Kulczyk kontra autostrada A1 ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.04, 00:34
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2040087.html
    • leszek.sopot Re: Kulczyk kontra autostrada A1 ? 27.04.04, 00:52
      "Głos WYbrzeża" - na poniżej podanej stronie internetowej stronie zestawił
      wszystkie swoje teksty o autostradzie napisane po 08.08.2003 r.:
      Zagubiona autostrada; Tańczący z autostradą; Papierowa autostrada; Kosztowne
      rozwiązanie; W cieniu A1; Pol-czat; Osobliwe przypadki A1; Odwracanie uwagi;
      Rozumienie polityki; Warunki subiektywne i obiektywne; Autostrada Marko Polo;
      Konwencja programowa UP; Alternatywa pod rozwagę; "Dlaczego Tusk blokuje A1";
      Protestuje nie pracuje; Wpuszczeni w A1; Powiat żąda autostrady; Zdrowie i
      autostrada; Z Helsinek do Aten; Negocjacje trwają; Autostrada zapowiedziana;
      Sen o Warszawie; Archeolodzy ratują; List otwarty w sprawie A1; Dar
      przekonywania pana Pola; Odpychanie autostrady; Winne winiety?; Cała Polska
      buduje autostradę?; Komitet monitorujący Pola; Pol)ne drogi.
      www.glos.gda.pl/Autostrada/autostra.htm
      Kto chce niech poczyta.
    • arcykr A4 jakos nikt nie blokuje 27.04.04, 08:28
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2042728.html
      • Gość: machiavelli Re: A4 jakos nikt nie blokuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.04, 10:24
        Unia Europejska uznała A1 za swoją priorytetową inwestycję, ale w kraju próbują
        udupić sprawę.
        Przypominam, że ta droga obsługiwałaby przede wszystkim Czechy, Słowację,
        Austrię i Węgry poprzez Śląsk (4,5 mln), Częstochowę (150 tyś), Łódź (1,2 mln),
        Toruń, Bydgoszcz, Chełmno(900 tyś), aż na polskie wybrzeże -Trójmiasto (800
        tyś).
        • arcykr Re: A4 jakos nikt nie blokuje 27.04.04, 10:57
          Gość portalu: machiavelli napisał(a):

          Śląsk (4,5 mln),
          Skad wziales ta liczbe?
          • Gość: Machiawelli Re: A4 jakos nikt nie blokuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.04, 23:52
            Jakby wszystko podsumować to wyjdzie tyle.
Pełna wersja