y-o-st
29.01.11, 18:04
drogi prof. Leppera. Lepper zaczynał od Mengele-Balcerowicza, który musiał odejść, by w końcu się ucywilizować i stwierdzić, iż właściwie to może zostać, bo i on jest (soc)liberałem. Platfusy ze zwolenników Balcerowicza przedzierzgnęły się w oszołomów wrzucających Balcerowiczowi od populistów i fantastów, który chce wywołać niepokoje społeczne. Chwalebną drogą wybrali towarzysz Tusk i Partia :-/