kum.z.antalowki 22.01.11, 20:35 gorliwie głosił i realizował myśl polityczną pani Kempy oraz panów: Brudzińskiego, Czarneckiego i Karskiego. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
p_e_o_w_i_e_c Re: Na miejscu pana Dorna bym z pełnym oddaniem 23.01.11, 00:32 kum.z.antalowki napisał: > gorliwie głosił i realizował myśl polityczną pani Kempy oraz panów: Brudzińskie > go, Czarneckiego i Karskiego. Jurgielmama i złodziej pociągowy są dla niego kompasem moralnym. Odpowiedz Link Zgłoś
kum.z.antalowki Re: Na miejscu pana Dorna bym z pełnym oddaniem 23.01.11, 01:52 Tak się akurat składa, że - och, było to wiele lat temu - miałem okazję kilkakrotnie zetknąć się z panem Dornem na gruncie prywatno-towarzyskim. Zrobił na mnie wówczas wrażenie osoby wykształconej, obytej, inteligentnej (wręcz błyskotliwej). Powiedziałbym - kogoś, kto idąc swą ścieżką - kulturalnie i cywilizacyjnie zaszedł był o wiele dalej, niż osoby, którym dziś politycznie się podporządkowuje... Ogólnie ta obserwacja skłania mnie do pesymistycznej refleksji, że całe to partyjniactwo sprawia, iż stosunkach międzyludzkich i w świecie wartości również moneta gorsza dominuje nad monetą bitą niegdyś z lepszego kruszcu... Odpowiedz Link Zgłoś
v.t.s Re: Na miejscu pana Dorna bym z pełnym oddaniem 23.01.11, 14:15 "Ostatecznie Dorn zrozumiał jednak, że jedyną szansą na przetrwanie w polityce jest PiS, mimo że porozumienie z partią Kaczyńskiego to duże upokorzenie - pisze "Newsweek". Dorn zorientował się, że ekipa Kluzik-Rostkowskiej go nie chce, kiedy nie został poinformowany, iż powstanie klub PJN. Rozpoczął więć rozmowy z PiS. Negocjacje były przeprowadzone w sposób dworski, bo „sułtan” Kaczyński nie spotkał się ze skruszonym "wezyrem" osobiście. Ofertę, drugie miejsce na liście PiS w okręgu podwarszawskim, przekazał za pośrednictwem "eunucha" Mariusza Błaszczaka, szefa klubu PiS." Odpowiedz Link Zgłoś