haen2010
10.02.11, 21:38
Przykro patrzyć, jak ten facet wali prosto w glebę.
Wiecie co, usterka (kolor wyświetlacza) tego systemu w ostatniej tutce nie ma kompletnie znaczenia dla wyjaśnienia katastrofy. Ten system działał bez zarzutu do samego końca tupolewa nr 101. Tylko samobójca mógłby ten system sprawdzać w tzw eksperymencie. Do tego potrzebna jest bliskość ziemi, lotniska nie zakodowanego w komputerze systemu. Żaden pilot nie podejmie próby odejścia z wysokości 20 metrów nad glebą.
Robią nam z mózgów wodę, a my dajemy się na to nabierać.