kataryna.kataryna
26.04.04, 21:02
Nie wiem na jakiej podstawie sąd tak stanowczo stwierdza, że powołanie się na
Millera i SLD było "niezgodne z prawdą". To, że nie ma dowodów na to, że coś
jest prawdą nie oznacza automatycznie, że jest nieprawdą. Czy tej wątpliwości
sąd nie powienien rozstrzygać na korzyść oskarżonego, jak każe prawo? Jeśli
oszustwo jest zagrożone wyższą karą niż płatna protekcja a sąd nie potrafi
niepodważalnie udowodnić oszustwa to chyba powinien wrócić do płatnej
protekcji.