strikemaster
30.01.11, 11:43
...czyli kibol.
Przyjmowany na salonach i hołubiony przez władze Lecha Poznań przywódca poznańskich kiboli sponiewierał i opluł rodzinę z dziećmi, która przyszła na mecz otwierający pierwszy polski stadion gotowy na Euro 2012
Markowicz, ps. "Litar", który nie chciał z nami rozmawiać, nie jest zwykłym kibolem, ale szefem Ogólnopolskiego Związku Stowarzyszeń Kibiców, organizacji przyjmowanej i hołubionej przez urzędników Kancelarii Prezydenta, RPO i PZPN. To partner w dyskusjach nad ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych.
Wiara Lecha, której szefuje "Litar", działa w symbiozie z klubem - ma siedzibę na stadionie, a na trybunę nr 2 klubowa ochrona się nie zapuszcza.
To "Litar" wyznacza kibicowskie trendy. Przyznaje, że komfort oglądania meczów ma "w d...": Kto za cicho śpiewa, temu grozi "masażem twarzy", mało aktywnych nazywa "piz...". Chwali się w internecie, że to OZSK stoi za wnioskiem PiS zaskarżającym do Trybunału Konstytucyjnego prawo klubów do karania zakazem stadionowym łamiących prawo i regulaminy.
A POPIS popiera takich kiboli.