Czy Tusk przegra z rosyjsko-niemiecką rurą?

23.01.11, 14:55
Przegrana w tej sprawie spowoduje zatrzymanie rozwoju Świnoujścia i Szczecina.

"Rura może zablokować rozwój portów, dlatego przedstawiciele branży protestują. Jak na razie, bez skutków. - Nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi z Komisji Europejskiej. Traktujemy to jako ignorowanie bardzo ważnej sprawy polskiej - podkreśla Siergiej.

Zdaniem prezydenta Świnoujścia Janusza Żmurkiewicza, nie zadbano o interes naszych portów. - Terminale przeładunku kontenerów, ogromne miliony złotych, które są zainwestowane w infrastrukturę portu, za jakiś czas może się okazać, są zupełnie bezużyteczne"

www.tvn24.pl/-1,1690352,0,1,rosyjsko_niemiecka-rura-kontra-polskie-porty,wiadomosc.html
    • bodo.2 Re: Czy Tusk przegra z rosyjsko-niemiecką rurą? 23.01.11, 15:05
      w Rp w dodatku ekonomicznym wspomnieli,że chyba uwzględnią
      • nie-z-wsi tylko "chyba"... pożyjemy zobaczymy 23.01.11, 15:07
        jak Tusk walczy o interesy Polski.
    • jacekm22 Re: Czy Tusk przegra z rosyjsko-niemiecką rurą? 23.01.11, 15:07
      Tylko pranoik Yaroslaw , wygrywajac wybory - co bedzie jednoznaczne rozpoczeciem wojny z odwiecznymi wrogami katolicko narodowej Polski BRD i Rosji , zapewni zwyciestwo dzieki modlitwom dyrektora sekty z Torunia !!!!!!!!!

      Ludzi walnijcie sie w te puste łby .....
      • bodo.2 Re: Czy Tusk przegra z rosyjsko-niemiecką rurą? 23.01.11, 15:09
        na razie Tusk z Moskwą zalicza same porażki przedstawiane jako sukcesy,to fakt
        • dystans4 Re: Czy Tusk przegra z rosyjsko-niemiecką rurą? 23.01.11, 15:35
          Chcę rzeczowo i uczciwie.
          O Smoleńsku w tym wątku nie mówmy (mam własną ocenę, ale - nie tu).
          To jest walka sprzecznych (nie musiały takie być) interesów gospodarczych, duże znaczenie dla możliwości Tuska i skuteczności jego działań ma zachowanie opozycji.
          Wszystkie działania opozycji prowadzą do osłabienia pozycji rządu Polski, ze wszystkimi tego konsekwencjami.
          buldog.
          • bodo.2 Re: Czy Tusk przegra z rosyjsko-niemiecką rurą? 23.01.11, 15:38
            twierdzisz,że miękka i wiernopoddańcza polityka Tuska to sukces? ciekawe
            • dystans4 Re: Czy Tusk przegra z rosyjsko-niemiecką rurą? 23.01.11, 20:36
              Nie.
              Po pierwsze, polityka Tuska jest miękka, fakt, ale nie wiernopoddańcza.
              Po drugie, miękkość nie wykracza poza wspólnie pojęty interes i działania konstruktywne, w niczym co robi Tusk, nie widzę postępowania podyktowanego zdradą polskich interesów, a tylko realizmem (ewentualnie: powrotem do realizmu i obiektywizmu).

              Przykład: rurociąg. Sam uważałem, że należy się targować o trasę przez Ukrainę, ale do czasu. Późniejszy rozwój wydarzeń na Ukrainie pokazał, że i to było nieuzasadnione - tym bardziej, że Rosjanie, póki się nie odwrócili, mieli wyjątkowo korzystne propozycje, a myśmy odrzucali nawet próby rozmowy na ten temat (o tym oni pisali na swoich forach, stąd wiem, nie żebym miał jakiś znajomych w PGNiG, czy gdzie). Dziś konsumujemy skutki tamtych decyzji. Czy kto pomyślał, jakie mogą być skutki umieszczenia gazoportu w miejscu potencjalnie zagrożonym blokadą przez bałtycką rurę, czy przedsięwziął jakiekolwiek środki zaradcze? To za co biorą pieniądze kolejne rządy, na co je biorą partie polityczne?

