haen2010
08.02.11, 21:56
Ciekawa dyskusja światopoglądowa się wywiązała. Blado wypadł Terlikowski oferując jako KK tylko życie wiekuiste za ziemską, szeleszczącą, pachnącą gotówkę i nic więcej. Było o apostazji.
Zaczynam rozumieć metodę Palikota na wybory. Publicznie ustawia się ze swoim Ruchem jako obrońca wszystkich mniejszości w państwie, i tych religijnych, i tych zwiazanych z seksualnością, dwoma słowy - prawie wszystkich. Najwięcej tego tortu wyborczego to oczywiście niechętni wypasionym katabasom.
Jednocześnie mało tego jest na spotkaniach z ludźmi. Tam dominuje program gospodarczy, ekonomika państwo-obywatel. Taką też gębę pewnie zaprodukuje publicznie w końcowej fazie kampanii, gdy już poparcie tych mniejszości będzie miał niemal stuprocentowe.
Myślę, że polskie "elity" dostają drgawek to obserwując. Nie docenili tego faceta.