Po co ułaskawiać od wyroku w zawieszeniu?

07.03.11, 16:52
Ułaskawiony przez śp. Kaczyńskiego partner jego zięcia miał wyrok w zawieszeniu. To znaczy, ze po kilku latach uczciwego życia wyrok zostałby zatarty. Po co mu było ułaskawienie i to w nadzwyczajnym trybie? Czyżby liczył się z tym, że popełni nowe przestępstwo, zostanie skazany i ten pierwszy wyrok będzie odwieszony?
    • marta.von.z.palacu Re: Po co ułaskawiać od wyroku w zawieszeniu? 07.03.11, 16:56
      Ten wyrok przeszkadzal mu jedynie w prowadzeniu uczciwych interesow. Kto chce robic business z oszustem? Majac czysta karte mogl liczyc na zaufanie :p
      • man_sapiens Re: Po co ułaskawiać od wyroku w zawieszeniu? 07.03.11, 16:58
        Przestępstwo popełnił. Kilka lat niemożności sprawowania funkcji prezesa to nie była nadmiernie surowa kara - no ale gdy chodzi o kumpla zięcia rodzonego...
    • p_e_o_w_i_e_c Zawsze lepiej jest mieć czyste konto nt 07.03.11, 17:03
    • boblebowsky Re: Po co ułaskawiać od wyroku w zawieszeniu? 07.03.11, 17:17
      Pewnie nie mógł tyle czekać na zatarcie.
Pełna wersja