czy można w Polsce czuć się obywatelem?

02.03.11, 19:06
coraz więcej świadectw tego,że obywatele Polski mogą wyłącznie liczyć na siebie i swoje rodziny, czy to urzędy,czy służba zdrowia , czy policja wszystie sprawy trzeba brać w swoje ręce i załatwiać swoimi siłami...takie przekonanie zaczyna z coraz większa siłą przebijać się do świadomości moich znajomych ...
każdy ma swoje prywatne doświadczenia , a i prasa jak chocby dzisiajsza wiadomość dotycząca napadów z bronią w ręku w Gdańsku i reakcji policji nie zostawia nam żadnych wątpliwości...
pojawia się zatem pytanie po co nam takie państwo?
    • hummer Re: czy można w Polsce czuć się obywatelem? 02.03.11, 19:10
      Obywatelem zawsze. Obywasz się z tego i owego. :)
    • swarozyc Re: czy można w Polsce czuć się obywatelem? 02.03.11, 19:13
      Takie panstwo jest zdolny stworzyc zbolszewizowany katolak. Innego nie potrafi.
      Jezeli sie nie podoba to proponuje nastepujace:
      Dekomunizacja
      Dekatolicyzacja
      Resocjalizacja
      Normalizacja.
    • wanda43 Re: czy można w Polsce czuć się obywatelem? 02.03.11, 19:35
      Powiem wiecej. Szaraczek Kowalski musi byc ciagle przygotowany na atak ze strony urzedow albo jednej z kilkunastu sluzb mundurowych. Kiedys sie mowilo, ze cos jest pewne, jak w banku. Teraz i banki, to oszusci. Brzydzi mnie to panstwo i gdybym miala mniej latej, to juz dawno spakowala bym klamoty.
      • karbat Re: czy można w Polsce czuć się obywatelem? 02.03.11, 19:41
        Panstwo nie jest dla Polakow , oni sa jego petentami .

        Polacy jako narod , tacy sami jak wiele innych narodow .
        Polska jako panstwo , - zdolnosc do zarzadzania ,organizowania ... Bantustan .
    • vladexpat A kto to jest obywatel? 02.03.11, 19:50
      anna-76 napisała:

      > coraz więcej świadectw tego,że obywatele Polski mogą wyłącznie liczyć na siebie
      > i swoje rodziny, czy to urzędy,czy służba zdrowia , czy policja wszystie spraw
      > y trzeba brać w swoje ręce i załatwiać swoimi siłami
      ...takie przekonanie zaczyn
      > a z coraz większa siłą przebijać się do świadomości moich znajomych ...


      Właśnie na tym polega poczucie obywatelskości a nie na biernym oczekiwaniu co zrobi państwowy urzędnik. Nie wiedziałaś?
      • karbat Re: A kto to jest obywatel? 02.03.11, 20:00
        w Polsce od czasu transformacji rzadzilo tylko TRZYNASTU premierow ,
        jak .... w Bantustanie .

        Trzynastu premierow i ich rzadow , ile ich koncepcji rzadow ...
        wiekszosc to dmuchanie w gwizdek .
      • ania-bell Re: A kto to jest obywatel? 02.03.11, 20:06
        vladexpat napisał:
        "wszystie sprawy trzeba brać w swoje ręce i załatwiać swoimi siłami" - na tym polega poczucie obywatelskości a nie na biernym oczekiwaniu
        Otóż pozwolę się nie zgodzić z powyższym ponieważ z definicji
        "Obywatelstwo to więź prawna łącząca jednostkę (osobę fizyczną) z państwem, na mocy której jednostka ma określone prawa i obowiązki wobec państwa, a państwo – analogicznie – ma obowiązki i prawa wobec jednostki" więc nie do końca powinniśmy załatwiać wszelkie sprawy swoimi rękami.

