A PiS murem za DeWiAnTeM!!!! Aby tylko rządzić!

22.01.11, 10:50
Chodzi o Łukasza M., który zasiada z nim radzie Pragi-Północ. W czwartek "Gazeta" ujawniła, że ten początkujący samorządowiec, który dotąd uchodził za złote dziecko Platformy Obywatelskiej (został najmłodszym wiceprzewodniczącym rady dzielnicy, w wieku 24 lat ma skończone trzy fakultety i rozpoczęte studia doktoranckie ) ma poważne zarzuty prokuratorskie. Śledczy zarzucają mu szantażowanie 16-letniego chłopca. M. miał go namawiać do zbliżenia fizycznego pod groźbą ujawnienia zrobionych wcześniej nagich zdjęć. Kolejny zarzut dotyczy posiadania 3 tys. zdjęć i filmów z pornografią dziecięcą. Według prokuratury M. przyznał się do winy.
Podczas obrad Platforma odcięła się od M. Został usunięty z klubu, wkrótce sąd koleżeński wyrzuci go też z partii. Jednak M. od pewnego czasu był w PO tylko oficjalnie. Jeszcze przed ujawnieniem prokuratorskich zarzutów, przeszedł na stronę PiS i Praskiej Wspólnoty Samorządowej. Przez to rządząca Pragą-Północ koalicja PO-SLD straciła większość w radzie.
W piątek nowi partnerzy polityczni M. stanęli w jego obronie. PiS i Wspólnota zaciekle atakowali prowadzącą obrady szefową rady Elżbietę Kowalską-Kobus z partii Donalda Tuska. Oskarżyli ją o rzekome mataczenie w procedurze zwoływania sesji. Partia Jarosława Kaczyńskiego i Wspólnota zablokowały też inicjatywy PO i SLD: projekt apelu rady do M., by zrzekł się mandatu i wniosek o usunięcie go z komisji mieszkaniowej, jednej z ważniejszych w radzie.
- Wszystkich w partii zniesmaczyły zarzuty M. - mówi nam jeden z warszawskich polityków PiS. - Ale nasi dzielnicowi radni i działacze Wspólnoty mają ogromne parcie na władzę. Do tego potrzebny jest im radny M.
Pełna wersja