacz decydował o każdym kroku brata !!! 20.01.11, 23:18
        Po pierwsze, to to, co zarzucasz obu braciom, było i jest wiadome wszystkim, a akceptowane przez ich wyborców. To żadne novum, poza retoryką. Postaraj się bardziej.

        Po drugie, to to kolejna sugestia czy wrzutka ku lemingom, nie mająca podstaw w faktach.
    • mietowe_loczki Jeszcze bardziej poważne pytanie dla 20.01.11, 23:15
      nieleminga. Dlaczego nie można pytać i prosić o ujawnienie taśmy z rozmową braci, skoro można na poważnie i bezkarnie pieprzyć np. takie dyrdymały:
      dlaczegonienapalm.wordpress.com/2011/01/20/zolnierz-na-elektrycznej-motorynce/
      Kolejne ściemy są dementowane, a wyborcy PiS brną w coraz bardziej niedorzeczne teorie. Ile jeszcze miesięcy będziecie sprawiać lemingom radość, publikując podobne bzdety?
      • dirloff Re: Jeszcze bardziej poważne pytanie dla 20.01.11, 23:36
        Ależ można, można...
        Rzecz w tym, czy jest o co...?
        To clou mojego pytania.
        Wasza wiara w to coś. Bezpodstawna wiara. No, poza telewizyjnymi wałęsizmami.
        Gdyby ta rozmowa miała taką wagę, jaka wychodzi z waszej wiary, to byłaby już dawno temu wyciągnięta. Czy to przez Rosjan, czy Polaków - otoczenie Tuska, Komorowskiego. Przed drugą turą wyborów prezydenckich.
        O mniej czy bardziej logiczne tezy i podejrzenia wyborców PiS'u tutaj nie pytam.
        • mietowe_loczki Re: Jeszcze bardziej poważne pytanie dla 20.01.11, 23:43
          dirloff napisał:

          > Ależ można, można...
          > Rzecz w tym, czy jest o co...?

          Oczywiście, że tak. Trzeba wykluczyć, że w rozmowie nie ma niczego, co mogłoby chociaż w najmniejszym stopniu wpłynąć na katastrofę. Jeśli jest nieznana, to chyba normalne, że wokół niej rodzą się pytania?

          > To clou mojego pytania.
          > Wasza wiara w to coś.

          Towarzyszu, przekażcie waszemu oficerowi prowadzącemu, że my w Polsce zwracamy się do siebie w liczbie pojedynczej.

          > Bezpodstawna wiara. No, poza telewizyjnymi wałęsizmami.

          Podstawna, bezpodstawna - rozmowa jest nieznana, a to rodzi uzasadnione pytania.

          > Gdyby ta rozmowa miała taką wagę, jaka wychodzi z waszej wiary, to byłaby już d
          > awno temu wyciągnięta. Czy to przez Rosjan, czy Polaków - otoczenie Tuska, Komo
          > rowskiego.

          Być może. Być może wygodniej jest tak myśleć tym, którzy świat postrzegają w biało-czarnych barwach.

          > Przed drugą turą wyborów prezydenckich.

          Przed drugą turą wyborów nie ruszano Smoleńska. Taki był ton narzucony przez posła Jarosława Kaczyńskiego.

          > O mniej czy bardziej logiczne tezy i podejrzenia wyborców PiS'u tutaj nie pytam

          A ja pytam o kalizm.
    • jacekm22 Re: poważne pytanie o "rozmowę braci"... 20.01.11, 23:49
      dirloff napisał:

      > Ok, zapytam tak poważnie i takiej oczekuję od lemingów odpowiedzi...
      > Naprawdę wierzycie w ową już mityczną rozmowę braci Kaczyńskich, w której niby
      > padły jakieś kompromitujące - dla obu braci - słowa?
      > Tak patrząc z boku, to jest to już wasza ostatnia deska ratunku... Wręcz jakiś
      > magiczny artefakt, św. Graal!
      > Wystarczt, że ujrzy światło dzienne, a zapanuje prawdziwie platformerska utopia
      > , a Polska stanie się mlekiem i miodem płynącą lemingową norką...
      > Kolejne ściemy odnośnie Lecha są dementowane, a wy dalej fetyszyzujecie rzekomą
      > rozmowę...
      > Ile jeszcze miesięcy będziecie szczytować na ten temat, ile miesięcy zwodzić wa
      > sze skołatane, platformerskie serduszka?
      >
      > www.tvn24.pl/0,1689900,0,1,slow-wkurzy-sie-nie-bylo,wiadomosc.html


      Kolejna pisowsak gnida insekt co pyta powaznie o paranoika Yarka ...
      Rozmowa wczesniej czy pozniej wyplynie ....
      Lepiej NIECH twoj fuhrerek idzie do dobrego dentysty ....
Pełna wersja