camille_pissarro
18.02.11, 15:53
Za czasów rządów D.Tuska przybyła znaczna ilość urzędników ( przez ostatni rok liczba ich wzrosła o 11%, w urzędach wojewódzkich zatrudnienie wzrosło o 6%, w ministerstwach o 16% ) , tymczasem rząd chce scedować na beneficjentów unijnych dotacji koszty własnych zaniedbań związanych z przygotowaniem przepisów o zamówieniach publicznych do unijnych wymagań.
Ciekawy pomysł w tej materii zaprezentowała Elżbieta Bieńkowska, by koszty te wziął na siebie budżet państwa ;-) Ciekawe jak na takie dictum zapatruje się główny lokator w gmachu przy Świętokrzyskiej ? ;-)
Ze swej strony dodam, że należy dać odpór tego typu pomysłom.Trzeba chyba będzie to premierowi i jego ekspertom uświadomić, że niech za swe błędy płacą Ci co nie wywiązali się należycie ze swych obowiązków - ja nagrody nie otrzymam jeśli nie spełnię warunków nakreślonych w MBO ) Jeśli trzeba będzie to i pod kancelarią w Al. Ujazdowskich zorganizujemy miasteczko ( dawno go tam nie było ;-)) , może wówczas i na pomoc Grzegorza Napieralskiego będzie można liczyć ;-) , który przyjdzie w sukurs z jabłkami, a zapewne swego wsparcia nie omieszka udzielić i H. Gronkiewicz-Waltz jak to "drzewiej" bywało ;-))