dirloff
04.02.11, 17:19
Produkujecie się tu, wysilacie, postujecie, frustrujecie, imaginujecie, a do ...nej śmierci będziecie się autooszukiwać, że to nie Jarek jest głównym rozgrywającym na polskiej scenie politycznej.
Prawdziwy geniusz! Tylko stęknie, a tabuny ekspertów, dziennikarzy, profesorów, analityków i reszta owych "tęgich głów" się wysilają, produkują.
Nawet wasza forumowo-czatowa dniówka w ramach "schetynówki" zależy od Jarka. Jak coś baknie, to macie na życie, a jak nie, to zęby w ścianę, hehe. To naprawdę musi być frustrujące. Plujecie na niego, przygryzacie, ale macie świadomość, że wasz byt - i pomyślność! - uwarunkowane są bytem i pomyślnością Jarka. Hahaha...
Zatem, z jednej strony - oczywiście - nienawidzicie go, ale z drugiej - pałacie absolutną miłością, uwielbieniem. Nie daj Boże zabrakłoby Jarka, a leming musiałby pójść do prawdziwej pracy, a nie zbijać bąki na forach i czatach...
Taka jest prawda, że to Jarek JEST OGNISKOWĄ POLSKIEJ POLITYKI, i wszystko odnosi się do niego. I to przypuszczalnie jest największa donkowa trauma.