              A Ukraińcy później ukradli polskie udziały we wspólnie znalezionych złożach nafty i gazu (koncentrat naftowo-gazowy - nie wiem, co to dokładnie jest), wartości szacowanej na kilka miliardów dolarów. I co tu zrobił prezydent RP Lech Kaczyński? (Jarosław już nie rządził) - urzędnicy jego kancelarii mniej więcej w tym czasie odbierali odznaczenia na cześć UPA.

              Propozycja kupowania prądu z rosyjskiej elektrowni atomowej w Kaliningradzie? Jak najbardziej, jeśli prąd jest tani. Póki co, Rosjanie nigdy (a to już dziesiątki lat) nie zerwali żadnych dostaw do Europy (nawet w czasie zimnej wojny, w czasie embarga naftowego w 1973 r. itd.), tu nie ma zagrożenia. A energetyka atomowa jest czymś najczystszym, najtańszym i bez względu na to, polska czy rosyjska (wolałbym pewnie polską, bo prąd pewnie byłby tańszy), nie ma od niej nic lepszego. Teraz (od kilku dni) znów mówi się o zimnej syntezie (Włochy, pokazano coś, co ma być reaktorem o mocy 1 kW, póki co nikt tego nie zakwestionował, mimo iż jedna z tych postaci jest... barwna), ale nic nie wiadomo. U nas widziałbym reaktory torowe, technologia norweska, brak możliwości wybuchu, brak odpadów (więcej, w takich reaktorach można "spalać" odpady z reaktorów konwencjonalnych), złoża toru praktycznie niewyczerpane (udokumentowane starczają na kilka tysięcy lat przy obecnym poziomie zużycia energii), w wielu krajach, żadnych monopolistów. Rzecz dość powszechnie znana, robi coś opozycja, żeby temat wypromować? To na co pieniądze dla partii, na plakaty, a może na nowe Porsche Dubienieckiego, a może na cotygodniowe przeloty na prezydenta na Hel? (czy jakiego innego, także z PO - tylko tam nie widać takich ekscesów).

              Przypomnę jeszcze jedną okoliczność, bardzo ważną. Wiosną roku 2009 (chyba tego) trwała, jak zwykle, dyskusja, skąd brać ropę i gaz, czy, na przykład, rozwijać eksploatację własnych złóż. Stanowisko PiS: kupować u Rosjan, bo najtaniej (że teraz jest drożej, to inna rzecz), własne złoża trzymać w pogotowiu, jakby co. Ale ich nie nadużywać, gaz nie jest bogactwem odnawialnym. I bardzo dobrze.
              Jeszcze wtedy wąski interes polityczny nie przeważał nad interesem państwa.
              A teraz co?
              Niemcy są pragmatyczni i długofalowo nieźle (może nie super, Gazociąg Północny to finansowa porażka, ale mają stabilność) na tym wychodzą. Jesteśmy w podobnej pozycji klienta (mniejszego, ale relacje identyczne), a pod pewnym względem nawet lepszej - własne złoża zapewniają ok. 40% dostaw. A my często nie zachowujemy się pragmatycznie, tylko histerycznie. A najczęściej wtedy, gdy PiS uważa, że się to mu opłaci w rankingach.
              Teraz też, z podziałem licencji tranzytowych. Postawa opozycji dała rezultaty - na czas dalszych negocjacji Rosjanie proponowali utrzymanie status quo, rząd zachował się twardo. Skutek - odlot od rzeczywistości. Na granicy stoją polskie ciężarówki (rosyjskie też), straty dla przewoźników są duże, oni sami winią o wszystkie kłopoty własny (znaczy, polski) rząd. Ale PiS zadowolony - zapędził Tuska do narożnika, reszta się nie liczy, po nas (po PiS) choćby potop itp.
              buldog.
              • buldog2 Sprostowanie 24.01.11, 12:18
                Przepraszam, pomyłka. Nie 1 kW, a 10 kW.