        Państwo ma obowiązki wobec obywatela tak jak matka wobec dziecka i tak jak dziecko liczy na matkę tak i obywatel ma prawo liczyć na pomoc Państwa.
        • etta2 Re: A kto to jest obywatel? 02.03.11, 20:16
          "...jak matka wobec dziecka..."

          Jasne, pupcię wytrzeć, papu do buzi dać, Pracę, mieszknie, cebulę i kartofle na zimę i łezki otrzeć nad płaczkiem, że się Panu Bogu nie udał......
          A prócz tego armię ludzi do roboty, by TWOJE POTRZEBY zaspokoić, bo ktoś musi na to zarobić, sieroto po PRLu.
      • zoil44elwer Re: A kto to jest obywatel? 02.03.11, 20:16
        Obywatel to taki pokorny pan w urzędach nazywany natrętem lub petentem
    • zoil44elwer Re: czy można w Polsce czuć się obywatelem? 02.03.11, 20:03
      Nie tylko można a należy czuć się zdyscyplinowanym obywatelem podatnikiem(owieczką do strzyżenia)
      • karbat Re: czy można w Polsce czuć się obywatelem? 02.03.11, 20:54
        panszczyzna upadla w Polsce stosunkowo pozno , trudnosci ze zmiana mentalnosci ...

        to moze stad , dzis taki stosunek URZEDU do obywatela , jak kiedys pana do chlopa ....
        a najgorzej jak osoba z mentalnoscia panszczyznianego parobka zasiadzie na URZEDZIE .
    • porannakawa01 Re: czy można w Polsce czuć się obywatelem? 02.03.11, 21:55
      Można.
      Nie liczę na pomoc od nikogo.
      Liczę jedynie na możliwości, które mi państwo daje do zagospodarowania - i z tym sobie radzimy. Raz lepiej, raz gorzej.
      Liczyć na to, że ktoś albo coś mi cóś da - jak Kaczyński obiecał każdemu rower marki Ukrauina, pęto kiełbasy i mieszkanie bezpłatne - wydaje się zaszłością rodem z komuny niewyplenioną.
      Działamy w samorzadzie, tworzymy inicjatywy lokalne aby nam się u nas lepiej żyło.
      I żyje nam się w Polsce dobrze.
      Państwo juz nie wymaga ode mnie samolustrowania - a wymagali gdy chciałam napisać artykuł do czasopisma geograficznego o Hawajach. Warunkiem przyjecia do druku była samolustracja.
      Artykułu o wulkanach hawajskich.
      Mam możliwość zarabiania aktywnie inwestując na giełdzie.
      Żyjemy spokojnie z laptopem jako instrumentem pracy i zarobków.
      I dużo podróżujemy.
      I jestem dumna, że jestem Polką.
      Na wyspach Fiji - gdy dowiedzieli się, że jesteśmy Polakami pokrzykiwali - Oooooooooo! Walesa i Papa Paolo Secondo! Po czym machając do nas rękami biegli na drugą stronę ulicy do znajomych pokryzkując o tym, że jesteśmy Polakami. I ci znajomi machając do nas wesoło pokrzykiwali - Oooooooo! Poland, Walesa, Papa Paolo!
      A a propos napadów? Przecież Czuma wnosił o pozwolenie na dostęp do broni dla normalnych obywateli. Zbrodzień pięć razy się by zastanowił czy warto włamywać się do cudzego domu.
    • makova_panenka Re: czy można w Polsce czuć się obywatelem? 02.03.11, 21:56
      Szanowna pani.
      Nieświadomie Polacy ćwiczą już dziś jedyny prawidłowy sposób zorganizowania społeczeństwa przyszłości, społeczeństwa czasów post-industrialnych, kiedy przyjdzie ponownie wieść niskoenergetyczne życie na poziomie lokalnym i trzeba będzie sobie radzić ze wszystkim samemu na poziomie najmniejszych jednostek organizacji - gmin i sołectw.
Pełna wersja