l.george.l
16.02.11, 13:38
Rozumiem, że drugi mąż Marty Kaczyńskiej, przy okazji prowincjonalny prawnik, ma parcie na media i za wszelką cenę chce zaistnieć i się podlansować. Ale wydaje mi się, że szkoda na to papieru. Czy rzeczywiście czytelników interesuje, co ten facet plecie? Stawiam na to, że informacja o nowej fryzurze Dody cieszyłaby się większą popularnością.