                Tydzień temu dwóch włoskich fizyków, prof. Sergio Focardi i jego kolega Andrea Rossi na Uniwersytecie Bolońskim zademonstrowali działający reaktor, w którym zachodzi reakcja zimnej syntezy. Póki co, w komentarzach nie mówi się o fałszerstwie. Sami odkrywcy/wynalazcy nie bardzo wiedzą, co się dzieje, a i nie pozwalają wszystkiego zmierzyć (tajemnica handlowa, patent, niedługo ma ruszyć produkcja przemysłowa). W zeznaniach plączą się obie strony, ktoś powiedział, że z opisem reakcji nie zgadzają się liczby masowe wskazanych pierwiastków (atomowe – tak), kto inny zaprzeczył pochodzeniu zmierzonej niezależnie (niestabilnej) emisji neutronów etc.

                Wg twórców na wejściu reaktor bierze 600 W, na wyjściu daje 10-12 kW. Możliwość reakcji chemicznej wykluczono, bez sprzeciwu publiczności. Koszt instalacji dla uzyskania mocy 1 kW szacuje się na 2000 euro, koszt produkcji 1kWh - na 1 eurocent.
                Jeśli to prawda, będzie rewolucja. Można spotkać opinie, że jeśli szybko nie opublikują wszystkiego w torrentach (polecam emule, w formatach flac i ape... ), czy gdzie indziej, długo nie pożyją. Ale słabną dotychczasowe ośrodki władzy, nadchodzi czas zmian i może (jeśli to wszystko prawda) głów im nie ukręcą. Skoro już to publicznie pokazali i w sprawę wdał się międzynarodowy inwestor (tak mówią), ukręcić będzie już bardzo trudno. A bazy danych zabezpieczone w wielu miejscach (o tym były wzmianki). Jeśli to się potwierdzi i upowszechni, to żadna ropa, żaden gaz, żaden węgiel w wielkiej skali - z większości złóż za drogie.

                Podobnych doniesień już było trochę, ale nikt nigdy nie pokazał działającego urządzenia. Bez względu na nieścisłości, opis pokazu (filmy), a także świadectwa obecnych potwierdzają, że energię w deklarowanych ilościach urządzenie wytwarzało
                buldog.
      • nie-z-wsi to Tusk jest premierem a nie J.K. 23.01.11, 15:43
        piszmy o Tusku bo to od niego zależy los Świnoujścia i Szczecina
        • bodo.2 Re: to Tusk jest premierem a nie J.K. 23.01.11, 15:52
          rasie aryjskie bliższy Rostock
          • kum.z.antalowki Ja bym J.K. nie nazwał rosyjsko-niemiecką rurą 23.01.11, 16:01
            ale co tam ja się mogę znać na tym w jakiej postaci się inkarnuje taka rosyjsko-niemiecka rura? Taki mały robaczek, proch marny?...
            • bodo.2 ta rura 23.01.11, 16:15
              jeszcze okaże się największą nietrafioną inwestycją,niepokój budzi gaz łupkowy w Polsce i Francji,skórka nie warta wyprawki
              • x2468 Re: ta rura 23.01.11, 17:18
                Znowu osly puszczaja baki.Najpierw poglebcie Ciesniny Dunski a potem martwcie sie o rure.
                www.naszbaltyk.pl/morf.php
                • x2468 Re: ta rura 23.01.11, 17:32
                  I do tego zastanowcie sie polglowki czy to jest rura Rosyjsko-Niemiecka czy Rosyjsko- Czeska.Koniec rury ktora bedzie przebiegac za nasza zachodnia granica bedzie w Czechach.To na zyczenie waszego przyjaciela Klausa ktory jak widac ma was i waszego wodzusia Kaczoruskiego gleboko w trabie.Kupcie sobie dobre lornetki przez ktore bedziecie obserwowac jak przed waszymi czewonymi zasmarkanymi nachalami ruska ropa plynie prze Niemcy do Czech a Niemcy kasuja pieniadze za tranzyt.Slyszycie jak chodza liczniki?
    • henryk245 Re: Czy Tusk przegra z rosyjsko-niemiecką rurą?... 24.01.11, 12:43
      .. juz przegral,a przed nim Miller - to dluga sprawa
      skomplikowana dla polski gdyz estonczycy,finowie,szwedzi i dunczycy
      rure zaakceptowali

      moza dac rurze "kopa" szukajac wlasnej ropy i gazu na polskim terytorium
      jest faktem ze warto wiercic ale jakos zapalu wsrod polskich nafciarzy niewidac
      ..troszke tam na baltyku by opinia publiczna pyski trzymala
Pełna wersja