kiemlicz88
27.02.11, 18:48
Polska jest krajem filosemickim, a z Izraelem łączą nas stosunki strategiczne - powiedział minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w obszernym wywiadzie, który ukazał się w niedzielę w anglojęzycznej edycji izraelskiego dziennika "Haarec".
Zdumiony jestem tą wypowiedzią. Filosemicki może być jedynie obecny rząd polski, ale nie Polska.
Dlaczego polski rząd popiera politykę nacjonalizmu i okupacji?
Izraelska amia w trakcie inwazji w strefie Gazy stosowała w obszarach gęsto zaludnionych broń chemiczną - bomby z białym fosforem. Nie pamiętam, aby poruszano ten temat w polskich mainstreamowych mediach. Można o tym poczytać w The Times:
www.timesonline.co.uk/tol/news/world/middle_east/article5447590.ece
Gazę otacza mur, tak więc można uznać, że Palestyńczycy zostali wepchnięci do getta.
Na okupowanych terenach powstają osiedla żydowskie, domy palestyńskie są niszczone buldożerami. W kwietniu 2010 Izraelskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ogłosiło plan budowy 1600 nowych domów dla Żydów we wschodniej części Jerozolimy. Fakt ten stanowi kolejny przykład pogwałcenia prawa międzynarodowego i ustaleń poczynionych w trakcie wszystkich wcześniejszych porozumień pokojowych z Palestyńczykami.
Pytam więc, dlaczego minister wypowiada się w imieniu wszystkich Polaków? Ja nie popieram żadnej zbrodni ani rasizmu. Tak wobec europejskich Żydów, jak wobec Palestyńczyków na Bliskim Wschodzie. Brniemy w ślepą uliczkę stając się prawdziwym osłem trojańskim Ameryki i Izraela.
Ile nas kosztuje tzw. misja w Afganistanie nikt nie wie. A być może wobec kryzysu finansowego jej zakończenie pomogło by budżetowi?!
Zdjęcia z Gazy:
www.ncwpeace.org/WhitePhosphorusAgainstGaza_UN_School/index.html