olga_w_ogrodzie
13.02.11, 16:01
nie będąc wyborczynią Donalda Tuska i PO czułam się w czasie ostatnich wyborów nieomal wepchnięta w ich ramiona przez zachowania i wypowiedzi pana Kaczyńskiego, jego gwardii przybocznej, ludzi pokroju pani Kitki, Pospieszalskiego etc. czy większości tutejszych zwolenników PiS.
mając neutralny, a momentami całkiem pozytywny stosunek do SLD, patrzę na Sojusz z tym większą niechęcią, im dłużej rolę przywódczą pełni w nim pan Napieralski i im dłużej słucham i czytam tego, co opowiadają zwolennicy przewodniczącego partii.
a to, co mówi większość tutejszych fanów pana Grzegorza, to już w większości, całkiem od SLD mnie odrzuca.
to ciekawe, jak żerowanie na śmierci,
jednych Polaków zachwyca bez miary,
innych odpycha totalnie.
jabłka, grzyby i taniec z bliźniaczkami dla jednych argumentem na tak,
dla innych dowód na infantylność.