dirloff
04.02.11, 20:24
Przynajmniej takie podejrzenia - wedle medialnych doniesień - pojawiły się w politycznym rdzeniu PO (Tusk, Gronkiewicz-Waltz et consortes) podczas ostatniego kom-partyjnego ochrzanu Schetyny. Cytując:
"– Hanna Gronkiewicz-Waltz stwierdziła, że Balcerowicz za wszelką cenę chce wrócić do gry. Donald przytaknął – opowiada osoba z władz partii."
Czyżby, czyżby...? Przecież do pomyślenia jest polityczna ambicja Balcerowicza powrotu do wielkiej - partyjno-sejmowej - polityki polskiej. Ma fundację, ma zaplecze, ma poparcie, ma wyznawców - a potencjalnie i wyborców. Ma mit ekonomicznego, neoliberalnego guru. Ma sympatię wielu mediów, dziennikarzy, publicystów. Byłoby to logiczne, zważywszy na personalno-środowiskowe (p)rezydenta Komorowskiego, stawiającego na dawne środowisko UW plus LiD, poza jednym-jedynym tuskowym nadzorcą nad "żyrandolem" w postaci PR'owca Nowaka. Lityński, Wujec, i wielu innych pupilków Michnika i Balcerowicza. Wręcz michnikowszczyżniani "sami swoi'.
Poza tym, warto pamiętać o balcerowiczowym bonusie w postaci zemsty za tuskową rozwałkę UW i przejęcie większości elektoratu przez PO. Prawdziwy brutusowy stilet w cezarową UW...
Jak sądzicie, będzie jakaś tego typu pol. inicjatywa? Będzie wielki come back wsparty pałacem prezydenckim? Będzie odebranie PO tych kilkunastu proc.?
wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/320600,strach-w-platformie-przed-balcerowiczem.html
www.pardon.pl/artykul/13569/tuskowi_odbierze_stolek_nie_kaczynski_a_balcerowicz